Dziś dowiedziałam się od mojej matki znów że ktoś donosi na mnie do ADM.
Jakaś kobieta-tak powiedziała Administratorka gdy załatwiałam sprawy urzędowe tam.
Matka na mnie z hukiem że do mnie ktoś się schodzi.
Ciekawe czy ja mam jakieś prawo do przyjmowania w domu znajomych czy nie mam.
Może mieszkam w celi klasztornej?
Ktoś chce mnie pozbawić mieszkania własnościowego jak już pozbawił mnie piwnicy która do tego mieszkania przynależy?
Czy mam prawa człowieka w Państwie Polska?
Rodzina chce mnie tych praw pozbawić bo wierzą donosicielom a nie mnie.
Jak Kapo gestapo-qrfa(bo się wkurzyłam)