kowalowa
19.11.14, 11:37
Mam do Was pytanie, może są tu jakieś mundre w tym temacie; a mianowicie...po wypadku w którym ofiarą śmiertelną został mój Dziadek, Babcia dostała zawiadomienie, że zostało wszczęte postępowanie karne; rozumiem, ze nic więcej Babcia się nie dowie, np osobiście, tylko nadal ma czekać na dalsze "instrukcje" drogą listowną? miała być przesłuchiwana w charakterze świadka.. i cisza; dodam, ze na pewno wolałaby mieć to wszystko już za sobą niż ponownie wracać do tego feralnego wieczoru...
Wiecie ile trwają takie sprawy? macie jakieś doświadczenie?