Trochę tego da się uzbierać, takich mitów i półprawd, a nawet nieprawd na temat choroby Hashimoto, objawów, badania i leczenia. Zaczynam
1) slyszalam ze te tabletki co sie bierze na to moga powodowac ze sie tyje
MIT!!!
Syntetyczny hormon tarczycowy (tyroksyna czyli T4) nie powoduje tycia, a wręcz przeciwnie, przyspiesza metabolizm zaburzony przy niedoczynności czyli przy braku tegoż hormonu. Po wdrożeniu suplementacji hormonem tarczycowym (Euthyrox, Letrox itp) na ogół waga się obniża bez naszej ingerencji, albo przynajmniej jest ją łatwiej kontrolować.
2) niskie TSH świadczy o nadczynności.
Mit i prawda, dwa w jednym. Niskie tsh czyli w okolicy dolnej granicy albo poniżej dolnej normy raz świadczy o nadczynności, a innym razem niekoniecznie. Interpretacja zależy od innych czynników.
Prawda - jeśli mamy tsh poniżej normy, a wszelkie objawy wskazują na nadczynność, to jest to najprawdopodobniej nadczynność. Występuje zgodność objawów i wyników badań, jedno potwierdza drugie.
Mit - kiedy badamy parametry tarczycowe i wychodzi nam, że tsh jest niskie, ale wolne hormony tarczycowe (głównie chodzi o fT4) mamy na poziomie poniżej 100% normy, to nie jest to nadczynność. Ale tu nie ma prostego wytłumaczenia.
Przy interpretacji tsh ważne jest, czy jesteśmy zdrowe, czy mamy już jakąś przypadłość, czy jest to choroba tarczycy czy może coś innego, czy jest to ch. Hashimoto, czy zapalenie tarczycy na innym tle, a może jeszcze coś innego, czy zażywamy hormon / hormony tarczycowe, czy nie, czy łykamy jakieś leki wpływające na poziom hormonów tarczycowych itd itp.