Dodaj do ulubionych

status rezydenta w Holandii

21.11.06, 12:26
Wyszlam za maz za Holendra i od roku mieszkam w Holandii. Mysle o podjeciu tu
pracy, ale slyszalam, ze w takim przypadku musialabym placic tez podatki w
Polsce. W urzedzie skarbowym w moim miescie poprzedniego zamieszkania w
Polsce powiedzieli mi, ze musze tu w Holandii uzyskac certyfikat rezydenta.
Bylam w tej sprawie w urzedzie podatkowym w Holandii, ale tutaj zrobili
wielkie oczy i w ogole nie wiedzieli, o czym mowie. Byl ze mna moj maz, wiec
nie chodzilo o problemy z porozumieniem, ja zreszta dobrze mowie po
niemiecku.Powiedzieli, ze pierwszy raz o czyms takim slysza i ze moge uzyskac
potwierdzenie w Urzedzie Gminy, ze tu mieszkam. W Polsce mi powiedzieli,ze
to musi byc z urzedu skarbowego, a nie z gminy. Jak sie taki status uzyskuje
i zalatwia?Jak to sie nazywa po holendersku? Moze ktos juz to zalatwial i
moze mi udzielic rady.
A tak w ogole to dlaczego zniesiono ten wymog w przypadku Polakow
mieszkajacych w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a nie dotyczy to Holandii? Cos
tu nie gra.No nie?
Obserwuj wątek
    • napolnoc Re: status rezydenta w Holandii 21.11.06, 15:07
      Nie gra, bo w PL jest balagan i nie wiedza co robic z ludzmi, ktorzy zarabiaja
      zagranica.
      Status rezynednta to nic innego jak potwierdzenie, ze rzeczywiscie ponad 180 dni
      w roku przebywa sie poza PL.Ja do swojej skarbowki w PL wyslalam kopie
      ubezpieczenia holenderskiego i moje pisemne oswiadczenie, na ich wezwanie do
      wyjasnienia, odpisalam zeby mi bilet lotniczy przyslali, bo ja za swoje na ich
      wezwania latac nie bede. I mi dali spokoj.
      Miano stworzyc jakis formularz, po wypelnieniu ktorego jasne bylo dla US w PL,
      ze jest sie holenderskim rezydentem, ale oczywiscie tego nie zrobiono i teraz w
      kazdym oddziale panuje radosna tworczosc w tym temacie (kazda panienka z okienka
      ma inna koncepcje).
      Zwyczajowo pani w PL w blad Cie wprowadzila, dlatego w NL nie wiedzieli o czym
      mowisz.
      Zasada jest prosta, jesli wiekszosc roku spedzasz w NL i stad masz wiekszosc
      dochodow, rozliczasz sie ze wszystkiego w NL a nie w PL.
      Jesli chodzi o Anglie, to nie patrz na ten przyklad, gdyz umowy dot. podatkow sa
      zawierane pomiedzy poszczegolnymi panstwami, i to co sie w Angli dzieje,
      Holandii nie dotyczy.
      • kingadpl Re: status rezydenta w Holandii 21.11.06, 16:24
        hmm, z kolei inny urzad podatkowy stwierdzil, ze aby nie placic podwojnych
        podatkow, nalezy sie wymeldowac calkowicie z Polski, zamknac konta, i inne
        urzedowe rzeczy.. Wiec ja tak bede robic w sierpniu, bo wtedy wychodze za
        Holendra. Do tej pory mam 2 miejsca zamieszkania, podobno nielegalnie.. :S A
        oba dokumenty sa jak najbardzioej legalne..
        • napolnoc Re: status rezydenta w Holandii 21.11.06, 19:45
          No widzisz, kolejna bledna udpowiedz niedouczonej urzedniczki.
          No bo niby dlaczego nie mozna byc zameldowanym na stale w PL a czasowo w NL?
          Z meldunkiem to nie ma nic wspolnego, tylko z rzeczywistoscia aktywnoscia.
          Chodzi o to, ze w PL masz tylko meldunek i wlasciwie nic wiecej, zas konta,
          lekarza, ubezpieczenie, prace, meza, rodzine, auto i kurs jezyka tu. I wtedy nie
          ma watpliwosci gdzie tak naprawde mieszkasz.
          Ja sie nie wymelduje, bo jestem spadkobierca.
          • kingadpl Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 18:40
            otoz to, tak naprawde chyba nikt dokladnie nie wie co jest grane....
    • yoll2 Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 10:38
      No i sami widzicie, kazdy ma inne informacje na temat tego "rezydenctwa". Ja
      sie z mojego mieszkania (lokatorskiego) w Polsce juz wymeldowalam, zostala tam
      matka, ale bardzo mnie to dreczy, bo zawsze bylo to jakies zabezpieczenia,
      gdyby cos tu nie wyszlo. Matka jest juz schorowana i ciagle sie martwi, ze
      jakby jej sie cos przydarzylo, to mieszkanie przepadnie. A ja nawet gdybym
      chciala je wykupic, to nie moge przez te bzdurne przepisy. Panie w urzedach
      skarbowych w Polsce za kazdym razem udzielaja innych informacji.Jedna mi
      powiedziala, ze niepotrzebnie sie wymeldowalam, wystarczylby tylko ten statut
      rezydenta, bo jej corka pracuje w Angli, nie wymeldowywala sie , miala status i
      to wytarcza.Itp. itd. Moj maz stwierdzil, ze one musza tak mowic, zeby
      napedzac kase skarbowce, bo przeciez nikt nikomu nie udowodni , ze cos tam bylo
      mowione.Wiec kazal mi wszystko w Polsce zlikwidowac i dac sobie siana z calym
      tym balaganem. Tylko ze szkoda mi mojego mieszkania. Ludzie jakos ten status
      rezydenta zdobywaja , tu w Holandii tez. Wiec jak sie to robi?
      • napolnoc Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 13:14
        Napislam w poscie powyzej jak sie ustala status rezydenta. Papieru na to jako
        tako sie nie dostaje, ani w PL ani w NL. Zrobilas blad, ze sie wymeldowalas,
        niepotrzebnie, zamelduj sie szybko spowrotem. W NL jak podejzewam masz tylko
        meldunek tymczasowy a nie staly.Poza tym, nie majac meldunku w PL masz
        gigantyczne problemy by cokolwiek zalatwic, np nowy paszport itd.
        By miec podkladke, mozesz do swojego US wyslac oswiadczenie o przeniesieniu
        osrodka interesow zyciowych i na tej podstawie okreslic swoj status rezydenta w NL.
        • agnieszkaela Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 14:17
          Bez meldunku w Polsce paszport trzeba zalawtiac przez ambasade. To faktycznie
          gigantyczny problem?
          Zainteresowalo mnie co pisaliscie o sprawach spadkowych, bez meldunku w Polsce
          beda utrudnienia? WYmeldowalam sie jakis czas temu, aby uniknac zamieszania,
          ale sadzilam, ze zycia sobie tym nie utrudnie. Zostawialam nawet mieszkanie w
          Polsce, w ktorym nikt nie jest zameldowany.
          • napolnoc Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 18:41
            Z drugiej strony, sam fakt wymeldowania sie nie stanowi dla polskiego US
            wystarczajacego dowodu o wyjezdzie z kraju.Wiec po co se wymeldowywac ?
            Ja jestem spatkobierca w PL i zadna sila mnie z tego domu nie wymlduje, bo nagle
            durny rzad zmieni przepisy i sie okaze ze nic nie dostane, lepiej miec wszystko
            pod kontrola :)
          • mister1 Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 18:52
            agnieszkaela napisała:

            > Bez meldunku w Polsce paszport trzeba zalawtiac przez ambasade. To faktycznie
            > gigantyczny problem?
            pol roku czekania i wielokrotnie drozej niz w PL
            • yoll2 Re: status rezydenta w Holandii 22.11.06, 19:31
              Dzieki Wam za pomoc. Tak czulam, ze chyba niepotrzebnie sie wymeldowalam. Przy
              najblizszej okazji musze to odkrecic. Trzymajcie sie cieplo i chowajcie sie
              zdrowo:-)
            • merwa Re: status rezydenta w Holandii 29.11.06, 09:44
              napisze jeszcze raz
              jestem zameldowana w holandii na stale i nie mam polskiego adresu. pojechalam
              do kraju odwiedzic rodzine i zgubilam paszport, wiec sie udalam do urzedu
              paszportowego i nie bylo zadnych problemow z wydaniem nowego, oprocz tego ze w
              przypadku zgubienia paszportu placi sie kare (300pln), pisze podanie o wydanie
              paszportu bez stalego zameldowania do ministerstwa. czekalam 2 tyg dluzej niz w
              przypadku normalnej procedury.. pani mi powiedziala, ze moglabym rownie dobrze
              zalatwiac to w holandii ale ostrzegla mnie, ze maja oni swoje ceny i czas
              oczekiwania jest dluzszy, poniewaz wysylaja papiery do poski a potem na powrot
              do holandii..
        • merwa Re: status rezydenta w Holandii 29.11.06, 09:38
          mnie panie w urzedzie powiedzialy, ze z podatkow rozliczam sie tam, gdzie mam
          staly adres zameldowania i prace.. wiec sie wymeldowalam z polski i mam staly
          ad w holandii, i to nie robilo roznicy, kiedy chcialam sobie nowy paszport
          zrobic, po prostu sie jesden papierek wiecej sklada o prosbe na wystawienie
          paszportu bez stalego zameldowania w polsce. po za tym mozna takie rzeczy
          smialo zalatwiac w ambasadzie w hadze, bo chcac nie chcac jestes obywatelem
          polski
          • yoll2 Re: status rezydenta w Holandii 29.11.06, 14:50
            Dzieki Merwa za informacje. Moja sytuacja jest jednak troche inna, bo ja mam
            Verblijfsdocument wazny do 2010 roku, wiec mojego pobytu tutaj chyba nie mozna
            traktowac jeszcze jako pobyt staly, chociaz jestem zameldowana u meza. Ale
            dobrze, ze opisalas swoje spostrzezenia odnosnie wyrabiania dokumentow, bo my
            wszyscy chyba uczymy sie na doswiadczeniach innych, tak trudno jest uzyskac
            jakas miarodajna informacje z oficjalnego zrodla.Hoi!
            • tijgertje Re: status rezydenta w Holandii 30.11.06, 01:11
              Chorobsko chyba mi sie na mozg zaczyna rzucac, bo cos ciezko lapie ostatnio.
              W Polsce chyba sie nigdy nie wymeldowalam, chyba... Do niedawna mialam tak samo
              pozwolenie na pobyt jako partnerka/zona Holendra z pozwoleniem na prace.
              Pracowalam w kilku miejscach, zawsze podatki odprowadzano automatycznie do
              tutejszego urzedu skarbowego i o Polske ani wPolsce nikt sie nie czepial. Jak
              jestes zameldowana od roku u meza tutaj to chyba nie masz sie co przejmowac
              polskimi podatkami? Tu bedziesz pracowac, tu mieszkasz, tu beda odprowadzane
              podatki i musisz sie tu rozliczac. Mozesz to robic razem z mezem, nawet jesli
              nie pracujesz, jest tam jakas ulga podatkowa w takim wypadku. Pod warunkiem, ze
              masz pozwolenie na prace oczywiscie. Czy na twoim zezwoleniu na pobyt nie pisze
              przypadkiem, ze jest ono na pobyt na czas nieokreslony, ale karta jest wazna do
              2010roku? Ja tak mialam, pobyt teoretycznie na czas nieokreslony (zatem staly),
              ale co 5 lat trzeba go przedluzac.
    • yoll2 Re: status rezydenta w Holandii 30.11.06, 09:25
      Tigertje, na moim Verblijfsdokument oprocz daty wznosci jest jeszcze napis
      REGULIER BEPAALDE TIJD, a na odwrocie cos takiego: Gemeenschapsonderdaan.Arbeid
      toegestaan, TWV alleen gedurende eerste 12 maandenvereist. Beroep op publieke
      middelenkan gevolgen hebben voor verblijfsrecht.
      Troche to rozumiem, a troche nie, dopiero od niedawna ucze sie
      holenderskiego.Moj maz mowi, ze niby praca dozwolona, ale moze miec nastepstwa
      dla prawa pobytu. Troche to pokrecone, ale niech tam, na razie i tak
      najwazniejsza jest nauka jezyka.Ale co to znaczy REGULIER BEPAALDE TIJD nie
      wiem. Pozdro
      • merwa Re: status rezydenta w Holandii 30.11.06, 12:42
        teraz to ja juz sama nie wiem...
        jak ja tu przyjechalam (w lutym tego roku) i poszlam do IND w celu zameldowania
        s ie tutaj i zdobycia informacji na temat pobuty, tudziez pozwolenia na pobyt,
        powiedziano mi, ze o ile mam nowy adres zamieszkania (tzn. kogos, kto mnie
        przyjmnie do swojego domu, ze tak to ujme,i bede sie tam mogla zamldwac) nie
        potrzebuje zandgo pozwolenia na pobyt, bo jestesmy z UE. wiec ja na ten
        przyklad nie mam zadnego pozwolenia na pobyt tutaj, bo nie musialam o takowe
        wystepowac..
        potem udalam sie do instytucji, ktora wydaje sofi i poprosilam o swoj numer, i
        oni potzrebowali tylko moj paszport i adres zameldowania.

        oczywiscie inna kwestia jest z praca, nie mam pozwolenia na prace jako taka,
        znalazlam pracodawce w nowo otwartym sektorze pracy (konkretnie hotel, zanda
        rewelacja ale zawsze legalna praca na papierze), ktory wystapil dla mnie o
        pozwiolenie tymczasowe.tak wiec mieszkam tu i (jak na razie) pracuje.

        poszlam tez dowiedziec sie do roc o kursy jezyka, bo juz nie pamietam kto mi
        ta szkole polecil. i w sumie to spotkalo mnie mile zaskoczenie, bo mnie pani
        spisala z paszportu i mi powiedziala, ze niestety nie zaczne od zaraz, bo
        najpierw to ona chce do gminy wyslac prosbe o sfinansowanie mojej nauki..
        pomyslalam sobie na poczatku, ze dlaczego to gmina mialby za mnie zaplacic, i
        za prawdopodobnie bede czeklac na odmowna odpowiedz, ale dostalam pisemko, ze
        gmina za mnie zaplaci i ze zapraszaja mnie na testy kwalifikacyjne. i dzisiaj
        wlasnie bylam na tych testach.. hehe smieszna sprawa, bo to byl taki 'niby'
        test i rozmowa, zeby stwierdzic, na jakim poziomie bede pisala juz
        te 'prawdziwe' testy.. wiec teraz czekam na nastepne pisemko. i jestem dobrej
        mysli, a niech za mnie placa. obdzwonilam wszystkie szkoly (prawie) w moim
        miesciei za jeden level kursu sie placi od 300 do 800 (fiu fiu) euraskow, a tu
        moge zrobic 3 poziomy i nie musze zaplacic nic. dla mnie bomba, i mam nadzieje
        ze szkola dobra.... to taka propos nauki jezyka ];) a, i jeszcze jedno. do tej
        pory, zeby jak kolwiek sie z holenderskim zapoznac, chodzilam na lekcje dutcha
        do buurtcentrum, prawie kazde z nich oferuje cos takiego. nie jest to
        szkolnictwo na najwyzszym poziomie, ale zawsze sie tam czegos mozna nauczyc, a
        ceny sa po prostu smieszne, ja w jendem buurtc. placilam 10e za 20 spotkan
        (jedno spotkanie to dwie godziny lekcyjne), mozna zabic czas, poznac nowych
        ludzi i oczywiscie troche 'liznac' jezyka ];P

        jesli nie mam racji z tym pozwoleniem na pobyt, niech mnie ktos, bardzo prosze,
        oswieci, bo byc moze zyje w nieswiadomosci i przebywam i pracuje tu nielegalnie

        pozdrowienia
        • yoll2 Re: status rezydenta w Holandii 02.12.06, 16:37
          Merwa, z ta praca to nie wiem, ale zainteresowal mnie ten kurs jezykowy. Ja sie
          zglosilam w zeszlym tygodniu na kurs NT2 tez chyba powiazany z ta firma roc.
          Bedzie bardzo intensywny 15 godzin tygodniowo, ale za pierwszy poziom musze
          zaplacic ok. 200 E, a potem za kolejne poziomy podobno jeszcze wiecej.Troche
          mnie to zmartwilo, bo nie pracuje i nawet zapytalam o dofinansowanie, ale
          powiedzieli, ze to juz cena po dofinansowaniu przez gmine( place ok. 5 %-10 %
          kosztow za poziom). Zazdroszcze Ci, masz sporo szczescia, bo ja jakos zawsze za
          wszystko musze placic.Moj maz mowi, ze to za kare,ze mam meza Holendra, ktory
          legalnie pracuje. Co prawda nie zarabia kokosow i ma syna na utrzymaniu, ale to
          niewazne,bo rodzina jest tu raczej zle widziana, lepiej sie oplaca zyc w
          wolnych zwiazkach. Osoby samotne,a juz szczegolnie z dalekich(najlepiej z jak
          najdalszych stron) sa znacznie lepiej traktowane i wszystko maja za
          darmo. "Ciekawy" ten kraj, nie ma co.Korzystaj, jak Ci daja. Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka