Witam!
Po radach udzielonych mi w innym wątku postanowiłam podzielić się wynikami mojej siostrzenicy i poprosić o zerknięcie na nie.
Dokładniejsze badania miała robione (był to przełom lutego/marca), ponieważ bardzo często chorowała na zapalenie gardła.
TSH wyniosło 6,25 (0,27-4,20). Miała też robioną morfologię i cukier - wszystko w normie.
Na początku kwietnia siostra pojechała z córą do endo i tak od ok. 06.04 dziewczyna bierze Euthyrox. Początkowa dawka to było 12,5 przez tydzień. Kolejny tydzień dawka 25. Od 3 tygodnia bierze 4 dni w tygodniu 25 a 3 dni 50.
Endo stwierdziła, że to niedoczynność subkliniczna, bo nie ma typowych objawów. Gdy już siostra wiedziała, że córa ma niedoczynność wcześniejsze Jej zachowanie (większe niż zazwyczaj lenistwo, gorsza pamięć i koncentracja) przypisała chorobie. Córka nie miała jeszcze okresu. Endo na wizycie w kwietniu stwierdziła, że jak na Jej budowę ciała powinna już mieć. Dostała 2 dni temu
2 tygodnie po rozpoczętym leczeniu wynik TSH 2,60 norma j.w., anty-TPO w normie. Innych badań nie miała robionych. Dopiero po mojej lekturze na forum i prośbie zrobiły też fT3 i fT4. USG póki co nie robiły.
Wynik z 18.06.2009
TSH 1,67 (0,27-4,20)
fT4 7,93 (9-20)
fT3 6,42 (4-8,30)
Do endo jadą 27.06.2009. Ciekawa jestem jednak tego, jak "Wy" zinterpretujecie te wyniki. Dziewczyna czuje się dobrze. Siostra twierdzi, że jest żywsza, więcej Jej się chce.
Dziękuję!