bahebak_k
07.04.09, 13:52
Ja już jakiś czas temu zakończyłam "znajomość" z moim habisiem.
Dzięki wam dziewczyny dowiedziałam się, że to oszust. Przeżyłam szok
ale czytając wszystkie wasze historie jestem szczęśliwa, że tak to
się skończyło. Ale nie o mnie chciałam tu pisać. Moja przyjaciółka
poznała pewnego egipcjanina przez internet. Dużo pisali, dzwonili do
siebie. Byłam pewna, że nie bierze tego na poważnie. No ale cóż!
Poleciała do egiptu spotkać się znim. Wróciła cała w skowronkach,
zakochana... Co tam, że znała moją historie, wiedziała ile
przeszłam. Przecież jej jest inny :) Rozwaliła mnie wiadomością o
ślubie. On dostał pracę w Sharm, ona wyjedzie do niego, zmieni
wiare. Wszystko cudownie. Żadne argumenty nie docierały do niej.
Wszystko miała zaplanowane. I co? I pewnego dnia powiedziała, że to
koniec. Nie dowiedziała się o innej, nie wyciągnoł żadnych
pieniedzy. To była rozmowa jak codzień, spytała go co będzie jeśli
nie zgodzi się w jakiejs kwestii z jego matka. jego odpowiedz,
szczera i natychmiastowa. Jeżeli nie zgodzisz się z nią a ja będę
myślał tak jak ona to będę cię bił aż zmienisz zdanie. I prysł urok
czarnych oczu, ciemnej karnacji, cudownego klimatu. :)