mooreland
22.09.08, 09:02
Rządząca partia wchodzi w buty poprzednich ekip i wykorzystuje luki
w prawie, by upychać swoich ludzi na stanowiskach zarezerwowanych
dla apolitycznych urzędników. A że najciemniej pod latarnią,
praktyka ta nie omija Kancelarii Premiera - czytamy w "Newsweeku".
Chociaż nie zdawali obowiązkowych egzaminów i nie są wpisani do
Państwowego Zasobu Kadrowego, to mogą być szefami departamentów w
Kancelarii Premiera. Kancelaria nagina prawo. Czterech na 20 szefów
departamentów w urzędzie stanowiącym bezpośrednie zaplecze Donalda
Tuska to "kierujący", a nie dyrektorzy. To wbrew obowiązującej od
2006 r. ustawie o Państwowym Zasobie Kadrowym (PZK). Zakłada ona, że
wyższe funkcje w administracji państwowej można powierzać jedynie
osobom zarejestrowanym w PZK.
"Kierującymi" są Barbara Szymborska, Tomasz Bolek, Mateusz
Matejewski i stojący na czele Centrum Informacyjnego Rządu Jacek
Filipowicz. Filipowicza, byłego dziennikarza, ściągnęła do
Kancelarii Agnieszka Liszka, do niedawna rzecznik gabinetu Tuska.
Matejewski to działacz PO z Małopolski, który uchodzi za człowieka
Adama Leszkiewicza, zastępcy szefa Kancelarii.
Kancelaria zatrudnia jak może - mówi dyplomatycznie wiceszef PO
Waldy Dzikowski, członek sejmowej komisji administracji i spraw
wewnętrznych.
Wiadomosc jest cytowana za tygodnikiem NEWSWEEK.
I na koniec. Jest to ostatnia wiadomosc z serii politycznego
polskiego bajzlu! To nie ma sensu, jakies licytowanie sie kto
bardziej rozkrada Polske. czy PO, czy PSL a moze LiD i PiS. Wazne
jest jedno dla obywatela tego Panstwa. KAZDA ekipa rzadzaca w
stopniu mniejszym czy wiekszym kradnie. Kazda duzo obiecuje a potem
nic nie robi. I wlasnie dlatego Polska wyglada tak jak wyglada! Nie
jest dla mnie istotne takze co wisi w Urzedzie. Krzyz czy moze rogi
byka. Niech wisza nawet relikwie !Wazne jest jak Urzednicy
zalatwiaja nasze sprawy i jak odnosza sie do petentow. Nie
interesuje mnie z jakiej sa opcji politycznej! Nie interesuje mnie
czy ktos robi czy tez nie bledy ortograficzne. jezeli dobrze
pamietam nikomu ich nie wytykalem. Nie kazdy z nas musi byc Kuba
Strzyczkowskim. Nie interesuja mnie lesbijki i padaly do momenty
kiedy nie staja na mojej drodze. Moze zmienimy tresc pisanych postow
i wniesiemy do gminy swierzy oddech. czy to jest mozliwe? Jestem
przekonany ze Burmistrz ma otwarta glowe na pomysly. Gorzej z
zastepca- po kilku kontaktach osobistych widze ze czlowiek jest
przypadkowo na stanowisku.
Pozdrawiam mieszkancow i informuje ze zalozylem forum "Miłoszyce"
Tutaj podobnie chyba jak w przypadku kamienca Wroclawskiego bedzie
stanowczy sprzeciw przeciwko wlaczenia do Jelcza-laskowic (kamieniec
mieli wlaczyc do Wroclawia). Nie bede sie rozpisywac dlaczego ale z
rozmow z mieszkancami wynika ze niewielu chcialoby tej fuzji.
Pozdrawiam