marek287
21.09.07, 16:54
Mówiąc szczerze myślałem, że są granice absurdu, ale jak widać
niektórzy wciąż potrafią mnie zaskoczyć. Otóż nasz wspaniały makler
był na filmie "Katyń" - szacunek, bo post był napisany o 12, więc
musiał być na pierwszym porannym pokazie. Różne czytałem recenzję w
życiu, ale ta zwaliła mnie z nóg, otóż nasz wspaniały Makler - nie
poleca filmu zwłaszcza dla młodzieży, bo film nie jest lekki, łatwy
i przyjemny - Uważam, że to jest rewolucyjne i nowatorskie podejście
mie tylko do tematu filmu Andrzeja Wajdy, ale całej kinematografii.
Wygląda na to, że makler idąć na film przedstawiający tragedię 15
tysięcy naszych oficerów i całego narodu spodziewał się sympatycznej
komedii romantycznej, albo drugiej części testosteronu, a tu taka
niespodzianka ! Nagle pokazują mordowanie niewinnych. Makler
spodziewał się, że będzie to film przedstawiający historię miłości
pary chłopów radzieckich mieszkających w wsi o wdzięczanej
nazwie "Katyń", a tu kolejna niespodzianka - reżyser zaskakuje
pokazując tragedię kobiet czekających na powrót swoich mężów, braci
i ojców. Swoją drogą trochę mi szkoda maklera. Ile musiał przeżyć
przykrych niespodzianek czytając lektury szkolne. Siadając
do "Przedwiośnia" liczył pewnie na wspaniały opis przyrody.
Zaczynając czytać "Krzyżaków" spodziewał się opowieści o
sympatycznej parze pająków. Trudno musiało być też przy "siłaczce"
kiedy liczył na biografię najsilniejszej kobiety świata Anety
Florczyk. Myślałem, że skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju jest
fikcją, a Robert Górski rozmawia z Badylem tylko na niby - Badyl
idziemy do kina ? Grają inwazję zmutowanych grzechotników. Jak to o
czym ? Okazuje się, że są tacy którzy przerastają
rzeczywistość.