07.07.05, 12:39
Do napisania tego watku zainspirowala mnie sytuacja mojej kuzyneczki,ktora to
otrzymala propozycje pracy w szkole w Wielkie Brytanii,ale nie jako
nauczyciel na samodzielnym stanowisku,a jako asystentka nauczyciela;i
pensja ,ktora jej zaproponowano wydaje mi sie smiesznie mala,bo wynosi okolo
1000 euro w przeliczeniu z funtow (na miesiac)a koszty utrzymania tam
(mieszkanie,oplaty,jedzenie) sa znacznie wyzsze niz w Holandii.Zastanawiam
sie wiec czy warto nawet za cene tak waznego doswiadczenia,ktore wraz z
rozpoczeciem pracy bedzie jej sie liczyc do stazu.
Jakie zarobki/dochod miesieczny uwazacie za minimalny,zeby normalnie zyc tu w
Holandii,bez wyrzeczen i bez szalenstw?
Obserwuj wątek
    • edytak78 Re: MINIMUM? 10.07.05, 18:28
      Mam sasiadow z Surinamu,ktorzy utrzymuja sie z jednej pensji,a rodzina liczy
      sobie w sumie 7 osob,tylko ze tam jest 5 dzieci i moze zasilki na nie nieco
      podnosza budzet rodzinny.Za to troszke dalej mieszka kolega mojego
      chlopaka,ktory ma 2 fuchy i ciagle narzejka,ze mu nie starcza,na wakacje nie
      jezdzi,bo nie ma za co,samochod ma bardzo zuzyty i ciagle zbiera na nowszy,a z
      tego co sam mowil ma kolo 3000 euro miesiecznie.Zalezy wiec jak kto zyje,jakie
      ma potrzeby itp.
      Mysle,ze za 1200 euro spokojnie mozna tu prowadzic normalne zycie.
    • martin.gov Re: MINIMUM? 10.07.05, 21:03
      Zaleznie od potrzeb,bo dla kogos kto ma hobby i nie moze bez niego zyc,to
      minimum bedzie na pewno wyzsze niz dla zwyklego zjadacza chleba.Ludzie zyja tu
      za mniej niz 1000 euro miesiecznie,zyja skromnie i tez nie narzekaja wiec chyba
      za tyle tez mozna.Wiele zalezy od tego jaka jest rodzina,czy sa dzieci,gdzie
      sie mieszka itp,itd.
    • grzesiek.ps Re: MINIMUM? 12.07.05, 15:09
      Zgadzam sie z przedmowcami,aczkolwiek dodam,ze w miare jedzenia apetyt
      rosnie.Gozej jest jesli nagle jakies zrodlo dochodu odpadnie,wtedy trudno
      zacisnac pasa i zrezygnowac z tego,czego przedsmak poczulo sie
      wczesniej.Najwazniejsze,by w zarzadzaniu budzetem kierowac sie nie tylko
      zachciankami,ale przede wszystkim rozumem.
      • mkornet Re: MINIMUM? 11.09.05, 20:59
        grzesiek.ps napisał:

        > Zgadzam sie z przedmowcami,aczkolwiek dodam,ze w miare jedzenia apetyt
        > rosnie.Gozej jest jesli nagle jakies zrodlo dochodu odpadnie,wtedy trudno
        > zacisnac pasa i zrezygnowac z tego,czego przedsmak poczulo sie
        > wczesniej.Najwazniejsze,by w zarzadzaniu budzetem kierowac sie nie tylko
        > zachciankami,ale przede wszystkim rozumem.

        Bardzo ciekawi mnie sposob na zycie za mniej niz 1000 € w Holandii. Nie znam
        ludzi, ktorzym sie to udaje
        • blue_ice1 Re: MINIMUM? 20.09.05, 19:44
          Ja rowniez nie :(
          • tyka444 Re: MINIMUM? 22.09.05, 12:10
            a ja znam...co prawda zyja naprawde skromnie ale JAKOS
            daja rade... ale naprawde nikomu nie zycze znalezienia
            sie w takiej sytuacji..
    • zapraszamabc Re: MINIMUM? 13.09.05, 01:37
      zapraszam na forum bez cenzury:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25348
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka