hashi-tess 25.11.12, 18:52 uważam, ze Twoje posty zaśmiecają forum. Dlatego po kilku dniach wszystkie je usunę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
managr Re: managr! 25.11.12, 22:39 Skoro tak uwazasz to usuwaj. ja nie strasze ludzi bo i po co mam to robić. ja uwazam tylko, ze nalezy sie słuchac lekarza a nie rad na forum. nie powinno sie udzielac tego typu rad, bo sa ludzie, którzy moga potraktowac je bardzo serio i tylko do nich sie stosowac. Ja chorowałam bardzo długo na tarczyce i wiem jak nadczynnosc moze dac w kosc. Niedoczynność nie jest grożna, ale nadczynnośc juz bardzo. nie bede wiecej pisała tu bo i nie mam takiej potrzeby, a i nie zamierzam sie denerwowac waszymi wpisami. Mozesz sobie radzic dalej, tylko czasem pomysl bo mozesz komus tym wyrządzic krzywde. pozdrawiam Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: managr! 26.11.12, 13:01 >Niedoczynność nie jest grożna, A wiesz, że niedoczynność tarczycy (nieleczona) jest (była kiedyś) chorobą śmiertelną? Nadczynność jest trudniejsza w leczeniu, niedoczynność ponoć łatwiej opanować, ale ja bym nie mówiła tak lekko, że jest niegroźna... > nalezy sie słuchac lekarza a nie rad na forum Zgadza się!!! Tylko co, jeśli pacjenci słuchając rad lekarza nadal czują się źle, albo i coraz gorzej (zamiast lepiej)? Jak sądzisz, skąd na forum tylu użytkowników? Wszak diagnoza choroby nie wzięła sie znikąd, wszyscy tu jesteśmy po (i przed) wizytami u specjalistów! Widać jednak, że nie każdy specjalista umie / chce pomóc... Na forum nie leczymy się nawzajem, mozemy tylko doradzić jakie badania zrobić, jak odczytywać wyniki, jak sobie radzić z takimi czy innymi dolegliwościami. A co ktoś zrobi z tymi poradami, to jego wybór. Jeśli ktoś mi doradzi skok z mostu, to raczej nie skorzystam z sugestii, mam swój rozum i sądzę, że większość z nas jest w stanie krytycznie podchodzić do "informacji z netu". A z drugiej strony jak ktoś pisze ewidentne bzdury, to zbiorowa cenzura działa tu natychmiast, zawsze się znajdzie ktoś, kto to wyłapie i sprostuje. A jak to jest u lekarza? Pytasz o coś, on opowiada czasem totalne głupoty (są na forum dowody ), a pacjent nie ma szansy zweryfikować tego inaczej, jak na własnym organizmie... Ot choćby sterydy dobre na wszystko, odstawianie tyroksyny u Hashimotki, wyśmiewanie badania wolnych hormonów, ustawianie dawki na podstawie tylko tsh, uznanie, że niedobory w Hashimoto uzupełnią się same itd itp. Jakbym dłuzej słuchała swojego pierwszego endo, to teraz miałabym naprawdę duże kłopoty (słuchałam go, a jakże... kazał mi wskoczyć od razu na 100 jednostek Euhtyroxu przy tsh 75... przez tydzień to prawdziwa jazda bez trzymanki... aż znalazłam forum i doczytałam jak wprowadza się suplementację przy dużej niedoczynności... konował jeden!) Odpowiedz Link