Dodaj do ulubionych

Moja wygodnicka :-)

20.12.04, 11:13
Suczyca moja wczoraj asystowała mi przy robieniu obiadu, kręcąc się pod
nogami i czatując na spadające kawałki :-). Gdy ją to zmęczyło, wyjęła sobie
z szuflady plastikową reklamówkę, położyła ją pod kuchenką, udeptała
starannie i wyłożyła się na niej, by nie tracić mnie z oczu. Oczywiście mowy
nie było o tym, by leżała na gołej podłodze :-D
Obserwuj wątek
    • sliwka1977 Re: Moja wygodnicka :-) 20.12.04, 12:04
      hehehehe dobre :))
    • miss_dronio A gdzie sie ułoży kot.....;') 20.12.04, 14:00
      Swietna historia Commo:)
      A w nawiązaniu do tematu napiszę gdzie sie położy kot:
      -zawsze wejdzie do otwartego kartonu
      -wpakuje się do pozostawionej reklamówki
      -ułoży na stercie świeżo uprasowanego prania
      -wejdzie do łazienki i ułozy się na szmacie do podłogi (w wannie, zlewie,
      misce, brodziku)
      - ułozy się na świeżo rozłożonym świątecznym obrusie (serwetce)
      .....
      A Wasze koty gdzie się ułożą?;)
      • aans Re: A gdzie sie ułoży kot.....;') 03.01.05, 10:23
        czy Ty znasz moje koty??????????? :D
    • orvokki Re: Moja wygodnicka :-) 20.12.04, 15:49
      He he, moja jest lepsza, ponieważ ciąga ze sobą swoją własną podusię bądź kocyk
      z legowiska, na przykład jak siedzę przy komputerze, to przywleka sobie swoją
      podusię (mocując się z nią po drodze, bo kto wie, taka podusia może jeszcze
      żyje??) i układa się na niej :o))))

      A koty układają się na książce lub gazecie, gdy chcę poczytać, na klawiaturze,
      gdy chcę coś napisać,lub na pilocie jak oglądam telewizję. Słowem nie cierpią,
      gdy coś zajmuje moją uwagę bardziej niż one :o))) A tak poza tym, zwłaszcza
      odkąd nastały chłody, najczęściej układają się na mnie, wystarczy, że gdzieś na
      chwilę przysiądę i mam kotka, albo dwa :o)))
    • default Re: Moja wygodnicka :-) 21.12.04, 13:49
      Moje hrabianki oczywiście stale urzędują na kanapie i obowiązkowo każda musi
      mieć poduszkę ;-)) Kiedyś zdjęłam wszystkie poduszki z kanapy do prania, suki
      nie mogły sobie znaleźć miejsca, kręciły się po kanapie z nięszcześliwymi
      minami, drapiąc łapami kocyk, coby chociaż z niego ustroić sobie coś w
      zastępstwie poduszeczki i popatrywały na mnie z wyrazem śmiertelnej urazy w
      oczach. Od tamtej pory mam dwa komplety poduszek na zmianę ;-))
      • pejsik Re: Moja wygodnicka :-) 21.12.04, 16:03
        orvokki, skad ja to znam?? Tylko ze moje psie 26 kilo wagi to juz porzadny
        ciezar. Dopoki jej nie mialam przyzwyczailam sie do czytania i robienia
        wszystkiego na podlodze. Teraz staram sie odzwyczaic bo i tak jest to fizycznie
        niemozliwe jak jakies wielkie lapsko wyrywa ci spod nosa gazete, ewentualnie
        kladzie sie na niej i ja zaslania. Najgorzej z komputerem, bo juz kilka plikow
        mi wykasowala a swoim kudlatym cielskiem notorycznie naciska mi POWER zawsze w
        trakcie jakiejs waznej czynnosci.
    • baskarek Mój bernardyn-PIECUCH 21.12.04, 21:41
      Baskarek zanim trafił do mnie urzędował tylko na podwórku, a spał z innymi
      psami w nieogrzewanym garażu.
      U mnie jak wiadomo awansował na slony, a od czasu mrozów śpi w garażu na soim
      łóżeczku obok kaloryfera. Jest tam około 8-11st.
      A wiecie, gdzie ma ulubione miejsce w domu ten PIES ŚNIEGU, niby ratwnik
      zasypanych lawiną??? Przy najcieplejszym kaloryferze w przedpokoju!
      Oczywiście przeganiamy go do wiatrołapu, ale jaka KRZYWDA !! Do tego futro ma
      takie, że skóry nie widać, sama pierzyna normalnie. Chyba tylko dlatego jeszcze
      się nie poparzył o ten kaloryfer.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka