agnesandtomek
20.02.06, 10:55
Noramalnie pożyczę od wuja flintę (jest myśliwym, przywiozę ze sobą i (pii)
ustrzelę! Dlatego nie wpisuję się w wątem "z siekierą na lekarza" - bo to już
za mało powiedziane!
Już mam go serdecznie dośći tech jego porad. Dawid znów wymiotuje i ma
rozwolnienie, i boli go brzuch, i ma gorączkę, i kaszle a on mi mówi, ze jest
ok i że tak ma być! No może ja lekarzem nie jestem - oststnio mi to prawie
powiedział - ale jak dla mnie, to to, co dzieje się z moim dzieckiem normalne
nie jest!
Tak więc dziś pakuję nasze manelki i jedziemy na tydzień albo może i dłużej
do Polski. Tam już jesteśmy umówieni na jutro z normalnym pediatrą a nie z
jakimś konowałem.
Nie wiem tylko co zrobić ze szczepieniami, mamy 2.03, w razie gdybyśmy dłużej
zostali? Doradźcie, prosze.