dopalacze sesyjne

IP: *.crowley.pl 24.01.07, 14:05
Mój kumpel zaliczyał dzisiaj koło z ćwiczeń, pierwsze podejście mu nie wyszło
28 pkt na 100. Dzisiaj po 3 dniach miał 92 procent! Zadziwiające co
farmaceutyki potrafią zrobić z pamięcią ludzką, zastanawiające jest gdzie
zdrowy rozsądek, gdzie w ogóle sens takiego zdawania egzaminów, czy ta wiedza
pozostanie. Dla jasności, kolega sam wyjawił swoje "dopalacze", wszyscy się
zdziwili jak można w ciągu 3 dni, przeobić cały ten materiał i w kuć go na
blachę. Przytoczę teraz parę specyfików na jakich opierał się mój kumpel, a
takze inne sposoby, które wyszły podczas dzisiejsze burzy mózgów między
zajęciami u mnie na roku:

-speed8
-Neuro speed
-ALC
-aspiryna
-guarana
-plussz active i temu podobne
-nautralna kofeina (!), podobno dostępna na allegro, gdzie bardzo łatwo o
przedobrzenie i nabawienie sie powaznych problemów serca, lub nawet zawału,
-tauryna
-thermal pro
-magnez, lecytyna, ginko biloba
-mam nawet koleżankę, która dzisiaj się przyznała do brania leków
psychotropowych babki, które dają jej kopa na parę godzin,
-red bulle i inne energy drinki

Jak widać, prawie cała tabliczka Mendelejewa. Ja uczę się, jak już wysiadam
na silnej herbacie, nie uważacie, że takie specyfiki są niebezpieczne!? Może
poprawiają pamięć, ale na krótko. A wiedza w ten sposób zdobyta, umyka,
pojawia się pytanie o sens studiowania. Jeżeli pójdzie tak dalej, za niedługo
przed egzaminem, będziemy musieli pokazywac wyniki moczu i krwi... Jestem
studentem pierwszego roku, może dlatego jestem tak zdzwiony, może to
powszechny proceder!?
    • Gość: filo Re: dopalacze sesyjne IP: 194.146.219.* 24.01.07, 16:59
      Ja mimo tego, że zawsze byłam przeciwniczką środków chemicznych wzięłam dzisiaj po raz pierwszy Tussipect (2 tabletki) i popiłam go mocną kawą. Sama kawa raczej na mnie nie działa, a teraz czuję dużo energii (może nawet za dużo). Także wniosek: w obliczu strachu przedsesyjnego (moja 1. sesja) byłam skłonna nafaszerować się tabletkami, których pół roku temu nie wziełąbym za żadne skarby. Czuję się tym wszystkim już zmęczona, a stres niestety nie wpływa na mnie mobilizująco, lecz paraliżująco:( Nie widzę innego wyjścia...









      • Gość: Goździkowa ;p Re: dopalacze sesyjne IP: *.21.pl 24.01.07, 23:57
        Pamiętajcie tylko, że często po takich specyfikach pojawia się u wielu osób
        syndrom zbyt wysokiej motywacji (rozpiera je energia i chcą góry przenosić),
        niestety jest ona destrukcyjna szybciej niż komu kolwiek się wydaje, najlepsze
        chyba to umiarkowane pobudzenie: ani zbyt wysokie, ani zbyt niskie --> bo jeśli
        zbyt wysokie j.w. to efekty marne :/ podobnie w drugą stronę się to ma. Poza tym
        ciężko uczyć się na dłuższą metę z bardzo wysokim poziomem motywacji, bo
        człowiek psychicznie nie wytrzyma, gdy nagle okaże się, że fizycznie nie jest w
        stanie siedzieć tyle godzin ile zaplanował w nagłym przypływie energii i owej
        wysokiej motywacji. A później dochodzi tylko zmęczenie psychiczne, oczywiście są
        ludzie mniej i bardziej podatni, ale prędzej czy później każdego owy stan dopaść
        może, bo organizm jest tylko organizmem. :/ Nie życzę nikomu problemów
        motywacyjnych hamujących uczenie się - cos okropnego, bo znam to z praktycznej
        jak i naukowej strony :/
    • Gość: Zuzanna Re: dopalacze sesyjne IP: 83.168.104.* 24.01.07, 18:05
      Nie przesadzaj z ta analiza krwi:-) Od magnezu, lecytyny, ginko, energy drink,
      plussz active sie nie umiera. Od 4 lat korzystam z tego i jakos wiedza w ten
      sposob zdobyta mnie nie umyka, jak to sam okresliles! Ostatnio jak zaliczalam
      cwiczenia to uslyszalam slowa "Bardzo podoba mi sie pani sposob
      myslenia".Owszem moglabym i sie uczyc bez zazywania tych roznych specyfikow,
      ale proces nauki przebiega szybciej dzieki temu. Tak szczerze mowiac dzialanie
      ginko biloba nie jest potwierdzone naukowo ze poprawia pamiec i koncentracje.
      Raczej dziala na podswiadomosc, a od niej bardzo duzo zalezy :-)
    • Gość: gosieńka Re: dopalacze sesyjne IP: *.zmigrod.jarsat.pl 25.01.07, 00:39
      i co on to wszystko tak razem brał na raz?
      • Gość: trsuia Re: dopalacze sesyjne IP: *.chello.pl 25.01.07, 08:36
        a jak sie to zdobywa?
        tak normalnie, w sklepie
        pod etykietka napoj energetyzujacy?
    • Gość: Q Re: dopalacze sesyjne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:28
      Głupota nie ma granic ;))))))))

      Chemia - od częsci z powyższej listy możesz mieć zawał, heee- jak czytam
      jeszcze popijają kawą ! Brawo !
      A reszta w stylu - plusze, ginko, lecytyna etc. - nie poprawiają pamieci ;) a
      jedynie wywołują efekt Placebo.

      No, ale jak kto woli ;)
      Ja tam wolę nie zaliczyć i żyć ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja