Dodaj do ulubionych

Konna pasja

26.07.05, 11:45
Córka od niedzieli jest na koloniach w siodle. Już w poniedziałek dzoniła,
czy za rok też może jechać hihihihi
Tak jak ja kocham psy - ona kocha konie. Czy będzie dobrym pomysłem zapisanie
ją do klubu jeździeckiego? (W okolicach zamieszkania jest taki - podobno
niezły) Z czym to się wiąże (no oprócz z pieniędzmi) i tak dalej -
podzielcie się doświadczeniem proszę.

Przyznać się - kto też ma słabość do koni? :-)

Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Konna pasja 26.07.05, 18:58
      pierozek_monika napisała:

      > Córka od niedzieli jest na koloniach w siodle. Już w poniedziałek dzoniła,
      > czy za rok też może jechać hihihihi
      > Tak jak ja kocham psy - ona kocha konie. Czy będzie dobrym pomysłem zapisanie
      > ją do klubu jeździeckiego? (W okolicach zamieszkania jest taki - podobno
      > niezły) Z czym to się wiąże (no oprócz z pieniędzmi) i tak dalej -
      > podzielcie się doświadczeniem proszę.
      >
      > Przyznać się - kto też ma słabość do koni? :-)


      hej, tu mama drugiej takiej koniary ;-)

      Z czym się wiąże? Hm, najpierw proponuję pójść do tego klubu/szkółki kilka razy
      na próbę, zanim córkę zapiszesz "na dobre". Bo czasem to, co "ludzie mówią"
      nijak się ma do tego, co jest naprawdę. Nie zostawiaj jej tam, tylko bacznie
      obserwuj, jak zachowują się instruktorzy, czy tłumaczą, czy starają się
      urozmaicić zajęcia, ile osób bierze udział w jednej lekcji i jaki jest ich
      stopień umiejętności. Popatrz na konie - czy są bardzo zmęczone, czy reagują na
      komendy, czy mają początkującego jeźdzca "gdzieś", a może są podenerwowane i
      łatwo się płoszą? Czy "kursanci" robią coś przy koniu przed jazdą i po niej,
      czy też dostają konia osiodłanego. Ile w ogóle jest koni szkółkowych i ile
      godzin dziennie są jazdy?

      A poza tym - to wór bez dna :-). Porządny kask (nie wierz tym dyżurnym,
      klubowym toczkom!), buty - może nie od razu oficerki, ale sztyblety się
      przydadzą ( to ważne, bo w innych butach podeszwa i obcas mogą być tak
      zbudowane, że będą haczyć o strzemię i gdy córka spadnie, zablokują nogę).
      Czapsy - wcale nie fanaberia,chronią łydki przez zakurzeniem "totalnym", a poza
      tym lepiej się "dogadać" z koniem (lepszy nacisk - tak twierdzi moja córka).
      Spodnie - mogą być od dresu albo legginsy, ale z chwilą, gdy zacznie się
      jeździc więcej albo dłużej, to dobrze jest mieć spodnie do jazdy konnej -
      specjalnie wzmocnione - moja córka kiedyś po jeździe w niewygodnym siodle miała
      tak obtarte siedzenie i uda, że teraz już wiem, po co są specjalne spodnie ;-)
      Po paru "bliższych kontaktach z Matką Ziemią" my kupiliśmy Oli specjalną
      kamizelkę ochronną zabezpieczającą kręgosłup przed urazami.
      I można by jeszcze dużo, dużo...ale na razie wystarczy ;-).
      Jednak najpierw przekonaj się, czy Twoja córka na pewno chce jeździć. Bo teraz,
      gdy jest ciepło, to jest przyjemne, ale gdy przyjdzie błoto, śnieg, mróz,
      zmrok...oj, wtedy trzeba dużo silnej woli,żeby jechać na lekcję ;-)).
      Aha, w tym klubie MUSI być kryta ujeżdżalnia. Z tym, że pamiętaj, że takie
      ujeżdżalnie są nieogrzewane, więc (ale to już tak na zapas ;-) ) czekając na
      córkę ubieraj się jak na Alaskę ;-))). I KONIECZNIE bądź z nią - i po to, żeby
      widzieć jej postępy, i po to, żeby sprawdzać, jak są prowadzone lekcje.
      • pierozek_monika Re: Konna pasja 27.07.05, 08:11
        Bardzo Ci dziękuję - o wielu sprawach o których piszesz nie miałam pojęcia :)
        Póki co, zobaczymy za 2 tyg - gdy się skończą kolonie - czy się nie zniechęciła
        do koni - to by było! :DDDDD.
    • miss_dronio Re: Konna pasja 29.07.05, 23:51
      > Przyznać się - kto też ma słabość do koni? :-)

      OO! Całe dzieciństwo i że tak powiem "nastolactwo" spędziłam w siodle:) Byłam
      zupełnie zwariowana na tym punkcie! Wiele godzin spędziłam na koniu, zaliczyłam
      kilka upadków ale nigdy nie miałam powaznej kontuzji:) To chyba bardzo dobra
      wiadomość dla Mam "koniar":))))))))))
      • pierozek_monika Re: Konna pasja 31.07.05, 19:27
        dziękuję Tobie i Rezurekcji za wskazówki - mam żywe sreberko, więc na wszelki
        wypadek pewnie ją ubezpieczę dodatkowo.
        Minął pierwszy tydzień kolonii, córka miała chrzest, musiała przejść przez
        gnojówkę, pocałować krowę w zad, wypić kumys i inne żarciki. Opiekuje się
        źrebakiem, dorosłym koniem na którym jeździ i jest wniebowzięta.
        Nie podzielam jej entuzjazmu osobiście , bo się trochę boję koni, ale nie daję
        po sobie poznać, nie chcę psuć jej radochy.
    • pierozek_monika Re: Konna pasja 27.08.05, 14:17
      www.klub.amigo-konie.pl/index.php tu zapisujemy Maję do szkółki :)

      Maja najpierw przejeździła 2 tygodnie na koloniach, a potem się tak złożyło, że
      wylądowaliśmy na urlopie zamiast w Augustowie, to w Beskidach, jak co roku
      zresztą ;) . Okazało się, że sąsiad nabył konie jako kolejną atrakcję hotelu i
      Maja od rana do wieczora siedziała przy nich albo na nich.
      Teraz jesteśmy na etapie zakupu sprzętu -najpierw toczek i czapsy
      Pozdrawiam
      • mysiam1 Re: Konna pasja 27.08.05, 14:42
        pierozek_monika napisała:

        > www.klub.amigo-konie.pl/index.php tu zapisujemy Maję do
        szkółki :)
        >
        > Maja najpierw przejeździła 2 tygodnie na koloniach, a potem się tak złożyło,
        że
        >
        > wylądowaliśmy na urlopie zamiast w Augustowie, to w Beskidach, jak co roku
        > zresztą ;) . Okazało się, że sąsiad nabył konie jako kolejną atrakcję hotelu
        i
        > Maja od rana do wieczora siedziała przy nich albo na nich.
        > Teraz jesteśmy na etapie zakupu sprzętu -najpierw toczek i czapsy
        > Pozdrawiam

        Hehe :-) witaj w klubie, Moniko :-D
        Moja Ola była na jednym obozie, z którego wróciła z tak dużym niedosytem, że
        zaraz zapisałam ją na drugi, w stajni, w której uczy się jeździć w ciągu roku -
        ten był tygodniowy, ale za to były 3 godziny jazdy dziennie :-D. Trzy dni po
        powrocie z tego obozu jechaliśmy na nasze wspólne wakacje do....gospodarstwa
        agroturystycznego ze...stajnią, jakżeby inaczej i tam Ola zaliczyła parę godzin
        leśnych jazd terenowych. I już kwiczy o cotygodniową jazdę do "naszego"
        ośrodka. Tylko patrzeć, a wyrosną jej kopytka ;-)
    • andrew.pollack Re: Konna pasja 26.04.19, 12:48
      Ja dla swojej córki kupiłem siodło Prestige Italia i każdemu z czystym sumieniem polecam. Nie jest tanio, ale na dziecku nie warto oszczędzać, a siodło po latach sprzedałem z ponad połowę pierwotnej sumy!
      www.equishop.com/pl/72-siodla-pony
      • ken-ya Re: Konna pasja 01.07.20, 02:26
        Moze jestem przewrazliwiona. Ale kon jest czesto nosicielem -pasozyta falopiensis buski .pasozyt ten uszkadza watrobe, Do dzis widze Supermena na koniu. Umieramy czasami z blachej przyczyny ,ktura sami sobie fundujemy.Wierzyc nie wierzyc ale odrobaczac sie trzeba . Kiedys ludzie na wsi odrobaczali sie na wiosne i przed zima. Nawet moje kury na jesien zjadaja wszystki piolun ze swojego wybiegu, zeby zime przetrwac do wiosny, one dobrze wiedza ze w zime nie beda mialy szansy sie odrobaczyc.A do wiosny pasozyty w ich organizmach zrobia spustoszenie, i na wiosne bedzie ciezko im sie podniesc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka