kitka628
21.06.11, 16:30
...i nie chcą mnie leczyć...Co mam robić?
Nie chcę tu zanudzać, ale w skrócie opiszę- mam wyniki następujące:
Cholesterol 7,6 (norma do 5,2)- czyli wzrosło! z 5,9
OB 32 (norma3-15)- przypominam, że mam takie zawsze...
TSH-3 generacji -2,311 (0,38-4,31) czyli wzrosło z 1,788
FT4-11,77 (9-20) poprzednio 10,42
FT3-4,28 (4-8,3) poprzednio 4,24
Porobiłam USG, Scyntygrafię, wykluczono Hashimoto, Nawet biopsję zrobiłam guzka- wynik- nie- rak.
Lekarze (trzej różni, młodzi i starzy) mówią- wyniki są w normach.
Zawsze uważałam się za osobę rozsądną, ale przyznam się, że mam zamiar wyłudzić w aptece Letrox i zacząć go żreć na własną rękę.
Samopoczucie- staruszki 104 lata, sucha skóra, włosy wyłażą, śpiąca, słaba i ogólnie nadaję się do leżenia na kanapie. Wysiłek każdy mnie męczy, nawet chodzenie po schodach. Odżywiam się zdrowo, chudo, ba, właściwie prawie głoduję, jem ok. 1200 kcal, a proszę spojrzeć na mój cholesterol. Waga słoniowa i od roku się odchudzam bez skutku. Waga ok. 80 kg niezniszczalna. Tragedia.