ditta12
14.08.15, 22:39
Tak naprawdę to ni mnie szczerze jak dotąd zaprosił do swego domu.
Najczęściej chodziło o pożyczenie pieniędzy,opłacanie pokoju którego nie zajmowałam bo zamieszkał w nim brat.
Tak jakoś.
Malarka mnie zaprosiła szczerze,do Gdańska i wierzę jej bo jest taka jak ja.
Ino tylko Sąd nade mną i nie mogę sobie na razie pozwolić na zakup biletu coby Sąd nie stwierdził że rozrzutna jestem.