sugarbox
11.12.06, 18:34
No niby idą, ale mi brakuje atmosfery...pewnie gdzieś w centrum b. kolorowo, a
na Andersa jeno lampki przed nową restauracją i jakos smętnie...
A za PRL-u pamiętam wystawy chociażby mięsnego w którym nic nie było, ale na
wystawie pyszniły się bałwany ze styropianu, gwiazdki i kłeby waty niedostepne
w ogólnym handlu:))heh - ale jakoś się chciało ludziom robic nastrój...
Teraz jest wszystko, a nastroju wytworzonego niet...
I nie chodzi mi o to, żeby broń boże teraz mięsne przystrajac i
warzywniaki...tylko taka refleksja - no kurde - nie czuc tych świąt! Nie ma
odpowiedniej scenografii!!!
I śniegu tez ma nie byc na święta, chlip...