Problemy z wstawaniem, help!

22.05.07, 09:13
Dziewczyny, temat niedzieciowy, ale moze znajdzie sie wspolnota doswiadczen i
pomozecie.

Co rano mam problem ze zwleczeniem sie z lozka, dzisiaj np. budzik nastawiony
na 7ma, a wstalam o 8.30, niewazne ile godzin spie, zawsze budze sie
niewyspana i przewaznie z bolem glowy. Pisze teraz o tym, bo wlasnie wrocilam
z Polski i tam tego problemu nie ma. Klade sie pozno, wstaje o 7mej bez
problemu i moge od razu normalnie funkcjonowac.
Ki diabel? Niskie cisnienie? (mam niskie).
Dodam, ze w nocy balkon zawsze jest uchylony, no i niedawno zrobilismy
wentylacje w sypialni, nic nie pomaga.
Jakies rady? Moze ktoras ma/miala podobny problem?
    • a.polonia Re: ZE wstawaniem, nt. 22.05.07, 09:13
      a.polonia napisała:

      > Dziewczyny, temat niedzieciowy, ale moze znajdzie sie wspolnota doswiadczen i
      > pomozecie.
      >
      > Co rano mam problem ze zwleczeniem sie z lozka, dzisiaj np. budzik nastawiony
      > na 7ma, a wstalam o 8.30, niewazne ile godzin spie, zawsze budze sie
      > niewyspana i przewaznie z bolem glowy. Pisze teraz o tym, bo wlasnie wrocilam
      > z Polski i tam tego problemu nie ma. Klade sie pozno, wstaje o 7mej bez
      > problemu i moge od razu normalnie funkcjonowac.
      > Ki diabel? Niskie cisnienie? (mam niskie).
      > Dodam, ze w nocy balkon zawsze jest uchylony, no i niedawno zrobilismy
      > wentylacje w sypialni, nic nie pomaga.
      > Jakies rady? Moze ktoras ma/miala podobny problem?
      >
      >
      >
    • martaj7 Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 09:24
      A moze twoja podswiadomosc nie czuje presji rannego wstawania? To znaczy wie ze
      nawet jesli sie spoznisz to nic sie nie stanie...A moze jestes na jakims
      etapie, ze nie chce ci sie wstac, bo dzien nie przyniesie nic fajnego?
      Od blisko 2 lat wstaje o 5:30. Praca ktora byla calym moim zyciem dodawala mi
      skrzydel. Wstawalm szczesliwa. Teraz wszystko sie zmienilo i od miesiaca tez
      trudno mi zmusic zeby wstac. Robie to nadal, ale z przyzwyczajenia. Mozna sie
      przyzwyczaic.
      • a.polonia Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 09:34
        Czesciowo to na pewno jest przyczyna, bo nie mam teraz pracy, ale dzien sobie
        planuje, mam studia, spotkania w biurach pracy, itp. Ale na pewno nie mam
        takiej presji, jak wtedy, kiedy trzeba wstac i pojsc do pracy. Z drugiej strony
        w Polsce bylam na wakacjach, wiec moglam spac do woli, a i tak budzilam sie o
        swicie i bylam wyspana. No i te bole glowy :/
        • martaj7 Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 09:47
          Wiem ze jesli zbyt duzo sie spi, albo rownowaga jest zachwiana, to znaczy
          jednego dnia spisz mniej a drugiego wiecej to bole glowy tez sie pojawiaja.
          Ja od niedawan lecze je u fizjoterapeuty.
          A feng shui w sypialni? Myslalas o tym?
          • tijgertje Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 09:55
            martaj7 napisała:
            > Wiem ze jesli zbyt duzo sie spi, albo rownowaga jest zachwiana, to znaczy
            > jednego dnia spisz mniej a drugiego wiecej to bole glowy tez sie pojawiaja.
            > Ja od niedawan lecze je u fizjoterapeuty.

            Martaj, jak leczysz bole glowy u fizjoterapeuty? Mj brat mial problemy z
            czestymi bolami glowy, dal sobie pol roku temu nastawic kregoslup, od tego
            czasu ma spokoj po jednym zabiegu. Sama widze tez poprawe (choc dopiero 2
            tygodnie minely), jakims cudem nagle mniej kawy potrzebuje. W dodatku lepiej
            autem jezdze, bo nigdy w zyciu chyba tak swobodnie glowa nie krecilam:-) Moze
            zamiast fizjoterapeuty jakis osteopata bylby lepszy? No, ale najwazniejsze,
            zeby dzialalo:-)
    • tijgertje Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 09:51
      Pola, mozemy sobie rece podac:-/ Tyle, ze ja akurat bedac w Polsce bylam
      jeszcze bardziej niewyspana niz normalnie. Tez mam niskie cisnienie i z oczami
      na zapalkach najpierw kawe parze, wypijam zwykle 2 z rzedu, zeby jakos
      funkcjonowac. Jak musze wstac, to astawiam budzik 15 minut wczesniej, bo tyle
      zajmuje mi wygramolenie sie z lozka. Za to wieczorem tak kolo 22.00 si budze,
      jak wczesniej sie spac nie poloze, to moge urzedowac do 3.00 ( po polnocy
      zwykle zaczynam prasowanie), a rano nie widze jakiejs szczegolnej roznicy.
      Zauwazylam jednak, ze jezeli sie zmusze, zeby rano wczesniej wstac, szybko sie
      wymoczyc, cos zjesc i wyjsc z domu chocby na chwile, to jakos aktywniej mi
      dzien mija. W sumie mogabym spac cala dobe na okraglo a i tak bylabym pewnie
      niewyspana:-/ Pola, a wzielas poprawke na roznice w polozeniu geograficznym?
      Tam, gdzie bylas sloneczko wstaje ponad godzine wczesniej, wiec w sumie to
      wcale nie takie dziwne, ze w Polsce wczesniej wstawalas:-)
      • a.polonia Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 10:03
        Tijger, wzielam na to poprawke, ale glownie chodzi mi o to fizyczne
        samopoczucie. Jest tragicznie, chyba musze sie zmobilizowac i zaczac znowu
        biegac rano, czulam sie o niebo lepiej, no i teraz mam na to czas.
        No to zaczynam od PONIEDZIALKU haha :)
        A tak powaznie, to chyba wspomne o tym mojemu huisartsowi, o ile sie do niego w
        koncu dodzwonie :/
        • agnieszkaela Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 10:23
          Identycznie mam... Wstawac musze bo mam skuteczny budzik w postaci dziecka
          szarpiacego mnie za reke z prosba CZYTAC. Ale jako niskocisnieniowiec w
          Holandii mam duzo mniej energii i gorzej spie. W Polsce, bez wzgledu na to czy
          to wakacje, czy dluzszy pobyt u rodziny wstaje mi sie lepiej. Choc ostatnio
          jest lepiej-wogole zawsze wiosna i latem czuje sie fizycznie duzo lepiej.
        • tijgertje Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 10:28
          a.polonia napisała:
          No to zaczynam od PONIEDZIALKU haha :)

          Od ktorego? :-)))
          • a.polonia Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 10:38
            smiej sie smiej
            Jutro mam zajecia na 10.45, przed zajeciami pobiegam i zdam relacje (no,teraz
            to mam motywacje :)))
            • nesla Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 12:45
              A moze to przesilenie wiosenne?
              Ja mam tez problemy spaniowe, ale uzasadnione.. nie wiem tylko jak dlugo tak
              pociagne.. Wstaje do karmienia 2-3 razy, karmienie z przewijaniem zajmuje pol
              godziny do godziny, to tak srednio 2-3 godziny na noc niedosypiam, a o 7 rano
              Milena juz skacze po lozku i nie ma rady.. To teraz chyba srednio spie 5 godzin
              na dobe, a normalnie okolo 8, w dzien ie potrafie zasnac.
    • go.ga Re: Problemy z wstawaniem, help! 22.05.07, 13:31
      Pola, moze w Polsce latwiej Ci sie wstawalo, bo bylas tam na wakacjach. Ja tez
      nie lubie wczesnie wstawac, ale jak gdzies wyjade, to budze sie wczesniej niz
      normalnie (zwlaszcza na poczatku wyjazdu), bo tyle atrakcji czeka....
      Poza tym witaj w klubie, tez jestem niskocisnieniowiec uzalezniony od porannej
      kawy, na dodatek "nocny Marek", a "skowronkom" latwiej funkcjonowac, poniewaz
      wszystko jest dostosowane do ich rytmu zycia.
      Co gorsza, potrzebuje duzo snu (8-9) godzin i jesli z jakiego powodu zarwe noc
      to caly dzien chodze rozbita.
      Na niskie cisnienie pomagaja regularne zajecia sportowe. Naprawde duzo lepiej
      sie czuje.
      Za swoj wielki sukces uwazam to, ze sie sama wytresowalam i wstaje prawie
      natychmiast po dzwonku budzika. Kiedys musialm nastawiac 15-30 minut wczesniej,
      ale to w koncu strata cennego czasu, ktory moge przeznaczyc na sen. Skrocilam
      czas wygrzebywania sie z lozka do ok. 3 minut. Nie opisze dokladnie, co robie
      przez te 3 minuty, bo bedziecie sie ze mnie smiac (m.in spiewam sobie piosenke
      o wstawaniu z "Ulicy Sezamkowej" ;-) ale u mnie to dziala ;-).
      • zuzka71 Re: Problemy z wstawaniem, help! 23.05.07, 00:04
        go.ga to jak to dziala, to juz sie przestaje smiac;))
        pola moze masz tak po zmianie otoczenia/powietrza/strefy czasowej (jak juz
        pisaly dziewczyny w pl jest wczesniej ciemno itp) i po kilku dniach to przejdzie.
        a moze macie zawilgocona sypialnie? jakis ukryty grzybek? nie widac a zatruwa
        powietrze.. (kiedys moj M mieszkal w takim mieszkaniu gdzie sypialnia byla
        troszke zagrzybiona, naprawde calkiem malutki grzybek, budzilam sie zawsze z
        trudem i z bolem glowy..zmiana otoczenia pomogla jak reka odjal. jezeli by tak
        bylo u ciebie to sa skuteczne srodki. moze to byloby najprostrze..niestety tutaj
        czesto tak bywa.powodzenia
        • beba3 Re: Problemy z wstawaniem, help! 23.05.07, 04:28
          Podobno juz kilka cwiczen wdechowych przy otwartym oknie budzi i stawia na nogi
          ducha. Gorzej z cialem bo je to juz trzeba samemu doprowadzic do pionu... ;-P
          Mi w Sg tez lepiej sie wstaje i funkcjonuje chociaz moge przewidziec zmiany
          pogody i czasmi mozy mnie w ciagu dnia czy nawet dwie godziny po pobudce.
          Przespac to moglabym tez caly dzien a siedziec w nocy...
          Kiedy klade sie wczesniej to faktycznie mam spokojniejszy sen i lepiej mi sie
          wstaje.
          Dziala na mnie tez kiedy klade sie poczytac czy rozwiazywac sudoku juz po
          prysznicu i myciu zebow i wyciszam stopniowo. Maz gasi swiatlo a ja sie
          wylanczam i spie jak niemowle. A juz rozkosza bylo dla mnie nalozenie sobie
          maseczki nie wymagajcej zmywania (material nasaczony jakims plynem). Musialm
          polezec z nia kilka minut i juz odplywalam, jednym ruchem ja zdjelam i zasnelam
          snem sprawiedliwego. Rano tez obudzilam sie zrelaksowana i wyspana (szkoda ze
          nie piekniejsza ;-P).
          Na gleboki sen polecam tez troche wysilku przed snem. Ja preferuje zajecia z
          mezem niz gimnastyke ale co kto woli czy ma pod reka. ;-P
          PS Martaj! Nie pracujesz w tej chwili? I naprwde wstajesz o 5:30?
          Mowia, ze przywyczajenie druga natura czlowieka.
          Kiedy znajdziesz kolejna prace zachowanie rytmu dnia przyda Ci sie i
          zaprocentuje. :-)
          • a.polonia Re: Problemy z wstawaniem, help! 23.05.07, 10:15
            dziewczyny, sukces! Dzisiaj wygrzebanie sie z wyrka zajelo mi 15 min! Moze to
            dlatego, ze od rana swieci slonce? Skompletowanie/uprasowanie/odklaczenie
            stroju zajelo mi natomiast 1,5h, ale to juz inna inszosc, musze zaczac prasowac
            na biezaco.
            No i bylam narozmowie w kolejnym uitzenbureau i po raz pierwszy jestem
            zadowolona, bylo konkretnie i entuzjastycznie, no zobaczymy czy cos z tego
            wyniknie.
            • martaj7 Re: Problemy z wstawaniem, help! 23.05.07, 10:25
              Wlasnie Zuzek napisala co ja zapomnialm, a co wydaje mi sie bardzo wazne. Ten
              grzybek. Wystarczy jakis osad na okanch, czy zagrzybiona sciana pod oknem, a
              naprawde moze to dostarczyc wielu klopotow...I rozwiinac sie nawet w bardzo
              grozna chorobe...Wiec sprawdz to Pola. Bedziesz pewna i spokojniesza.
              Beba. Ja pracuje wciaz. Niescisle napisalam, zmienil sie klimat w pracy i moje
              nastawienie, w kazdym razie mam jeszcze miesiac w starej firmie a od lipca
              zaczynam w nowej. Ale tez bede wstawac tak wczesnie zeby jakos omianc korki.
              • beba3 Re: Problemy z wstawaniem, help! 24.05.07, 03:26
                Martaj!
                No to jeszcze miesiac! Tylko miesiac. I az...
                Klimat sie zmienil bo zmieniasz prace czy zmieniasz prace m.i. dla tego ze sie
                klimat zmienil? ;-)
                Bo to pierwsze jest naturane a i czlowiek sobie tak troche to podkoloryzowuje
                bo chce miec pewnosc, ze dobrze robi. Z jednej strony przepracowalas tam szmat
                czasu i masz zapewne fajne wspomnienia a z drugiej: (tu juz sobie sama
                dopowiedz): czy wyzsza pensja, czy blizej do domciu, lepsze godziny pracy,
                awans, mozliwosci rozwoju czy moze wiecej spokoju, mniej stresujaca praca itd
                Jakies przeslanki byly do zmiany ale niepewnosc jak bedzie chyba doskwiera?
                Jakos dociagniesz do konca! :-)
                Pola!
                Gratuluje udanej rozmowy! Mam nadzieje, ze znajdziesz fajna prace!
                A jak studia? Powoli do przodu?
                I naprawde udaje Ci sie odklaczyc ubrania? Kotow nie mialam ale Tesciowa jak
                najbardziej i kurcze, zawsze cos znajdywalam i to w nieodpowiednim czasie i
                miejscu. I pomyslec ze koty z gatunku niedotykalskich ale wystarczylo ze raz,
                mimochodem sie otarly o lydki juz mialam wydlubywanie rajstop zapewnione. ;-)
                • a.polonia Re: Problemy z wstawaniem, help! 24.05.07, 09:04
                  Hm, wiec zaczne od tego (chociaz wiem, ze to nie ten watek), ze
                  GDZIE SA MOJE BUTY DO BIEGANIA???
                  aaaaa!!
                  Wstalam o 7.30, zeby pobiegac, w pelnym umundurowaniu i ... nie moge znalezc
                  butow! Ostatnio porzadkowalam szafke, bo i sie juz nie miescilo obuwie i
                  posialam gdzies, no przeciez nie wyrzucilam? Jakies sugestie? W lodowce juz
                  nawet sprawdzalam...No nic, w zastepstwie wlaczylam sobie Pilates i
                  pocwiczylam, ale tylko cwicz. na nogi, bo miesnie brzucha bola mnie juz trzeci
                  dzien (po lekcji tanca :P).

                  Beba, studia POWOLI do przodu :) Wlasnie pracuje nad ostateczna wersja pracy
                  licencjackiej i chce zaczac w koncu mastera pisac.
                  Oczywiscie, ze mozna odklaczyc, ale robie to zaraz przed wyjsciem z domu i od
                  razu uciekam, zeby mnie nie dopadly :)) Wlasciwie to powinnam sie ubierac na
                  klatce schodowej :))
                  Nie ma szans, zeby po domu chodzic w odklaczonych ciuchach, bo siersc jest
                  doslownie wszedzie.

                  A co tam u Was, Bebus? Ech, Ty to masz zywot, pewnie codziennie wylegujesz sie
                  przy basenie i konsumujesz pyszne jedzonko bez koniecznosci gotwania tegoz? :)
                  • beba3 Re: Problemy z wstawaniem, help! 24.05.07, 17:06
                    Wylegiwanie przy basenie jest katusza tzn w wersji jak praktykowalam w Europie
                    ale tak kilka minutek aby sloneczko chwycilo, to mozna. ;-) W cieniu
                    najlepiej. ;-P
                    Jak widac na moim przykladzie, nawet jak szum fontann i natryskow wdziera sie
                    oknami do domu, mozna sie na to udopornic. Codziennie to nie ale w weekend to
                    obowiazkowo i tak ze dwa razy w tygodniu, najczesciej sama.
                    Jedzonko pychota! Szkoda ze slubny ma gust fanaberyjny. Musze jemu kupowac to
                    samo a sobie wyszukiwac bo ja mam ochote na urozmaicenia a on woli standard:
                    ryz, omlet, fasolke zielona, jeszcze jakies zielsko i parowke podsmazana. ;-P
                    I po to do Singapuru sie jechalo?!
                    Na lunch zapodaje sobie najczesciej kuchnie indyjska, spryciulek! No ale lunchy
                    to my gdzie indziej jemy...
                    Tez sie pytam gdzie sa moje buty? ;-) Odpowiedz jest prosta: w sklepie. czekaja
                    az pojde i je odnajde. Tez bym sobie poszla pocwiczyc ale zakup trampek to bylo
                    nieporozumienie! Myslalam ze troche sie w nich rozcwicze ale nie da rady. Nie
                    wiem jak ludzie w nich chodza po ulicy..?
                    Buty moze cipnelas do szafy? Jakis pawlacz masz? A moze komorka na rzeczy rozne?
                    Pomieszczenie przy kuchni? Pokoj goscinny czydo pracy z nieotwierana od wiekow
                    szafa? A moze leza w reklamowce bo 'wlasnie mialas isc pocwiczyc' czy tez w
                    sportowej torbie?
                    Pomoglabym Ci z mila checia ale nie bardzo wiem jak wyglada Twoje M.
                    Przygladalam sie kociakom i patrzalam na tlo ale to za malo.
                    Po cichu przypominam ze mialas wrzucic zdjecia wnetrz na Forum. Przeoczylam czy
                    sie migasz? ;-)
                    Dopiesc prace licencjacka i zabieraj sie za stopieniek wyzej!
                    A kociaki to juz pewnie wyrosly nie do poznania? Sztuk: dwa czy jeszcze na
                    jakegos siersciucha sie skusiliscie?
                    PS Przypomnialo mi sie ze my mamy rybki. Od tygodnia. Koszmarek ale coz. Dzieci
                    przywlokly z jakiejs farmy. Same lapaly. Musialam dokupic sprzet a potem
                    jeszcze wiecej rybek bo padaly. I teraz mam sprzatanie a dzieci pukna trzy razy
                    w akwarium, sypna pokarmu i czesc!
                    Szkoda ze Jaga alergik, ze mebelki nie nasze i kocio moglby je sobie upodobac i
                    szkoda ze tu koty nie maja ogonow. Kot bez ogona to nie kot! ;-P
                    Moze kiedys jak sie dzieci wyprowadza? ;-P Bo akwrystyka to mnie jednak nie
                    pociaga...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja