jak nazywa ich,słusznie zresztą moja córka-pojechali na wioskę po słoiki ze żarciem a wieczorem będą nosić wielkie skrzynie,pełne słoików przez teściowe lub mamusie porobionych przetworów,kartofli,cebuli,czereśniów,truskawek,kwiatów pełne torby,ogórów i innych precjozów-smacznego zatem warszawko