sloag
08.03.07, 20:25
ode mnie dla wszystkich Panów czytających,
prezent do dowcip:
Pięknego, ciepłego dnia wybrał się do Zoo pewien gość z żoną. Żona, naprawdę
atrakcyjna, makijaż,
letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne...
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby
oszalał i zaczął skakać
na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę,
najwyraźniej niesamowicie
podniecony.
Mąż - zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze
bardziej i zaczął
podsuwać pomysły:
- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że
chyba obudziłby martwego.
- Rozepnij pasek... - goryl prawie już rozginał kraty z napięcia.
- ... a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy... - goryl oszalał kompletnie.
Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do
środka, zatrzasnął drzwi i
powiedział.
- A teraz mu się wytłumacz, że boli cię głowa...
hihhihi
podobało się?