eutyreoza
24.02.10, 17:30
Polecam książkę
Tarczyca i schorzenia autoimmunologiczne: europejskie sympozjum tarczycy
organizowane przez firmę Merck Serono Noordwijk, 15 - 18 czerwca 2006/ pod
red. Wilmara M. Wirsinga [et. al]. ; [z ang. tł. Joanna Tarnowska - Syta]. -
Wrocław: MedPharm Polska, cop. 2007.
Co prawda są to pisane naukowym językiem materiały konferencyjne i nie czyta
się ich zbyt łatwo, ale warto przez nie przebrnąć, bo to niezła gimnastyka dla
szarych komórek, a i można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Na przykład:
"Istnieją prospektywne dane pochodzące z badania Wickhama opierającego się na
20-letnim czasie obserwacji pokazujące, iż obecność TPO-Ab (antyTPO - dopisek
mój) stanowi wczesny wskaźnik niedoczynności tarczycy, roczne ryzyko rozwoju
jawnej (nie subklinicznej) niedoczynności tarczycy wynosi 2,1%. Ryciny
uzyskane z badania Wickhama demonstrują, że już w stadium eutyreozy przy
stężeniu TSH przekraczającym 2,0 mU/l, 20-letnie ryzyko rozwoju jawnej (nie
subklinicznej) niedoczynności tarczycy jest zwiększone; dane liczbowe nie
zostały uwzględnione w tekście.
Jednakże powyższy fakt stanowi najnowszy argument rekomendujący obniżenie
górnego zakresu normy TSH do 2,O mU/l. Większość europejskich endokrynologów
zajmujących się tarczycą nie zgadza się na to, ale niektórzy z nas wierzą, że
stężenie TSH przekraczające wartość 2,0 mU/l razem ze znacznie podwyższonym
poziomem TPO-Ab (antyTPO - dopisek mój) u młodych kobiet jest bardzo silnym
wskaźnikiem rozwoju niedoczynności tarczycy (postaci klinicznej lub
subklinicznej) w przyszłości, co w takich przypadkach uzasadnia rozważenie
profilaktycznego leczenia małymi dawkami tyroksyny. Aby udowodnić postawioną
hipotezę, należy przeprowadzić prospektywne, populacyjne badania kontrolowane
placebo."