Dostałam wezwanie z Sądu na rozprawę,mam nadzieję że ostatnią już.
Na 16.października 2015 godz. 12.00 sala 175 na Solidarności.Sąd okręgowy.
Wystawiłam rzeczy na środek pokoju i zastanawiałam się na co mi tyle rzeczyków(Parys

).
Nie miałam gdzie chodzić po mieszkaniu a nie można nic wyrzucić bo we wniosku mojej rodziny(matka i brat są świadkami w sprawie)jest napisane że wyrzucam rzeczy.
Zepsuty czajnik,połamany opiekacz do grzanek.
Nikt do mnie nie może przychodzić to na chuj mi tyle tależy i szklanków i łyżek i widelcy i noży qrfa!