Oto wyniki mojej koleżanki, która ze względu na brak dostępu do internetu nie jest w stanie sama prosić Was o pomoc.
Zasugerowałam, aby zrobiła wyniki (trójka tarczycowa) ze względu na objawy, które uznała za niepokojące (obniżony nastrój, problemy z cerą, depresyjność, wrażenie puchnięcia, opuchlizna pod oczami, trudności z utrzymaniem właściwej wagi mimo pilnowania jadłospisu i -co najważniejsze - trudności z zajściem w ciążę).
tsh 1,67 (0.3-3,6)
ft3 2,35 (2.6-5.5) -8.93%
ft4 1.07 (0.8-1.7) 24,55%
TSH całkiem, całkiem, ale już FT3 bardzo niziutko, a FT4 też nie zachwyca. Poradziłam, żeby sprawdziła ferrytynę, aby ewentualnie wspomóc przemianę (jest wegeterianką, więc może niedobory?). Oczywiście konieczne jest USG, ale boryka się z problemami finansowymi -a mieszka w IRlandii - więc pewnie dopełni reszty, gdy przyjedzie do Polski.
Czy Waszym zdaniem wygląda to poważnie?
Będę wdzięczna za odpowiedź

.