Dodaj do ulubionych

TSH - 99.9 !

07.12.11, 12:56
Fajnie ze znalazlam to forum smile mam te same problemy i malo sie w tym orientuje bo dostalam diagnoze dopiero 3 tyg temu .
Cala moja rodzina ma problemy z tarczyca wiec sie nie bylo to zaskoczeniem ze po ostanim dziecku napuchnelam i zaczelam czuc sie faaaaatalnie . POszlam na badanie krwi i niestety THS - 99.9 , z tego co wiem co wysokie .
Mieszkam w UK wiec nie wiem jak to jest w Polsce ale tutaj zostalam wezwana do lekarza i dostalam levothyroxine 50 gramow ...zaczelam brac i juz po tygodniu super samopoczucie cera zaczela sie poprawiac i ogolnie bylam zaszkowana poprawa , zeszla opuchlizna .... no ale krotko to trwalo bo teraz ( czyli 2 tyg od kiedy zaczelam lekarstwa) znowu tragedia , boli baaardzo tarczyca , oczy zaczynaja puchnac i jestem do kitu a dodam ze mam 3 chlopakow w domu ( w tym jeden dzidzius) .Lekarz kazal powtorzyc badania za 2 m ce no wiec nic tylko meczyc sie dalej .... czy ktos z was mial tak wysokie ths i ile sie leczyliscie , bylabym baardzo wdzieczna za jakiekolwiek porady
pozdrawiam was swiatecznie
agata


Obserwuj wątek
    • cherrie Re: TSH - 99.9 ! 07.12.11, 14:57
      hej,
      ja tez z UK. Miałam diagnozę w paźdz zeszłego roku, tsh 59! 6 m-cy po porodzie. Tylko u mnie GP najpierw leczył moje objawy jako depresję!
      Wiem, jak się czujesz! Niestety na Twoim miejscu zwiększyłabym zdecydowanie dawkę L-thyroxyny do min 100, w przeciwnym razie proces dochodzenia do siebie bedzie trwał bardzo dlugo, a i tak zakładam, że zwiększą Ci dawkę.
      Ja na dzień dobry dostałam 100mcg, po miesiącu leczenia czułam się duzo! lepiej. Pojechałam też wtedy do PL i tam endo przepisał mi 150 mcg! Po dwoch miesiącach miałam tsh 1.05.Wtedy zmniejszono mi dawkę do 125.
      Teraz po przeszło roku biorę 137.
      pozdr.
      w razie jakis pytan pisz!
    • nebiru Czy TSH to miarodajny miernik naszego stanu? 07.12.11, 19:20
      Gdy patrzę na takie wyniki jak Twoje i moje, to zadaję sobie właśnie to pytanie. Czy TSH cokolwiek mierzy przy naszej chorobie?
      Ty masz 99 i spokojnie sobie piszesz komentarze w necie a ja przy 1,8 czułam się jak naćpana i nawet nie byłam w stanie długo siedzieć i patrzeć w ekran. I nawet biorąc pod uwagę, że TSH to wskanik opóźniony i możę ten zmierzony w sierpniu był tym z czerwca, to i tak nasze wyniki dzieli przepaść liczbowa.
      • cherrie Re: Czy TSH to miarodajny miernik naszego stanu? 07.12.11, 21:06
        No wiesz...
        Ja przy tsh 59 miałam wrażenie, że umieram. Dosłownie!
        • agusia324 Re: Czy TSH to miarodajny miernik naszego stanu? 07.12.11, 23:39
          Współczuję samopoczucia.
          Przechodziłam niedawno przez ta gehennę i myślałam że już koniec ze mną.
          Każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na poziom hormonów oraz dawkę leku. Ja np. bardzo silnie odczuwam wszelkie zmiany. Przy TSH > 100 umierałam i błagałam męża żeby mnie dobił bo ja już nie wiem jak się nazywam! Generalnie 8 m-cy "wycięte z życiorysu".
          Zaczynałam od małej dawki tyroksyny (25 ug), potem stopniowo zwiększałam baaardzo powoli, w tej chwili doszłam do 75ug i zaczynam czuć się "jak człowiek" (hormony >50 %, TSH w normie). Tak sobie myślę, że bardziej chyba poziom hormonów tarczycy wpływa na nasz stan niż TSH. Jedni przy b. wysokim tsh czuja się w miarę ok, inni przy tym samym poziomie "umierają". Najgorsze, że lekarze ( w większości) patrzą głównie na TSHsad
          Z dawką też jest różnie-trzeba dobrać odpowiednią dla siebie, oczywiście zwiększając powoli. Ja np. mam wrażenie że obecna dawka jest ciut za wysoka, a tu widzę że na porządku dziennym są dawki ponad 100ug!
          Musisz uzbroić się w cierpliwość i obserwować organizm. Na pewno nie wyzdrowiejesz w przeciągu miesiąca-raczej jest to kwestia kilku. Ale da się z tego wyjść, choć ja nie chciałam w to uwierzyć. Objawy znikają jedne po drugich i będziesz czuć się coraz lepiej.
          Życzę zdrowia i cierpliwości.
        • nebiru Re: Czy TSH to miarodajny miernik naszego stanu? 08.12.11, 06:33
          No ja przy 1,8 miaam wrażenie umierania a mój rodzinny nic w tym nie widział (bo świetne były) ae na szczęście inny lekarz na USG tarczycy dostrzegł zły stan i zaczą leczyć. Za miesiąc TSH było 3,7 a ja się czułm już o niebo lepiej. Wtedy po raz pierwszy zbadałam fT4 5 % i fT3 15 % (być może na pierwszym badaniu te f były jeszcze tragiczniejsze, ale ni9estety lekarz mi tego wtedy nie zlecił... i uznał za prawie zdrową, gdy ze mną się cuda działy.
    • pies_z_laki_2 Re: TSH - 99.9 ! 08.12.11, 00:59
      Badania rób co 4-8 tygodni na jednej dawce, jeśli zmienisz dawkę - odczekaj miesiąc i dopiero badaj krew (tabletkę łyknij PO pobraniu krwi). Rozumiem, że hormon bierzesz na czczo i śniadanie jesz min. pół godziny później?

      Moje tsh 75 szybko spadło, chociaż nadal jestem na L50, bo podniesienie dawki o 6,25 spowodowało wzrost ft3 ponad normę przy niezmienionym ft4 i dygoty sercowe. A szyja boli mnie już od paru miesięcy (z przerwami), więc to chyba częsta przypadłość. Nie wiem tylko co oznacza puchnięcie oczu, chodzi ci o podpuchnięte worki pod oczami, czy o wysadzanie gałek ocznych? Bo pierwsze to zatrzymywanie wody w organizmie związane z niedoczynnością, a drugie to jeden z objawów nadczynności.

      Nie rób gwałtownych skoków dawką, daj czas sobie i swojemu organizmowi na przyzwyczajenie do nowej sytuacji, tzn że hormon którego bardzo brakowało dostarczasz z zewnątrz. W niedoczynność wchodziłaś parę miesięcy, jeśli nie lat, wychodzić będziesz zapewne krócej, ale na pewno nie z dnia na dzień.

      A na przyszłość pamiętaj, że nie leczy się poziomu tsh, tylko ciebie, jeśli będziesz się dobrze czuła z tsh = 0,04, to świetnie, chociaż lekarz pewnie każe ci zmniejszać dawkę... Ale na to masz jeszcze czas smile
      • agi1008 Re: TSH - 99.9 ! 09.12.11, 16:46
        dziekuje za odpowiedzi smile zaczynam sie lepiej czuc ...mam troche wiecej energi i szyja troche przestala bolec . Ide na nastepne badanie krwi w przyszlym tygodniu . Jak na razie mam w domu wszystkich moich chlopakow chorych buuu ... i tylko biegam z domu do apteki i z apteki do domu ....
        cherry a gdzie mieszkasz , ja w Birmingham
        pozdrwaiam wszystkie( i wszystkich) Hashimoto i Wesolych Swiat zycze smile
        • cherrie Re: TSH - 99.9 ! 09.12.11, 20:41
          Hmm, daleko- Belfast
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka