23.02.20, 18:57
jesteś tam u siebie bezpieczna ?


--
"Crede, quod habes, et habes" smile
Obserwuj wątek
    • leda-is-one Re: Leda 24.02.20, 06:05
      Niki, dziękuję za troskę smile jestem w środku cyklonu, mieszkam w Wenecji Euganejskiej, to jeden z 2 najbardziej zagrożonych regionów, objęty nakazami i zakazami, szkoły i uczelnie pozamykane. Jestem przerażona, plan wyjazdu na dlużej lub na stałe miałam na 2 kwietnia. Takiego rozwoju sytuacji bym się w życiu nie spodziewała. Pozdrawiam Cię serdecznie. Pozdrawiam Was wszystkie. Proszę o dobre, wspierające mnie myśli, energię, pomilczenie ze mną. sad
      O karty się boję prosić.

      --
      smile

      "Myślę, więc jestem"/Kartezjusz/
      • inguszetia_2006 Re: Leda 26.02.20, 19:49
        Witam
        Ledo, służę energią, mam nadwyżkę, nosi mnie. Zapytałam się kart, jak mam ci przesłać energię i wyciągnęłam Króla kielichów. Wypić za twoje zdrowie! Tu nie ma miejsca na znaki zapytania(chyba?)big_grin Co do samego koronawirusa… mądrzy lekarze mówią, że mnóstwo osób już przeszło "grypę" i nawet nie wie, że to była "grypa z koroną", bo jak to odróżnić od przeziębienia/grypy, kiedy jest tylko gorączka i kaszelek? Leczy się objawowo., zbija temperaturę, kocyk, herbatka z miodem, L4. Polacy masowo jeżdżą na narty do Włoch i podróżują po świecie podczas ferii zimowych, granice są otwarte, więc... Nie chcę tematu bagatelizować, ale staram się zachować zdrowy rozsądek. W końcu mamy po coś leukocyty oraz aspirynę, no nie?smile
        Pzdr.
        Ing
        • leda-is-one Re: Leda 28.02.20, 05:24
          Też tak Inga myśle, dziękuję energię i za wsparcie <3 .Ja to się najbardziej boję problemów komunikacyjnych. Juz jest horror, zawieszone busy, najpopularniejszy srodek transportu dla nas. Jak odwieszą, będą dą się kumulować terminy i rezerwacje nakładać. Zobaczymy.
          Dziękuję Inga i pozdrawiam Cię serdecznie, dawaj tymczasem te Twoje nadwyżki energetyczne, niech się nie marnują. Oraz pijcie za moje zdrowie jak rzecze Król.

          --
          smile

          "Myślę, więc jestem"/Kartezjusz/
    • leda-is-one Re: Leda 25.03.20, 05:45
      Pozdrawiam Was z pierwszej linii frontu smile
      Moja podopieczna odeszła 20 marca , ja trwam w oczekiwaniu na możliwość wyjazdu do domu, czując oddech zniecierpliwienia rodziny. Mozliwe ze niedlugo mo każą się zabierać. Deklaracje rządu o powrocie do domu można sobie o kant,,, bo wszystko bez pokrycia, przynajmniej tutaj we Włoszech. Samolot był jeden, powrocić owszem, mogę ale na własne ryzyko a nikt z Polski przyjechać po mnie nie może. Oczywiste dla mnie że kwarantannie trzeba się poddać. Wiem że i u nas coraz trudniej, jednak daleko od domu wszystko się poteguję i ta psychoza strachu i zagrozenia tutaj, nie bez pokrycia z dnia na dzień czlowieka osłąbia.
      Przytulcie smile

      --
      smile

      "Myślę, więc jestem"/Kartezjusz/
      • caro-caro Re: Leda 25.03.20, 08:56
        Ledo, trzymaj się! Trzeba to przeczekać.
        Z tego co piszesz rodzina podopiecznej daje sygnały, że pora na Ciebie. W tej sytuacji to trochę nie na miejscu. Na pewno czujesz się z tym źle, bo gdybyś mogła dawno byłabyś w domu. Dziadostwo się rozlazło na cały świat. Każdy musi dobrze kalkulować jak wyjść z tego cało. Nie podejmuj pochopnych decyzji. Masz o siebie zadbać, o swoje bezpieczeństwo!
        Będzie dobrze. Dasz radę!
        Ściskam Cię serdecznie 🤗
      • niki.x Re: Leda 25.03.20, 19:11
        Leda, jak możesz wracaj dziś albo jutro. Do Polski możesz wrócić do piątku. Potem Cię nie wpuszczą.

        --
        "Crede, quod habes, et habes" smile
      • inguszetia_2006 Re: Leda 25.03.20, 21:28
        Witam
        Przytulam! I współczuję. Masz chociaż możliwość zefirek złapać, piaseczek złoty przesiać przez palce, czy wykluczone spacerki w samotności? U nas też panika, potęgowana przez media, oczywiście. Każdy portal za(korona)wirusowany. Jesteśmy na narodowej kwarantannie, pracujemy zdalnie, nie wychodzimy z domów (a słońce pięknie świeci i kusi), a tu zamiast nagrody same baty informacyjne. Znaj proporcję, mocium Panie! Już mówią (te same media), że będziemy potrzebowali wsparcia psychologicznego, zaraz, teraz i oczywiście po zakończeniu kwarantanny, a następnie straszą, że recesja nas wykończy! O... i tak właśnie podczas epidemii nas "wspierają" informacyjnie, żebyśmy nie ześwirowalibig_grin Mogliby od razu napisać - "wszyscy umrzecie i zbankrutujecie" i byłby spokój, ale jedno zdanie to za mało, trzeba psychikę ugniatać i zaduszać przez miesiąc;-P Ledo, głowa do góry! I tak nic od nas nie zależy, tylko mycie rąk i trzymanie dystansu, więc myję ręce i trzymam dystans, ty pewnie też.
        Pozdrawiam
        Ing
    • leda-is-one Re: Leda 27.03.20, 05:12
      Dziękuję, kochane jesteście <3 <3 <3 czekam i tak, uwięziona w domu, wyjśc tylko z przepustką mogę, na zakupy lub do apteki. Dogadzam sobie, gotuję co lubię, tylko ogoromna troska o bliskich w Polsce jest coraz większa sad . Ja, to ja, w panice/przywykłam/ ponad miesiąc i zamknięciu, a tam się dopiero zaczyna. Wrócić nie mam czym, niby mam obiecane od mojego przewożnika ,z którym miałam w kwietniu jechać, coś się pojawia, ktoś z rodziny, może tranzytem ze Szwajcarii,, czekam. Sytuacja niekomfortowa, niezawiniona przeze mnie, no cóż, zapomina się że mogłam jechać wczesniej, zostałam dla podopiecznej i wygody rodziny, dopóki śmierć nas nie rozłaczy , bo obiecałam.Trzymajcie kciuki, żeby mi się udało w tej scenerii zamknietych urzędów, na czas załatwić zasiłek dla bezrobotnych. Ciężko przez telefon, a sprawa do pilnych należy, podopieczna zmarła, nie zwolniłam się ja ze strachu czy innych powodów. Odsyłaja mnie od jednego do drugiego, ja jezyk raczej kucharek mam bardziej opanowany niż urzędowy, stąd niedomówienia i brak mi rzetelnej informacji.
      Jak to do dzisiaj Niki? Ja rozumiałam że mnie wpuszczą ,tylko z Polski już nie wypuszczą, nikogo też po mnie nie wypuszczą.
      Jasne, myję ręce i trzymam dystans, odrabiam sen i się straszliwie lenię....
      Pozdrawiam Was serdecznie smile Dziękuję za odzew na moj post. Całusy dla Was specjalne, zefirek jest zdradliwy, nie posyłam bo nusz z jaką koroną,,, strach się bać.
      Życzę i Wam zdrówka, wytrwałości, przecież to musi się jakoś skończyć,,
      Tymczasem dbajmy o nasze domowe ogniska, bo co nam zostało?

      --
      smile

      "Myślę, więc jestem"/Kartezjusz/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka