Rok 2012

05.09.05, 23:24
Witam,
Jak uważacie, co stoi za tą datą? Słyszałam, że mają zmienić się bieguny, co
za tym idzie zmieni sie energetyka Ziemi. Poobno przeżyją to tylko ludzie o
wysokich wibracjach, a reszta tego nie przetrzyma. Na ile można wierzyć w te
rewelacje Waszym zdaniem? Przecież już było kilka takich dat "granicznych" i
jakoś przeszło to bez echa.
Czy ktoś z Was odczuł jakieś subtelne zmiany w związku z tym? Wydaje mi się,
że proces już się zaczął i to jakiś czas temu, a skutki nas zaskoczą
niespodziewanie. Nie chcę tu knuć teorii spiskowych dziejów, ale ostatnio
zainteresował mnie ten temat, więc prosze o opinie.
Pozdrawiam smile
    • lemonde Re: Rok 2012 05.09.05, 23:42
      Skoro było tyle razy, to dlaczego jak wpisuję w wyszukiwarce forum "2012"
      wyskakuje mi tylko jedna mała wzmianka na ten temat?smile
    • wiosenna67 Re: Rok 2012 08.09.05, 11:58

      tez słyszałam o tej dacie...
      ale mam inne pytanie- co to znaczy ludzie o wyzszych wibracjach?
      znaczy, że oni co?
      • sc200 Re: Rok 2012 08.09.05, 12:50
        Wyższe wibracje = termin używany w odniesieniu do np. ludzi, o wysokim (wyższym)
        poziomie Rozwoju Duchowego. Niejako "czujący inaczej" można rzec. również można
        mówić o "czynnościach" związanych z wyższymi wibracjami hmmm np. miłość.
        • wiosenna67 Re: Rok 2012 08.09.05, 14:14
          dziękuję za wyjaśnienie smile
        • wiosenna67 Re: Rok 2012 08.09.05, 18:42
          ale zaraz...
          co mają wspólnego tak rozumiane wyższe wibracje z fizyczną zmianą biegunów Ziemi?
          jakim cudem fakt czucia więcej ma uchronić ludzi przed śmiercią z powodu katakliznów?
          • sc200 Re: Rok 2012 08.09.05, 22:12
            Znaczy się lemonde tylko powiązała te fakty (wibracje ziemi i ich zmiana razem z
            ocieplaniem się klimatu).

            Ja tam nie wiem czy takie powiązanie bezpośrednie jest słuszne. Choć oczywiście
            pośrednio wszystko jest ze sobą związane smile jakby to tak rozpatrywać

            Wyższe wibracje podejrzewam, że pozwolą przetrwać fizycznie (np. intuicja powie
            gdzie nie jechać suspicious) najgorsze czasy związane ze zmianami fizyczności Gaji.

            A poza tym śmiercią ludzi czy narodów aż tak bardzo bym się... ... nie przejmował.
            Wiara w Boga powoduje że wobec takich tematów można przejść obok. No cóż. hmmm
            zbieramy owoce ludzkich żniw. I należy pamiętać, że fizyczność naszych ciał nie
            ma nic wspólnego i nie zaprzecza nieśmiertelności duszy. Więc, jeśli nawet wiele
            narodów wyginie to przecie Ci ludzie nie pójdą do "piekła" bo tego ostatniego
            nie ma smile ale odrodzą się w nowej postaci.

            Rozpatrując to co napisałem i ewentualnie bluzgając na mnie smile prosze
            zapamiętać: "Śmierć ciała fizycznego to decyzja duszy"
            Jeśli "godzina wybiła" dany człowiek znajdzie się w miejscu w którym umrze.
            Mniej czy bardziej traficznie. Śmiercią naturalną czy nagłą. I nie ma co się tym
            przejmować i nad tym użalać. W tym kontekście to piszę.

            Wiosenna: afirmuj, układaj modlitwy, trenuj swoją intuicje, podwyższaj swoje
            wibracje. W pewnym momencie życia każdy z nas zrozumie, że zawsze "Jest(em)
            ponad wszystkie otaczające mnie sprawy. A obok mnie Bóg" (Emmerson).

            A to czy będziemy żyć jeszcze 10 lat czy 50 nie ma najmniejszego znaczenia.
            Ważne jest to, jak żyjemy teraz i jak dajemy żyć innym.
            • deja.vu Re: Rok 2012 10.09.05, 11:43
              >Więc, jeśli nawet wiele narodów wyginie to przecie Ci ludzie nie pójdą
              do "piekła" bo tego ostatniego nie ma smile ale odrodzą się w nowej postaci.

              Szkola Leszka Zadlo czy sam do tego doszedles?
              • sc200 Re: Rok 2012 11.09.05, 19:59
                Zapewniam Cie że nie jest to szkoła L. Żądło smile szczerze mówiąc nawet nie wiem
                jakie On ma w tym temacie opinie smile
                • deja.vu Re: Rok 2012 11.09.05, 23:33
                  Podobno stawia podobna teze: 'piekla nie ma'. Ciekaw jestem skad wynikaja Twoje
                  przekonania w tym temacie.
                  • bdx65 Re: Rok 2012 17.09.05, 18:42
                    Rok ten jest wymieniony jako znaczący w "Kodzie Biblii".
                    Takich lat jest wymienionych więcej; ostrzega się przed zagładą z ręki
                    człowieka, cywilizacji, kataklizmów, ale zawsze jest napisane - "możesz to
                    zmienić", czyli człowiek ma możliwość naprawienia blędów.
                    O wyjątkowości roku 2012 mówią także stare teksty Majów - artykuł w archiwalnym
                    numerze "Nieznanego Świata" z zeszłego roku.
                  • sc200 Re: Rok 2012 18.09.05, 10:31
                    Nigdy na temat piekła nie rozmawiałem z Leszkiem, ale ciesze się, że jeśli tak
                    uważa, to nie jestem osamotniony suspicious

                    Ską wiem, że piekła nie ma? Długo by tłumaczyć, już o tym na forum pisałem.
    • deja.vu Re: Rok 2012 08.09.05, 16:25
      Wibracje beda sie podnosic stopniowo, aby dac szanse na rozwoj wszystkim. 2012
      jest tylko symbolem tu nie chodzi o rok tylko o kulminacje podniesienia
      wibracji. Juz w przyszlym roku maja sie znacznie podniesc czego efektem beda
      liczne anomalie pogodowe i niepokoje spoleczne. A im dalej tym sie to ma
      poglebiac sad Nie wiadomo czy sie cieszyc czy plakac...
    • kadriana Re: Rok 2012 09.09.05, 02:44
      wibracja Ziemi sie podnosi po to aby ludzie zaczeli brac wiekszosc
      odpowiedzialnosc za siebie, za to co kreuja za swoje emocje i bedzie sie
      przyspieszac, chodzi tylko o to zeby sie stac sie swiadomym samego
      siebie.Ladnie o tym pisze Kosnner w Kalendarzu Majow i Marciniakowa w
      channelingach Plejadian
      • lemonde Re: Rok 2012 09.09.05, 07:52
        A czy ktoś się spotkał z seminariami organizowanymi przez małżeństwo Polki i
        Szweda (niestety nazwiska nie znam), którzy wrócili z Indii i ponoć w jakis
        sposób (hmmm...no właśnie jaki?) dostarajają ludzi do wibracji, które mają
        nastąpić w 2012 roku. Wiem, że ostatnio ich seminarium odbyło się w Kielcach.
        Czy ktoś wie coś więcej i czy nie jest to kolejne komercyjne przedsięwzięcie
        mające na celu wyciągnąć kasę? Proszę o opinie.
        Pozdrawiamsmile
        • deja.vu Re: Rok 2012 09.09.05, 13:47
          A to ciekawostka! smile
          nie wiem co ci ludzie robia i byc moze jest jakies przeklamanie w Twoim
          przekazie, ale wg mnie nie da sie dostroic to tych wibracji smile
          Jedyne co mozna zrobic to podniesc komus wibracje i to tez w sposob mocno
          ograniczony bo np. jak sie robi ludziom Reiki to podniesienie wibracji na tych
          zabiegach powoduje czasem u ludzi biegunke, bol gardla itp. Oczywiscie nie
          dotyczy to wszystkich ludzi bo kazdy jest inny i inaczej reaguje. Dletego
          jezeli ktos twierdzi ze dostraja innych do wysokich wibracji to pachnie mi to
          przekretem, albo sekta smile
          • lemonde Re: Rok 2012 09.09.05, 14:09
            Całkiem możliwe, że coś przekręciłamwink, bo wiem o tym od osób trzeciech, które
            deklarowały chęć uczestniczenia w tym semianrium. Nawt jeśli nie miałaby to być
            sekta,tylko coś innego, to i tak mi się wydaje to jakies podejrzane. Jak się
            dowiem czegoś więcej to napiszę smile
          • kadriana Re: Rok 2012 09.09.05, 18:57
            Zgadzam sie z Toba.Moim zdaniem nikt nic nie zrobi za Ciebie.A jezeli mowi ze
            zrobi to jest to tylko manipulacja.Samemu trzeba dojsc , przezyc , zrozumiec
            pewne rzeczy a nie zeby tak pstryk ..i juz podnosimy sobie wibracje.Wibracje
            najlepiej podniesc samemu wlasna praca nad soba. A Ci ktorzy obiecuja takie
            rzeczy wiklaja sie niepotzrebnie w karme tych osob i moga i jeszcze im
            zaszkodzic.
        • sc200 Re: Rok 2012 09.09.05, 14:50
          A to ciekawe smile Może mają jakiś patent? A o ile stopni dostrajają za 150 złotych? smile

          A czy jak weźme teścia to będzie pewnie u nich zniżka? smile
          • grzes32 Re: Michał:) 09.09.05, 14:55
            Witaj..
            a czy mógłbyś czasami zaglądać do starszych wątków, bo moja cierpliwość sie
            skończyłasmile)), mam na mysli "pytania do SC200"
            pozdrawiam
          • lemonde Re: Rok 2012 09.09.05, 19:38
            Za 100 tongue_out
    • piaskowydziadek Re: Rok 2012 19.09.05, 09:11
      myls,e ze za ta data nie stoi kompletnie nic, poza tym, ze bede mial 38 lat,
      • echna Re: Rok 2012 21.09.05, 06:36
        hej, ja tez będę miała tyle latek .
      • sc200 Re: Rok 2012 21.09.05, 07:49
        Och, oczywiście że nic
        Jeśli są na tym forum osoby, które myślą że któregoś tam grudnia 2012 roku świat
        rano bedzie wyglądał inaczej to oczywiście że się mylą.

        Rok 2012 jest nieistotny. Jest to symbolika. A my zawsze musimy patrzeć przez
        pryzmat 4 wymiaru (czasu) i stąd to nieporozumienie.
        Jeśli chodzi o ten wymiar to proces zmian wibracyjnych na ziemi zaczyna się o
        wiele wcześniej i bedzie trwał o wiele dłużej.

        Ale nie wszyscy na ten wyższy stopień wskoczą. Ot co.
        • anawel Re: Rok 2012 28.09.05, 23:10
          ostanio wlasnie tez dowiedzialam sie o tym temacie , ze podobno istnieje
          planeta ( jeszcze inna niz ta oficjalnie niedawno odkryta 10 w naszym ukladzie)
          o gigantycznych rozmiarach , ktora z powodu posiadania niezwykle nie regularnej
          i poteznej orbity tylko wjednym miejscu ma przecinac nasz uklad i to nie bywale
          blisko ziemi , co w efekcie ma spowodawac wyzej opisany kataklizm .. tyle tylko
          ze ta planeta to jakies moraz nigdzie nie ma dowodow realnych na jej
          istnienie , znalazlam wiele stron na jej temat pisanych , ale zawsze to
          spekulacje i wszystko ... 10 planeta nszego uklady ta nie dawno odkryta niby
          tez blisko przechodzi ziemi wpewnym punkcie , ale raz ze jest b. mala a dwa ze
          jej okrazenie slonca wynosi 560 lat co znaczyloby ze byla juz kolo ziemi ok 445
          roku , gdzie o ile mi wiadomo zaden kataklizm nie wystapil smile zgadzam sie z
          sc200 ze wiara w boga uwalnia nas od lekow , jestesmy istotami duchowymi jedyne
          co sie nam moze przydarzyc kiedys w koncu to uteskniony pworot do domu wink
    • hufu 2012 28.10.05, 16:06
      19 grudnia 2012 roku kończy się kalendarz Majów a jednocześnie planetoida
      Toutatis znajdzie się najbliżej Ziemii. Jeśli coś zakłóci jej tor to BUM !!!.
      A ma ona 4 km długości. Powtórka z przed 65 mln lat.
      • liley11 Re: 2012 31.10.05, 13:25
        2012 rok daje w numerorlogii liczbe 5 - ktora wrozy zmiany. Kod bublii mowi tez
        o roku 2006. Duzo jest teorii na ten temat. 2012 rok nie musi oznaczac
        calkowitej zaglady ziemi, ale moze mowic o przejsciu w inny wymiar duchowy,
        albo jedno i drugie. Zreszta ten proces juz sie zaczal. ludzi interesujacych
        sie "nieznanym" wciaz przybywa w "zastraszajacym" tempie. To o czyms swiadczy.
        Jesli chodzi o zmiane biegunow, to trzesienie ziemi, ktore spowodowalo Tsunami
        w zeszlym roku, sprawilo takze przesuniecie biegunow ziemi o 2 stopnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja