lenkaaa
11.11.09, 21:40
I jak tam u was z tej okazji ? :)
Ja w tym roku po raz pierwszy chodzilam z Emilia i bylo super :)
Przylaczylysmy sie do jej kolezanki z klasy, ktora chodzila z siostra i jej
kolezanka a kiedy sie juz pozegnalysmy, to Emilia taka byla pelna animuszu, ze
jeszcze potem obeszla tylko ze mna cala nasza ulice i sama dzwonila i spiewala
az sie dziwilam, ze taka odwazna sie zrobila :) :) :)
A do nas zadne dzieci nie przyszly, bo maz nie wystawil przed drzwi swieczki
zadnej ani innego swiatelka... a ja tyyyle slodyczy nakupowalam...szkoda...