Dodaj do ulubionych

Reich-Ranicki

IP: *.surf-callino.de 10.03.01, 14:06
Gdzies tu natknalem sie na informacje, ze Ranicki to wybitny krytyk literacki
(bylo to w komentarzu do jednego z tematow zydowskich - niestety nie moge go
ponownie odnalezc).
Nie podzielam tego zdania. Jest on na pewno wybitnym szolmenemm, o czym
swiadczy sukces "Kwartetu literackiego". Nie neguje pozytecznosci tego programu
dla propagowania literatury w Niemczech, ale czy kryterium "ta ksiazka jest
dobra, bo mi sie podoba" lub "ta ksiazka jest zla, bo mnie znudzila" czyni
kogos wybitnym krytykiem?
Natomiast Ranicki-czlowiek tez moze budzic wiele zastrzezen. Najwazniejsze:
ubek w stopniu bodaj kapitana w czasach pracy w ambasadzie polskiej w Londynie;
krytyk-choragiewka, ktory w latach piecdziesiatych wychwala literature
enerdowska, a atakuje niemieckojezyczna zachodnia - zmienia zdanie po wyjezdzie
do NRF-u.
Ostatnio natomiast przypisuje sobie nobla Grassa, majac temu za zle, ze mu
jeszcze za niego nie podziekowal (nawet jezeli tak bylo, co nie jest rzecza
niemozliwa, to takie wypowiedzi publiczne moga budzic jedynie politowanie).
Jego polscy milosnicy niech sie nie ludza, ze zrobi cos dla naszej literatury,
bo po prostu nie lubi tego kraju. Zycie po ucieczce z warszawskiego getta
uratowal mu prosty czlowiek imieniem Bolek, ale ten mial byc wyjatkiem na skale
calego narodu polskiego.

W wypowiedzi, ktora sprowokowala powyzszy tekst napisano, ze byl Zydem, ktorego
Polska przyjela, po wypedzeniu z Wroclawia. Jesli pamiec mnie nie myli, to byl
to Berlin.

Jesli ktos odczuje potrzebe skomentowania togo, co powyzej, to proponuje, aby
nie tworzyc nowego forum antyzydowskiego. Podstawa moich uwag nie jest
pochodzenie Ranickiego, ale jego postawa zyciowa oraz watpliwe kwalifikacje
zawodowe.
Obserwuj wątek
    • radca Re: Reich-Ranicki 10.03.01, 17:58
      Pan Reich-Ranicki jest bardzo sympatycznym czlowiekiem.Bardzo ciekawie sie Go
      slucha.Jest krytykiem i taka jest Jego rola,aby pewne rzeczy oceniac.To
      zrozumiale,ze nie kazdemu ukazanie PRAWDY moze sie podobac.

      Pozdrawiam serdecznie Pana Reicha-Ranickiego.

      Andrzej Kaniecki

      radca Andrzej
      • Gość: jaro Re: Reich-Ranicki IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.01, 20:31
        Slucha sie go dobrze, bo jest wybitnym szolmenem.
        Dlaczego jedak komus o tak bogatych przemysleniach to wystarcza?

        • Gość: jaro do RADCY IP: 192.168.3.7, 213.25.86.* 19.03.01, 21:44
          Radco! Ta uwaga była do Ciebie!
        • radca Re: Reich-Ranicki 19.03.01, 21:55
          Gość portalu: jaro napisał(a):

          > Slucha sie go dobrze, bo jest wybitnym szolmenem.
          > Dlaczego jedak komus o tak bogatych przemysleniach to wystarcza?
          >

          Witam Cie.

          Przepraszam,nie wiedzialem,ze to do mnie.Postaram sie jutro odpowiedziec.
          Dzisiaj jestem juz ograniczony czasem.

          pozdrawiam

          radca
          • radca Re: Do Jaro 20.03.01, 22:05
            radca napisał(a):

            > Gość portalu: jaro napisał(a):
            >
            > > Slucha sie go dobrze, bo jest wybitnym szolmenem.
            > > Dlaczego jedak komus o tak bogatych przemysleniach to wystarcza?
            > >
            >
            > Witam Cie.
            >
            > Przepraszam,nie wiedzialem,ze to do mnie.Postaram sie jutro odpowiedziec.
            > Dzisiaj jestem juz ograniczony czasem.
            >
            > pozdrawiam
            >
            > radca


            Szanowny Jaro.

            Jesli masz niezbite dowody,ze Pan Reich-Ranicki "byl kapitanem UB" to ukaz
            je.Jesli sä to domysly,lub tzw."zaslyszenia" ?-to nie ma co o tym wspominac.

            Jest zrozumiale ,ze czlowiek traktuje swego wybawce spod szponöw hitleryzmu jako
            osobe wyjätlowä.To zrozumiale,On Go uratowal i dla Niego jest On CZLOWIEKIEM
            WYJÄTKOWYM.

            Jesli chodzi o wypowiedzi Pana Reicha-Ranickiego to nalezy röwniez zrozumiec,ze
            jest to czlowiek niezwykle inteligentny.Jesli inteligentny czlowiek-taki jak Pan
            Reich-Ranicki cos möwi-to nalezy sie zastanowic: CO On chcial przez to
            powiedziec? Co mial na mysli? Do kogo moze to byc adresowane? Czy nie zastosowal
            tzw.prowokacji,aby informacja puszczona przez Niego-wröcila po przetworzeniu.

            Nie nalezy brac doslownie wszystkiego.

            Ja naleze do ludzi,ze jeli mi ktos powie: ze biale jest czarne-to ja sie
            zastanowie-co mial na mysli ? Nie zgasze takiego czlowieka-lecz powiem mu,ze byc
            moze ma troche racji,lecz nalezalo by to bardziej wyjasnic.

            Tak moze byc w przypadku Pana Reicha -Ranickiego.

            Jedno dla mnie jest pewne-TO CZLOWIEK MÄDRY I INTELIGENTNY.
            Jest röwniez czlowiekiem sympatycznym,posiada niezwykly dar PROSTOTY -cos w
            rodzaju " wspanialego dziadka".Prostota w inteligencji.Jest röwniez niezwykle
            bezposredni.Posiada celne spostrzezenia na otaczajäce nas realia.

            POzdrawiam Ciebie Jaro

            oraz pozdrawiam Pana Reicha -Ranickiego

            radca Andrzej




            • Gość: jaro Re: Do Jaro IP: 212.244.102.215, 212.244.102.* 22.03.01, 18:17
              Drogi Radco!
              To nie informacje zasłyszane, ale wyczytane i usłyszane w mediach niemieckich,
              a do tego potwierdzone przez samego zainteresowanego. Całej aferze, która
              wyszła na jaw po napadzie p.Reicha na Christę Wolf bodaj w roku '93, ukręcił
              łeb sam R-R, który na kolejny poważny zarzut odpowiedział, że nie będzie się
              tłumaczył z czegokolwiek przed tymi, którzy odpowiadają za śmierć jego
              bliskich. Reakcja zrozumiała i taktycznie bez zarzutu, ale olśniło go nieco za
              późno, bo już wcześniej przyznał się do wielu spraw, którym pierwotnie
              zaprzeczał - zawsze do chwili przedstawienia dowodów (wówczas przestawał się
              wypierać, starając się wszystko bagatelizować - przykłady na to w jego
              autobiografii "Mein Leben"). Dziwi mnie, że nic Ci o tym Radco nie wiadomo, bo
              żyłeś chyba w tym czasie w zasięgu stacji i prasy niemieckojęzycznej.
              Jeśli mi nie dowierzasz, to za jakiś czas podam Ci namiary na odpowiednie
              czasopisma oraz tytuł książki wydanej jeszcze w Polsce, a zajmującej się
              krytyką literacką sprzed okresu zachodnioniemieckeigo.
              • Gość: jaro Re: Do Radcy IP: 212.244.102.215, 212.244.102.* 22.03.01, 18:28
                List powyżej powinien być zaadresowany "Do Radcy".
                • radca Re: Do Radcy 22.03.01, 18:35
                  Gość portalu: jaro napisał(a):

                  > List powyżej powinien być zaadresowany "Do Radcy".

                  Szanowny Jaro.

                  Chetnie poczytam na ten temat.

                  pozdrawiam

                  radca Andrzej

                  • Gość: jaro Re: Do Radcy IP: 212.244.102.215, 212.244.102.* 22.03.01, 19:14
                    Potrwa to chwilę, bo kafejkę internetową, w której właśnie siedzę, od miejsca,
                    gdzie mam dostęp do wspomnianych informacji, dzieli ponad tysiąc kilometrów.
                    • Gość: Oscypek Re: Do Radcy i do Jaro. IP: *.pool.mediaWays.net 22.03.01, 23:12
                      Wzmianka o RR z ksiazki Antoniego Marianowicza pt."Zycie surowo
                      wzbronione".Autor wspomina ,miedzy innymi ,swoj pobyt w gettcie
                      warszawskim.Ksiazka ma forme wywiadu Hanny Baltyn z Marianowiczem.

                      Czy znales Marcela Reicha-Ranickiego , ktory dzialal w Polsce i od wielu
                      dziesiecioleci jest czolowym krytykiem niemieckim ? Ostatnio slyszy sie o nim
                      wiele , bo okazuje sie , ze mial bardzo skomplikowany i niejednoznaczny
                      zyciorys.Sadze , ze niewielu ludzi wie o jego pracy w gettowej policji.

                      Reich-Ranicki , z ktorym widuje sie czasami podczas pobytow we Frankfurcie ,
                      jest ode mnie o kilka lat starszy.Pochodzi z inteligenckiego srodowiska , juz w
                      mlodosci byl erudyta i melomanem , czego szczerze mu zazdroscilem.Mieszkal kolo
                      mnie na Chlodnej i mial spora plytoteke.W jego mieszkaniu odbywaly sie koncerty
                      z plyt dla zaproszonych gosci.Na schodach staly dziesiatki ludzi , sluchajacych
                      muzyki , ktorzy juz nie miescili sie w ciasnym mieszkaniu.Podziwialem Reicha ,
                      ale niepokoilo mnie , ze chodzi w czapce policjanta.Nie wiem , co bylo po
                      naszym wyjsciu z getta , ale do tej chwili nie slyszalem o nim nic zlego.Nie
                      powiem , zebym za nim przepadal , ale karac go po polwieczu za to , czego byc
                      moze nie popelnil , byloby niedorzecznoscia.

                      Ksiazke wydal Czytelnik w 1995 roku.
                      Autobiografia Ranickiego ukaze sie takze w najblizszym czasie w przekladzie
                      polskim.
                      • radca Re: Do Oscypka 23.03.01, 20:46
                        Bardzo Ci dziekuje za informacje.Chetnie przeczytalbym ksiäzke i biografie o
                        Panu Reichu-Ranickim.Niewätpliwie jest to ciekawa osobowosc.

                        Pozdrawiam serdecznie

                        radca Andrzej
                      • Gość: jaro Re: Do Oscypka IP: 192.168.3.7, 213.25.86.* 25.03.01, 19:00
                        Książka "Mein Leben" ukazała się w Polsce już w minionym roku.
                    • Gość: jaro Re: Do Radcy IP: *.surf-callino.de 09.04.01, 22:58
                      Wielce Szanowny Radco!
                      Przeczytalem niektore z Twoich wystapien i jestem pod wrazeniem: otoz zadalem
                      sie nie tylko z ignorantem, co moglem podejrzewac po lekturze wypowiedzi o R-R,
                      ale takze - co chyba jeszcze gorsze - z inernetowym oszolomem. Wobec tego
                      otworze pewnie wkrotce nowy watek poswiecony SENATOROWI (przy tej okazji
                      pozdrawiam Kaligule - Radca nie dorasta Incitatusowi do pecin).

                      Powyzsze nie zwalnia mnie jednak z danego slowa. Jako przyszly senator (nie ma
                      rzeczy niemozliwych - vide Dyzma) musisz troche poczytac, a wiec polecam Ci
                      wypociny Twego wspanialego i madrego dzadka, które ukazywaly sie w latach
                      piecdziesiatych w PRL-u (piastujac juz urzad, znajdziesz je w rzadowych
                      bibliotekach pod nazwiskiem Marceli Ranicki).
                      Do tego czasu proponuje lekture tygodnika Der Spiegel poczynajac od numeru
                      23/1994 dalej. Niestety audycji WDR-u nie da sie powtorzyc.
                      Wracajac zas na chwile do ukrecenia sprawie lba - R-R zrobil to w chwili, gdy
                      zapytano go o rzecz bardzo powazna (nie bede teraz sprawdzal, bo mysle, ze sam
                      to zrobisz): chodzilo bodaj o namawianie do powrotu do Polski emigrantow z
                      Anglii. Tej informacji juz nie potwierdzil, bo czym sie wowczas takie powroty
                      konczyly, wie zapewne nawet ignorant Twego kalibru.
                      • radca Re: Do Jaro 10.04.01, 23:08
                        Pozdrawiam Cie Jaro.

                        Nie denerwuj sie,napewno nie mialem zamiaru z "ignorowac" Twoich
                        tekstöw.Szkoda,ze tak odrazu stosujesz obraze mojej osoby.Uzywasz w stosunku do
                        mnie takich okreslen.Mysle,ze nie powinienes miec powodöw.Ja nie moge
                        Ci "przywtörzac"-gdy nie poznalem wszystkich powodöw.Zbyt dobrze wiesz,jak
                        mozna szybko czlowieka zniszczyc.Pana Reicha-Ranickiego pamietam jeszcze z
                        Niemiec.Dlaczego mialbym Go obrazac.Jesli bedä jakies konkretne dowody-to
                        wyjdzie.Lecz nie mozna na podstawie jakiegos artykulu lub informacji-czlowieka
                        potepiac.

                        Dyskutujmy i przekonujmy sie.Lecz nie ublizajmy sobie.Jesli ktos nie zrozumie o
                        co Ci chodzi-to staraj sie w nastepnych tekstach uswiadomic,co miales na mysli.

                        pozdrawiam Cie.

                        radca
                        • Gość: jaro Re: Do Radcy IP: *.surf-callino.de 12.04.01, 22:10
                          No coz, Radco!
                          Korespondencja z Toba to istne rzucanie grochem o sciane. Nikt nie kaze Ci
                          obrazac kogokolwiek albo "przywtörzac" (to jakies wymysly z rekawa) - chodzi o
                          to, zebys nie wypisywal bzdur, nic nie wiedzac na dany temat. Zanim znow
                          puscisz w swiat swoje mialkie przemyslenia, majace za podloze jedynie widok
                          sufitu, poczytaj czlowieku. Choc cierpisz na odmiane analfabetyzmu, ktora
                          uniemozliwia Ci rozumienie slowa pisanego, poczytaj - wszak trening czyni
                          mistrza. Zacznij od powyzszej korespondencji, bo nic z niej do Ciebie nie
                          dotarlo, a potem stopniowo, poprzez artykuly w „Spieglu”, gdzie sa kopie
                          dokumentow, dojdziesz moze do wprawy, ktora umozliwi siegniecie po ktoras z
                          wczesniej wspomnianych ksiazek. Po jakims czasie bedziesz mogl tez powiedziec,
                          ze wiecej przeczytales, niz napisales i tym sposobem przestaniesz byc epigonem
                          Walesy. A Forum nieco odetchnie.
                          Wierze w Ciebie i jestem przekonany, ze pewnego dnia przestaniesz szukac
                          odpowiedzi na wszelkie kwestie jedynie w ciasnej komorce glowy, do ktorej nie
                          zaszkodzi wpuscic czasami nieco swiezego powietrza oraz swiatla.
                          Trzymam za Ciebie kciuki.
                          I przestan serdecznie pozdrawiac i powazac, bo od tej wyuczonej uprzejmosci
                          robi się niedobrze. Przyjdzie jeszcze na nia czas w senacie (mozesz liczyc na
                          moj glos).
                          • radca Re: Do Jaro. 12.04.01, 22:41
                            Dziekuje Ci za poparcie.
                            Pozdrawiam Cie (chociaz Ci sie to nie podoba).Cenie sobie grzecznosc i
                            kulture,nic na to nie poradze.Jesli zarzucasz mi "analfabetyzm slowny"-to nic
                            na to nie poradze,ze tak sädzisz.Byc moze to spowodowaly dlugie lata
                            emigracji.Byc moze sie tylko wydaje Tobie.Jedno jest pewne-profesorem Miodkiem
                            nie jestem "OCZYZNA POLSZCZYZNA".Na swoje potrzeby -daje sobie jakos rade.

                            Dam Ci przyklad na ten "analfabetyzm" o ktörym sugerujesz: möj kolega z pracy-
                            Polak, pracuje jako pomocnik w firmie.Pochwalil sie chcäc mi zaimponowac takä
                            rzeczä.Powiada "wiesz jak chce sie odkuc na austriaku to zaraz mu zadaje
                            pytanie,jakä ostatnio przeczytal ksiäzke? ,otrzymuje odpowiedz-ze zadnä.Wtedy
                            ja wiem,ze mam nad nim przewage-poniewaz ja akurat mam przeczytanä ksiäzke".

                            Takä "przewage" czuje nad austriakiem -ten kolega.Dziwne-prawda?

                            Szanowny Jaro.Ja akurat nie wiem nic na temat Pana Reicha Ranickiego.Pamietam
                            tylko jego jednä rozmowe w telewizji niemieckiej.Bylo to bardzo dawno temu.
                            Jednä -jedynä.Nie mojä intencjä jest Jego oceniac,lecz staralem sie dotrzymac
                            Tobie towarzystwa w dyskusji.Nie mialem powodöw,aby oczerniac lub wywyzszac
                            Pana Reicha Ranickiego.Staralem sie tak dyskutowac,aby pobudzic i zachecic do
                            dalszych dyskusji-do dialogu.Gdyby bylo duze zainteresowanie Tä osobä-to byla
                            by burzliwa dyskusja-lecz co? NIE BYLO.Napewno ,gdyby sie nikt nie
                            odezwal,byloby gorzej,a tak....?

                            Lecz jesli bedziemy sie denerwowac na siebie-to strach bedzie sie odzywac.
                            Powiem kiedys np."ze podoba mi sie lub nie podoba kolor czerwony" i juz bede
                            mial ublizane.

                            Pozdrawiam Cie Jaro i obiecuje,jesli sie pojawiä osoby "rozeznane" w tym temacie
                            -to nie bede zabieral glosu.

                            radca
    • Gość: endecki MOŻE JEDNAK TA ZŁOŚĆ WYNIKA Z POCHODZENIA ? IP: 212.106.0.54, 212.106.0.* 11.03.01, 06:12
      A może jego postawa wynika z pochodzenia jednak?
      Może to jego św. pam. tatuś i mamusia nauczyli go być
      złym dla nie-żydów?
      Bo starzy ludzie z Tyszowiec mówią, że żydzi uważaja
      zły czyn wyrządzony chrześcijaninowi za dobro, a
      dobro - za zło.
      Może pan Wajda plecie ewidentne głupoty
      o "Przedwiośniu", bo tak mu mama kazała?
      Należy to sprawdzić.
      /-/
      Eugeniusz Sendecki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka