Dodaj do ulubionych

Jezusie...

31.01.14, 18:48
...jak to boli.
straciłam dziś ząb. ósemkę. rwany w znieczuleniu i w ogole. i falnie mi było, dopóki znieczulenie nie zeszło. myślalam że też zejdę....
aktualnie przyćpałam sobie przyjemną mieszankę leków przeciwbólowych i czuje sie jak skowroneczek big_grin jutro pewnie bedzie gorzej...
tak sie chciałam wyżalić.
Obserwuj wątek
    • annabetka Re: Jezusie... 31.01.14, 18:56
      Jezusie ...zęby mnie zaczęły boleć sad Tak notabene bolących zębów,jak macie jakiś nie dający spać i rwie do kolan trzeba se w dziurkę(w zębie! zboczenice!!!!) nałożyć zmiażdżony goździk(przyprawa) działa w 100procentach,mi pomogło -porada od stomatologa...no ale to chwilowe rozwiązanie bo do lekarza rano i tak trzeba iść.
    • dlania Re: Jezusie... 31.01.14, 21:58
      e tam, z każdym dniem lepiej. Tylko gumy nie żuj. Rok temu moja koleżanka musiała się udac na zabieg wyciagania gumy do żucia z dziury po zębie - trochę jej głupio byłowink))
    • karolina17w Re: Jezusie... 31.01.14, 22:30
      Matko, ze 2 miechy temu miałam wyrywaną... Ulga że przestało boleć (miałam stan zapalny) ale rwanie... Znieczulenie jakieś za słabe - co ja się darłam...
      Na drugi dzień po prostu zwłoki ze mnie były... I antybiotyk dostałam taki, że zwracałam go, coś nie podpasowało mi w nim. I wiem, że do tygodnia czasu nieznacznie krwawiłam, zwłaszcza przy kichaniu. Także łącze się w bólu i przytulam bo wiem co to za dziadostwo wink
      Za to koleżanka, zołza jedna, wrażliwa taka pańca na wszystko - zęba miała rwanego i na drugi dzień nic, jak mi powiedziała to nie uwierzyłam - ani nic nie bolało, ani opuchlizny nie miała posiłki normalne jadł itd... A ja się męczyłam tongue_out
      • dziennik-niecodziennik Re: Jezusie... 01.02.14, 10:21
        a wiesz, ze w sumie zjadłam normalne śniadanie... tyle ze oszczędzajac tę naruszoną stronę. ale nawet skórka od chleba dała sie spożyc. to chyba nie jest ze mną tak źle...
    • andziulec Re: Jezusie... 31.01.14, 22:48
      czy tylko ja jestem taka dziwna, ze po rwaniu ósemki mnie nie bolało? no ni chu chu miałam tylko pusto po zębie i tyle. Noc przed rwaniem to co innego chodziłam z bólu po ścianach tak mnie ósemka "kochala".
    • moonshana Re: Jezusie... 01.02.14, 09:35
      opisywałam kiedyś rwanie ósemki. takich doświadczeń życzę wrogom, np. ebanemu sąsiadowisad
      masz szczękościsk? jak nie masz, to się jeszcze nie ciesz - może się pojawić. pamiętaj, aby nie pokusić się o picie przez słomkę.
      • dziennik-niecodziennik Re: Jezusie... 01.02.14, 10:20
        nie mam na szczęscie, dzieki za ostrzeżenie smile
    • annajustyna Re: Jezusie... 01.02.14, 09:40
      W tym miesiacu mialam 3 razy znieczulenie, bylo ryzyko, ze strace dwa zeby, ale na szczescie nawet korzeni nie trzeba bylo ruszac. Uff. Jakby co, to ibuprofen jest lepszy na zeby niz paracetamol, ale tez nie szalej, w koncu prochy to prochy...
      • dziennik-niecodziennik Re: Jezusie... 01.02.14, 10:20
        e tam prochy, na prochach to ja sie znam, a przeciwbólowe kocham miłością wielką. wczoraj pomogla mieszanka Ketonal Forte+Nurofen plus, czyli ketoprofen, ibuprofen i kodeina big_grin Dzis juz tylko Ketonal. Troche szkoda wink
    • agnewo Re: Jezusie... 01.02.14, 13:04
      Ani nie mow, ze to tak boli ! Ja mam wszystkie 4 osemki do wyrwania...Siedza w dziaslach i nie maja miejsca wyjsc w zwiazku z czym musza mi porozcinac te dziasla i je dopiero wytargac. Malo tego chca mi wyrwac wszystkie 4 przy okazji jednej wizyty. A jak piszesz , ze to taki bol to juz mi sie slabo robi ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka