dorkasz1
20.03.16, 08:07
Będzie o drzewek malowaniu. Święta za pasem, więc w ogrodach odchodzi wielkie malowanie pni na biało. Sporo ludzi wie w jakim celu się to robi, ale w dalszym ciągu wiele osób maluje drzewka "żeby robactwo wytępić". No więc robactwa się tak nie wytępi, a o tej porze roku dla zdrowia drzew nie ma to żadnego znaczenia. Jedynie na święta będzie ładnie (co się komu podoba), biało. Aby miało to sens zdrowotny, drzewka powinno się malować między listopadem, a lutym. Chodzi o to, aby zmniejszyć stopień nagrzewania ciemnych pni i uchronić drzewa przed pękaniem kory. A może się tak zdarzyć wtedy, gdy w dzień piękne, ostre słońce pobudza soki drzew do wędrowania, a w nocy przychodzi mróz i rozsadza komórki wypełnione sokiem. Miejsce pęknięcia staje się otwartą bramą dla różnych patogenów i od tego często zaczyna się początek końca życia drzewka. I tyle. A na spotkanie robactwa, które teraz zaczyna wydobywać się z ziemi i po pniu wędruje na wielkie żarcie, które oferuje drzewko z młodymi pąkami, proponuję kleistą taśmę, którą okleja się pnie drzew. Prosta w użyciu, skuteczna i znacznie ograniczająca populację robactwa, pozwala zmniejszyć ilość chemii, którą częstujemy nasz zatruty świat.