anoda34
31.01.06, 22:23
Zwlokłam się wreszcie dzis do endo i jestem szczesliwa, że jest już PO.
Po dogłębnej analizie wyników i zrobieniu usg endo orzekł:
wole guzkowe; choroba autoimmunologiczna tarczycy - nie wymaga leczenia
hormonalnego. Tarczyca wielkości w normie.
Endo powiedział że proces choroby pewnie gdzies już zaczął się w okresie
okołoporodowociążowym. Teraz trzeba się obserwować i w przypadku
niepokojących objawów zrobić tsh ft3 i ft4. Jeśli nic się nie będzie działo
mam się pojawić w ciągu 2 lat.
Powiedział, że przeciwciała są podwyższone ale nie wysokie. To znak że
prawdopodobnie za czas jakiś wpadnę w jakąś niedoczynność. Wyniki mam dobre
więc nie ma co zapobiegawczo podawac hormonów, ponieważ i tak to nic nie da.
Co do moich kołatań to na pewno nie są związane z tarczycą. Dopuścił
możliwość powiązania z moją stwierdzoną nerwicą lękową. Dla świętego spokoju
mam tylko udać się do kardiologa, aby wykluczyć inne przyczyny.
Czyli reasumując Wasze sugestie powinnam:
-unikać stresu
-brać selen
-brać ecomer
-unikać jodu, brokułów, kapusty... czegoś jeszcze????
Czy można jeść śledzie i jeździć nad morze???
pozdrawiam Was serdecznie i dzięki za wszelakie wskazówki