ciacho_78
16.01.12, 10:10
chyba powinnam zaczac od prawdy: jestem leniwa. Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu, tak mowi nasze domowe przyslowie i to niestety prawda.
Natomiast prawda jest tez to, ze nie moge jak wiekszosc ludzi rozpoczac kursu w Rotterdamie w szkole jezykowej z kilku powodow. Sa bardzo prozaiczne, jestem zona swojego meza, co oznacza, ze nasze zycie podporzadkowane jest jego pracy. Moge byc w domu z dziecmi i nie musze pracowac, ale tez nie mam tylu pieniedzy zeby zapemnic im opiekunke na czas moich wypadow do szkoly 2-3 razy w tyg. Moj maz pracuje niby do 17, ale w domu jest zazwyczaj po 18. Oczywiscie wtedy kiedy jest na miejscu. Niestety wyjezdza czesto i to daleko a my siedizmy sami.
Koszt takiego kursu uzalezniony jest od dochodu, wiec tym bardziej mnei nie stac :), bo teoretycznie dochod mamy nie za niski, wiec wylicuyli mi koszt w granichac 1500 euro za semesty co wzbudzilo moj szczery smiech.
Nie mam szans na to zeby jechac do miasta i sie uczyc. Musze zaczac sama i potem jakos szukac nauczyciela na 1-2 razy w tyg w mojej okolicy.
Moze macie jakies patenty na ten jezyk, jakies dobre ksiazki? Nie wiem co? sposob, zeby sie nauczyc, bo ja probuje z tego co znalazlam w internecie, stary mam jakise kursy na mp3 ale to lipa.
Nie moge jakos sie ogarnac z tym, moze ja jestem durniem lingwistycznym, co zreszta podejrzewam, bo naprawde nauka jezykow obcych przychodzi mi z wyjatkowa trudnoscia.
Pomozcie jakos, bo naprawde musze cos z tym zrobic.