mariusz1236
12.12.05, 10:40
Witam Forumowiczow,
Tutul postu to zart, oczywiscie...
Kilka razy na krotko odwiedzalem Chiny (Shanghai, Guanxi, Hunan, wkrotce tez
Beijin) i efekt tego jest taki, ze...mam jak najgorsze zdanie o Chinczykach.
Nie chodzi mi tylko o brud, charchanie i wszechobecna nieuprzejmosc, ale
chocby zachowanie chinskich turystow w gorach....TRAGEDIA!, o niezamykanie
drzwi w toaletach podczas nawet tych bardziej intymnych czynnosci,
nachalnosc, nieumejetnosc przyswojenia sobie zasad ruchu drogowego, i wiele
mozna by wymieniac.
Sorry ze pisze tak brutalnie, ale nie moge inaczej. Bedac w Chonach na
wakacjach w pieknym Yangshuo - zachwycalem sie przyroda i...klalem na ludzi.
Ciekaw jestem opinii szczegolnie tych forumowiczow ktorzy mieszkaja w Chinach
na stale badz od jakiegos juz czasu. Czy da sie do tego przywyknac? Czy da
sie sobie jakos wytlumaczyc to ich "zwierzece" zachowanie?
Jak Wy to odbieracie?
Bede wdzieczny za szczere wypowiedzi:)
Cieplo pozdrawiam,
Mariusz