Witam wszystkich bardzo serdecznie,
jestem nowa na tym forum, ale czytam je od kilku miesięcy.
Zaczęłam się leczyć we wrześniu 2006 r. Moje wyniki od tego czasu znacznie sie poprawiły (tak twierdzi lekarz), ale ja wcale nie czuje poprawy.
Na tym forum to może nic szczeglnego, ale ja nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Jestem koszmarnie zmęczona, senna od samego rana, rozkojarzona, nerwowa, włosy lecą garściami, sucha skóra. Lekarz twirdzi, że powinnam juz odczuwac poprawę. Proszę, zerknijcie na moje wyniki. Czy kiedyś mam sznse dobrze sie poczuć?
25-VIII-2006
TSH 165,80 (0,27-4,2)
6-IX-2006
TSH 220 (0,4-4,2)
26-X-2006
FT3 2,30 (2,57-4,43)
FT4 0,62 (0,93-1,7)
anty TPO > 600 (n- do 34,0)
16-XI-2006
TSH 25,01 (0,4-4,2)
FT4 1,03
4-I-2006
TSH 15,04 (04-4,2)
Zazywam Letrox, obecnie 50, ale za każdą wizytą lekarz zmienia mi dawkę. Ponadto Wit.B complex, Polopiryna C, Calperos 1000, Esentiale Forte, Loratan na noc.
Dzis zrobilam TSH prywatnie, bo nast.wizyte mam dopiero za miesiąc.
Miałam robione USG, ale nie mam wyników, dowiem sie cos po wizycie.
Od mojego lekarza dowiedziałam sie tylko, że to "stan uczuleniowo-zapalny tarczycy". Pani wykonująca USG potwierdziła że mam Hashimoto i stwierdziła, że to leczy sie przez całe życie.
Poradzcie, jakie badania jeszcze powinnam wykonać?
Dziękuję i pozdrawiam

mania999