freya_v
26.09.13, 16:28
Z czasem zaczęłam mieć wątpliwości..bo..
Zamiast pytać co mogę zrobić by znaleźć pracę pytali kiedy znajdę pracę, co mogę zrobić by partner wrócił pytali czy wróci itd
niby tarot to nie wyrocznia a radca a jednak z czasem odnosiłam wrażenie że bardziej jednak wyrocznia. Teraz zrozumiałam dlaczego.. Bo ludzie chociażby dostali najlepsze porady wolą być bierni i czekać na samoistny rozwój sytuacji.
Podobnie jest przy dylematach. Zastanawia mnie czemu widząc że przyszłość po wyborze x nie rysuje się kolorowo to jednak ten x wybierają i potencjalna przyszłość nie jest już potencjalna tylko powoli spełnia się dokładnie jak pokazał tarot. Naprawdę można odnieść wrażenie że karty pokazują to jak będzie a nie jak może być..
I jeszcze inna sprawa.. Czy przyszłość naprawdę warto znać?
Większość nie liczy się z tym że może dostać odpowiedź wizje przyszłość bardzo odmienną od oczekiwanej.
Jedna pani ucieszy się że za 5 lat spotka miłość druga będzie płakać że musi jeszcze tyle poczekać.. Więc może lepiej było w tą przyszłość nie zaglądać?
Osobiście uważam że tarot najbardziej jest przydatny w sytuacjach gdy chcemy wykonać jakiś krok i zobaczyć czy to będzie dobry krok czy jednak nie. Pytania typu czy kiedykolwiek wyjde za mąż czy będę miała rodzinę kiedy znajdę pracę etc mijają mi się trochę z celem. Nie którzy chcieli by znać wiedzieć jak będzie wygladac ich życie tylko po co? Jeśli okaże się że czeka nas w życiu gdzieś tam w dalszej przyszłości bliżej nie określonym momencie rozwód ciężka choroba wypadek dziecka zdrada i inne przykre/złe rzeczy to czy będziemy potrafili się jakoś na to przygotować? By umniejszyć nasze cierpienie w przyszłości?
Co myślicie..?
Jakie wg was powinny być pytania do tarota? O co go się powinno pytać by wynieść z tej "rozmowy" jak najwięcej..