chyba chcę, chyba potrzebuję.
Jak w piosence: nie pomaga nawet ósma kawa i nastroju nie poprawia chałwa...
Ciśnienie pełzające - typowa sowa ze mnie, budzę się do życia koło 19 -o 23 mogę góry przenosić, a pracuję jednak z rana - w dość typowych godzinach. Nie ma szans się przestawić. Taki rytm biologiczny.
Yerba by pomogła(smak mnie nie odstrasza, jaki i by nie był - skrzypy, paprocie, rumianki, czerwone niedosmaczane pijam namiętnie
POMOŻE?