adoptowany
04.08.17, 12:04
,..wreszcie zebrałem się do tego, przyznam ze z prostej ciekawości zachęcony sugestiami pani Barbary Antonowicz - Wlazinskiej, w swojej książce o której już tu wspominałem robi to tak wdzięcznie i co najważniejsze w sposób bardzo przekonujący,a wiec ruszam w droge,ale jej ksiazka dotyczy w zasadzie talii R-W ,a wiec rozpakowałem moja talie Smith -Waite i ruszyłem w swiat własnej psyche, pierwsze rozwazania oparłem na Glupcu jako tym pierwszym kroku, ciekawe doznania, od ciemności, przez tunel do swiata we mgle, z metalowym okuciem na reku, to wyrazna alegoria do moich slabosci, droga wiedzie w gore, coraz wyżej nad glowa groźnie szybuje czarny drapieżny ptak,..dalej przestałem, wroce do tego momentu troche później, polecam to fajna odskocznia od zwykłych rozkladow Tarota, przyznam ze troche mi już spowszednialy i mysle ze wejście w siebie samego da mi więcej prawdy i o sobie i tym co wokół,..pierwszym zdziwieniem,byl fakt ze to jest takie latwe,