halmoc
30.05.07, 14:30
Wczoraj właśnie byłam u kolejnego lekarza reumatologa. Moje paskudne
dolegliwości trwają już kilka mięsięcy. I byc może jakieś światełko w tunelu?
Od wczoraj diagnoza - fibromiaglia. Dzielę sie tą informacją dlatego,
ponieważ już wcześniej było wiele wątków poruszających temat tych
specyficznych doelegliwości zwiazanych z bolem mięśni i stawów. Wcześniej
już też pisałam, że od stycznia tego roku jest "doskonale ustawiona" jeśli
chodzi o poziomy hormonów. A więc może podjęcie się leczenia
specjalistycznego (chodzi tu głównie o przeciwdepresanty) osiągnie jakiś
rezultat. Czytając wiele arykułów na temat fibiromialgii natknęłam się na
taki wątek: " (...) w grupie osób z fibromialgią częściej znajduje się
przeciwciała przeciwtarczycowe. Dokładne znaczenie tego faktu nie jest
znane, ale nie ulega wątpliwości udział czynników immunologicznych w
fibromialgii, podobnie zresztą jak w deprsji".
Może ten fakt jest Wam znany, ale dla mnie to nowość. Mam zatem nadzieję, że
wreszcie znalazłam odbicie od "swojego dna". Pozdrawiam wszystkich serdecznie.