Dodaj do ulubionych

No to się narobiło...

15.02.14, 17:59
Wiecie co, jestem kurde w ciąży... Nadmieniam, że biorę tabletki, regularnie oraz ściśle zgodnie z instrukcją.. Dlatego nie uwierzyłam jak mi na kontrolnym badaniu USG (bo strasznie mnie brzuch bolał ostatnio) lekarz wykrył wczesną ciążę.. Dziś z rana, nie uwierzyłam do tego stopnia, że poleciałam na ten cholerny test z krwi i on też potwierdził ciążę.. Mąż w szoku, ja również.. Niby damy radę bo oboje mamy dobrą pracę, duży dom ale też trójkę dzieci!! Przysięgam, że po tym dziecku nie uwierzę już w żadne tabletki i inne goowna tylko coś sobie nielegalnie wytnę.. Ja nie mogę, jestem w ciąży! smile
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:08
      Gratulacje!

      Może chorowałaś?
      • grave_digger Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:09
        I w jakim wieku są Twoje dzieci? smile
        czwórka, wow wink
        • schiraz Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:47
          Chorowałam i brałam antybiotyk, ale lekarz zapewniał mnie, że to nie ma znaczenia dla antykoncepcji, zresztą nie raz wcześniej chorowałam i brałam antybiotyk i uprawiałam seks ale widać trafiło na TEN dzień smile Kacper ma 11 lat, Malina za dwa miesiące skończy 6 a Nikodem w lipcu 4. I to miał być koniec rozmnażania się.
          • grave_digger Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:13
            Czyli masz winowajcę. Faktycznie, to musiał być TEN dzień.
            Jak widać, jesteście bardzo płodni. smile

            Jeszcze raz gratulacje smile
            • przeciwcialo Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:15
              Widac to nie była ciężka choroba wink
          • przeciwcialo Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:16
            Potem pojedź na wycieczke zagraniczną i podwiąż jajowody.
            • schiraz Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:47
              Dokładnie taki mam zamiar. Nie chcę namawiać męża bo różnie w życiu jest a to ja już nie chcę mieć dzieci, więc to ja załatwię temat porządnie wink
              • przeciwcialo Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:54
                Póki co spokojnej ciązy życzę.
              • totorotot Re: No to się narobiło... 16.02.14, 15:31
                Wazektomia jest odwracalna, sterylizacja kobiety nie.
                • przeciwcialo Re: No to się narobiło... 16.02.14, 18:16
                  Bzdura. Sterylizacja kobiety jest ez odwracalna ale wymaga więcej zachodu.
              • dlania Re: No to się narobiło... 16.02.14, 16:50
                Na Słowacki można sie na legalu wysterylizować, na południu Polski zrobiła sie juz z tego cała turystyka sterylizacyjnawink Np.
                www.klinika-ginekologiczna.com/index.php?site=inf
                • dlania Słowacki = Słowacji 16.02.14, 16:52

        • upartamama Re: No to się narobiło... 18.02.14, 14:23
          grave_digger napisała:
          > czwórka, wow wink

          Wczesna ciąża - może być pięć a nie cztery nic jeszcze nie potwierdzone.
    • guderianka Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:08
      aż mi się słabo zrobiło-i weź tu człowieku się zabezpieczaj, planuje rozsądnie, bądź odpowiedzialnym rodzicem ...a natura zrobi co zechce wink
      Moje gratulacje-jak mówiła moja kochana ś.p. babcia w jednym ze snów "Dziecko jest darem niebios i samo wie kiedy ma przyjść na świat"
      Trzymam kciuki, dbaj o siebie i...fajnie Ci wiesz ? smile)
      • andziulec Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:34
        Bo matka natura mądra jest i nic jej niestraszne bo bez tego nie będzie przedłużenia gatunku.
        Wątkodawczyni gratuluję smile
    • whiteczeremcha Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:08
      no prawdę powiedziawszy niespodzianka , tym bardziej że się zabezpieczałaś , ale włosów z głowy widzę nie rwiesz ,gratulacjesmile
      • niutaki Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:21
        gratuluje i bardzo zazdroszcze...
    • jk3377 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:23
      o ja cię... gratulacjebig_grin w szoku to ja bym była z pewnością, gł ze wzgledu na zdrowie. ale u Ciebie tu wsjo ok?

      a zdradzisz jakie brałaś?
      • schiraz Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:38
        Brałam tabletki Naraya.. Mam 33 lata, no jakoś to będzie ale pierwsza reakcja to był po prostu rozpaczliwy płacz.. Teraz już jakoś się godzę powoli ale to jest szok jak nie wiem co.. Co innego takie planowane ale ja naprawdę się racjonalnie zabezpieczałam.. Dziękuję dziewczyny za gratulacje, przynajmniej wiem skąd ta senność ostatnio.. A zwalałam na depresję zimową i przepracowanie a tu takie coś.. Damy radę, nie ma wyjścia, ma być tylko zdrowe, a nie ukrywam, że druga połowa stycznia obfitowała w imprezy na których wino lało się strumieniami..
        • jk3377 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:53
          heheh zdążyłaś choc poimprezowac

          ale czytam wyzej nieco, ze mialas antybiotyk, ja zawsze sie obawiam gdy musze brac jakis lek.. a, i raczej nie omijalas tych niebezpiecznych dni. ja mimo wszystko zabezpieczam sie podwojnie, omijając je.
        • przeciwcialo Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:19
          E... to ty młoda jestes. Urodzisz, odchowasz i na 40 urodziny wszystkie dzieci beda w szkole. Luzik.
    • mme_marsupilami Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:27
      Gratuluje !
    • one-smutasek Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:27
      Gratuluję spokojnej ciąży i zazdroszczę smile
      • 3-mamuska Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:45
        Gratulacjesmile)) ale fajna niespodzianka. Hihi.
    • dziewczyna_bosmana Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:49
      Ale jaja, gratulacje!! Ja mam siedmiomiesięczniaka i mi odwala na trzecie. Mam nadzieję że to chwilowe tongue_out
      • melancho_lia Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:01
        ja mam już odchowane nieco towarzystwo (5 lat i 8 lat) ale też gdzieś mi się kołacze myśl na trzecie.
        (nie wiem po co mi to znowu...)
    • melancho_lia Re: No to się narobiło... 15.02.14, 18:58
      Gratuluję i zazdroszczę.
      My się pewnie już nie zdecydujemy na kolejne (trzecie) ale nie obraziłabym się za "wpadkę".
      Spokojnej ciąży życzę.
    • totorotot Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:01
      O kurcze... Współczuję bardzo sad Chyba bym się pochlastała, gdyby mi się to przytrafiło. Widzę jednak, że już przepracowałaś sprawę i raczej wygląda na to, że ciąża będzie dla Ciebie radością. Przede wszystkim oby dziecko było zdrowe. Na początku ciąży nic nie przenika do dziecka, więc się nie przejmuj tymi imprezami. Bierz kwas foliowy szybko.
      • schiraz Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:15
        Dzięki Toto, wiem o tym kwasie i pocieszyłaś mnie tym nieprzenikaniem bo jednak mimo "doświadczenia" to tamte ciąże były zaplanowane więc pilnowałam się, żeby było zdrowo. No cóż, nie jest to szczyt marzeń ale teraz już rwać włosów z głowy nie będę bo co mi to da. Przepracuję ją w ciągu najbliższych dziewięciu miesięcy. Uwierz, że moja reakcja na ten papierek z laboratorium zaskoczyła tam wszystkich.. Płakałam jak głupia i nie mogłam się uspokoić, potem się ogarnęłam a teraz już chyba pogodziłam. Ale i tak chyba po tym porodzie poszukam lekarza, który rozwiąże problem płodności raz a porządnie. Nielegalnie ale skutecznie. A dopiero co doprowadziłam się do porządku ćwiczeniami i dietą...
        • totorotot Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:03
          > Dzięki Toto, wiem o tym kwasie i pocieszyłaś mnie tym nieprzenikaniem bo jednak
          > mimo "doświadczenia" to tamte ciąże były zaplanowane więc pilnowałam się, żeby
          > było zdrowo

          6 tygodni początku ciąży z dzieckiem piłam do urwania filmu, paliłam fajki i marihuanę, a dziecko urodziło mi się zdrowe jak kuń, w papierach ma zaś z PPP "wybitnie inteligentne" smile
          Jak się dowiesz, gdzie się wysterylizować, to daj namiary chocby na kraj czy cuś. Wygodniej ponoć faceta. To dziecko będzie dla Ciebie wielką radością smile
          • annajustyna Re: No to się narobiło... 16.02.14, 16:28
            W Niemczech mozna chocby legalnie...
          • kanna Re: No to się narobiło... 17.02.14, 15:34
            6 tygodni początku ciąży z dzieckiem piłam do urwania filmu, paliłam fajki i marihuanę,

            Twoje miało szcęście, ale znam furę, co takiego szczęścia nie miało sad
            • totorotot Re: No to się narobiło... 17.02.14, 16:11
              A możesz wymienić, jakie dolegliwości trapią te furę?
          • karra-mia Re: No to się narobiło... 18.02.14, 12:46
            ja podobnie, a dzieciaki zdrowe, wielkiesmile
        • opium74 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:14
          Gratulacje wink trochę tez zazdroszczę wink
          A co do radykalnych rozwiązań w pl można bez problemu podwiazac nasieniowody u faceta wink
          Ty tabletek się juz nabralas teraz może kolej na męża? wink
          • esofik Re: No to się narobiło... 15.02.14, 21:19
            a co z listonoszem?? tongue_out

            gratulacje ciąży, oby zdrowo I spokojnie rosło big_grin
          • prigi Re: No to się narobiło... 15.02.14, 21:28
            Mój chłop się podwiązał. I to w PL, we Wrocku.
            Na razie i tak mam spirale na dwa lata jeszcze, ale potem ja się oczyszczam z hormonów, a bezpiecznie (mam nadzieję suspicious) i tak będzie.

            W sumie nie wiem czy mam ci gratulować, czy poklepać po ramieniu...

            ps. z córą piłam do 8tc, nieświadomie oczywista, córa 6,5 l, jak malowanie. Z synem uważałam na używki, jedzenie itd. od początku ciąży i problemy w rozwoju są. tak więc sama widzisz-reguły nie ma żadnej.

            spokojnych 9 miesięcy.
            • zales239 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 21:47
              Gratulacje!!!
              U mnie różnica wieku 15 i 13 lat.
              Najmłodszy kochany jak niewiemco smile przez rodzeństwo.
              Ale ,że piguły zawiodły-to się PRAWIE nie zdażasuspicious
        • nowi-jka Re: No to się narobiło... 18.02.14, 10:53
          co za bzura z tym nieprzenikaniem an poczatku, oczywiscie ze pzrenika, a niby czemu nie
          to podobno najwiekszy mit o wpływie alkoholu na ciąze
      • grave_digger Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:16
        No to jej pogratulowałaś big_grin
        Wiesz, ja gdybym zaszła w trzecim to bym usunęła. Ale innym gratuluję jak najbardziej smile
        • totorotot Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:05
          grave_digger napisała:

          > No to jej pogratulowałaś big_grin

          Też jej gratuluję, że zdecydowała się donosić dziecko smile My jesteśmy tak zarżnięci finansowo, że bym musiała terminować gdzieś na Słowacji. Zresztą sama nie wiem. Nie wiem, co bym zrobiła i też liczę, że spirala nie zawiedzie smile
    • amoreska Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:10
      Gratulacje smile
      Tak miało być smile

      Zobaczysz, to dziecko przyniesie wam wiele radości smile Mimo że niespodziewane wink
      • arwena_11 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:13
        Gratulacjesmile
        A rzeczy po starszych ci zostały? Czy coś by się przydało?
        • schiraz Re: No to się narobiło... 15.02.14, 21:03
          Arweno mam porozdawane po ludziach więc pewnie do mnie wróci teraz smile Koleżanki nie dadzą mi zginąć pod tym względem wink
          • arwena_11 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 22:07
            W razie czego pisz, coś się zorganizujesmile
    • mamolka1 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:38
      O to tak jak ja jakiś czas temu..
      też na regularnie branych pigułach..
      widocznie te czwarte dzieci mają wyjątkową siłę przebicia
      ja jak urodziłam pisklaka miałam 37 lat i dzieci w wieku 14, 11 i 9 lat najstarszy był przez pół roku życia młodego ciężko na mnie obrażony jak ja mu mogłam taki numer wywinąć ja tak bogiem a prawdą też się śmiałam że na wnuki już czekam a teraz toto młode jest ukochaną maskotką całej rodziny będzie dobrze trzymajcie się smile
      • ella_nl Re: No to się narobiło... 15.02.14, 19:44
        Gratuluję i troszkę zazdroszczęsmile
        • kowalowa Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:00
          gratulacje smile) tak miało być widocznie; jak zaszłam w ciąze
          z trzecim dzieckiem, taż nie byłam za szczęśliwa... na szczęscie ten stan przechodzi wink

          ale czwartej sobie nie wyobrażam..i mam nadzieje, że ma spiralka nie zrobi mi psikusa wink
          --
          ciągle nie wiem co tutaj napisać...

          juz wiem
          wpiotraszeni.blogspot.com/
    • nagako Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:11
      Gratuluję smile
      Dużo zdrowia dla Ciebie i Maleństwa smile
    • di_78 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:16
      Gratulacje! Dużo zdrowia i uszy do góry.
    • margotka28 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 20:44
      gratuluję i podziwiam.
    • mariolka55 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 22:02
      gratuluję smile
      wiesz ,ja gdzie sie pojawię tam za chwile ktos w ciąży -więc uważajcie smile
    • iziula1 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 22:08
      Ale wiadomośc !!!!
      Gratulacje!
      Ja wiem,że teraz jesteście w szoku ale jak minie szok zacznij się cieszyć.
      Będzie wszytko dobrze. Zobaczysz.
    • lady.godivia Re: No to się narobiło... 15.02.14, 22:37
      gratuluje smile
      wiem jakie to zaskoczenie, tez zaszłam w ciążę na tabletkach antyciążowych
      • bronia_84 Re: No to się narobiło... 15.02.14, 23:13
        Kurcze jak tu czytam to te tabsy anty takie skuteczne jak mają być wcale nie są uncertain Na szczęście nie zabezpieczam się tą metodą - słabo u mnie z pamięcią wink
        Wiesz shiraz... bardzo Ci gratuluję. Bardzo! Spadło na Was wielkie szczęście smile Może w szoku byłaś - bo jak to tak na pigułach zajść.. To zrozumiałe. Teraz widzę, że przyjęłaś fakt do wiadomości. A za kilka dni cieszyć się będziesz smile I tak już zostanie, zobaczysz.. Przecież dzieci to sama radość. No jak ich nie kochać??? Nie da się na szczęście smile
        • upartamama Jakie to niesprawiedliwe. 18.02.14, 14:37
          bronia_84 napisała:

          > Kurcze jak tu czytam to te tabsy anty takie skuteczne jak mają być wcale nie są
          A przecież one mają:
          zagęścić śluz,
          nie dopuścić do jajeczkowania
          zapobiec rozwojowi endometrium.
          Łyka człowiek toto w nadziei że już nigdy więcej a jedna spóźniona tabletka lub jakiś antybiotyk czy dziurawiec niweczą wszystko.
          Mnie też lekarze mówili, że antybiotyk nie osłabi działania ale ja nigdy nie wierzyłam i używaliśmy wtedy prezerwatyw przez te 7 dni po skończeniu antybiotyku.

          Mam koleżankę która zaszła w ciążę na tabsach, podczas karmienia piersią. To już naprawdę hardcore.
    • lolinka2 Re: No to się narobiło... 16.02.14, 01:18
      ewidentnie wszystkie siły na niebie i ziemi uznały, że to dziecko MA się urodzić i to u WAS.

      Gratuluję zatem i życzę:
      - zdrowej ciąży
      - spokoju ducha
      - dostatku kasy
      - wydolności emocjonalnej i psychicznej

      i czego Wam tam jeszcze potrzeba do szczęścia z ptasim mleczkiem włącznie smile
      • beata132 Re: No to się narobiło... 16.02.14, 12:11
        Gratulacje smile
    • king_of_rats Re: No to się narobiło... 16.02.14, 12:22
      rany boskie!
      jak tu ufać pigułom?
      mam nadzieję,że moje mnie nie zawiodą-mam 40 lat, za małe mieszkanie i za dużo kredytów no i zwyczajnie nie chcę 3 dziecka.
      a tobie gratuluję!
      • kama_msz Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:16
        gratulacjesmile
        ja byłam u lekarza, robił mi usg - do owulacji uhuhuhu, tego samego dnia się bzyknęliśmy i cóż...owulacja pojawiła się nagle a w ślad za nią ciążatongue_out
        ja tam się cieszę i nie ukrywam, że jakbym w totka wygrała, to chętnie bym sobie za czas niedługi po rozwiązaniu czwarte machnęławink
        ale póki co poprzestaniemy na 3.
        • sewa.49 Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:46
          Gratuluje i spokojnej ciazy zycze smile
          • schiraz Re: No to się narobiło... 16.02.14, 14:52
            Dziękuje Wam wszystkim za gratulację, słowo daję, że aż mi się buzia cieszy jak to czytam. Naprawdę dzięki.
            • annajustyna Re: No to się narobiło... 16.02.14, 16:30
              Gratuluje, a teraz to moze konkursa rozpiszemy, czy chlopy u Ciebie w chalupie wciaz w przewadze znaczacej, czy jednak remis z kobitkami bedzie?
        • grave_digger Re: No to się narobiło... 16.02.14, 15:09
          kama, to jest pierwsze dziecko twojego partnera?
      • dlania Re: No to się narobiło... 16.02.14, 16:45
        king_of_rats napisała:

        > rany boskie!
        > jak tu ufać pigułom?
        > mam nadzieję,że moje mnie nie zawiodą-mam 40 lat, za małe mieszkanie i za dużo
        > kredytów no i zwyczajnie nie chcę 3 dziecka.
        > a tobie gratuluję!

        Dokładnie to samo pomyślałamwink
        Ja jednak uważam, że prawidłowo stosowane pigułki dają prawie 100-procentową pewnośc, coś tu musiało byc nie tak - może te antybiotyki, nie wiem...
        Niezwykle ubawiła mnie jk_numerki informacją, że ona oprócz tabletek zabezpiecza się dodatkowo w "niebezpieczne dni". POdczas brania tabletek owulacja nie wystepuje, więc bardzo to ciekawe, jakie sa te niebezpieczne dniwink
        • annajustyna Re: No to się narobiło... 16.02.14, 18:10
          Na wszelki wypadek wszystkie wink.
        • totorotot Re: No to się narobiło... 16.02.14, 18:54
          więc bardzo to ciekawe,
          jakie sa te niebezpieczne dniwink
          > sz

          Duże oblodzenie, wichura, nisko latające świnie
    • princy-mincy Re: No to się narobiło... 16.02.14, 20:06
      Ja tez sie przyłącze do gratulacji.
      Dopiero co drugie urodziłam i wiem, ze świadomie sie na trzecie nie zdecydujemy. Serce mowi, ze jeszcze trzecie byc powinno i takiej wpadki troszkę zazdroszczę.
    • magjug Re: No to się narobiło... 17.02.14, 09:04
      ooo no żeszbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin gratulacjebig_grin i weź tu człowieku wierz w prochy...
      • curry1 Re: No to się narobiło... 17.02.14, 09:35
        bardzo gratuluję.
        I dopowiem, że moje trzecie również poczęło się przy stosowanej antykoncepcji.
        I też szlochałam jak szalona, gdy zobaczyłam dwie kreski.
    • toffix Re: No to się narobiło... 17.02.14, 09:54
      Cóż, patrząc na Twoje podejście, dzieciak miał szczęście, ze na Was trafiło...
      Zdrowia życzę.
    • mathiola Re: No to się narobiło... 17.02.14, 10:44
      o kurde big_grin
      Weź mnie nie strasz.
      Tobie oczywiście gratuluję smile
    • pszczolaasia Re: No to się narobiło... 17.02.14, 14:56
      no to gratkismile
      • bebe52 Re: No to się narobiło... 17.02.14, 15:10
        GRATULUJĘ i strasznie zazdroszczę też bym chciała tak po prostu sobie wpaść,mi to nawet po 4 miesięcznych staraniach niemal że 24h nic nie wyszło buuuuuuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka