ditta12
20.02.14, 11:32
Bo nadmiernie kochają,tłamsząc,wpędzając w poczucie winy,jednym słowem nadopiekuńcze do upierdliwości.
Matka jest tą matrycą,prototypem, który przyzwala na te normy, które są jej normami i które muszą być posłusznie powielone przez jej dzieci.
Toksyczna matka pojawia się nagle, bez zapowiedzi, bez ustalania dat, czy dyskusji, gdziekolwiek dziecko by się nie wyprowadziło czyt, uciekło na koniec świata. Ona je odnajdzie i sprowadzi, choćby manipulacją pod swoje matczyne skrzydełka. Bo relacja z dzieckiem musi pasować jej do jej własnego obrazka, jaki sobie stworzyła na swój temat. Jako ta idealna matka.
Ja jestem ta wyrodna bo mojego dziecka już bardzo dawno nie widziałam ale i po co?Co mamy sobie mówić?Ploty jakieś?
Może to też nie jest dobre?Czy ja wiem?