Jestem sobie jednostka,ktora sklada sie na wszystkie zywe jednostki..
Czymze roznie sie od trawy?-ona tez zyje.Tez ma Boga w sobie.Boga=zycie
Jedynie moze tym ze, ja mam umysl i potrafie go znalesc-odroznic
no dobra..
Prosze mnie nie oceniac,nie zycze sobie!!
Myslicie ze oceniacie mnie,a naprawde oceniacie kawalek mojego zycia,kawalek
sytuacji zyciowych z ktorymi sie spotkalam-czasem sama ocenialam sie na
podstawie tych sytuacji.Czasem stara ocena wlokla sie za mna jak bezdomny
pies.
Dzisiaj chce mi sie smiac,ze swoich ocen,z ocena innych dotyczacych mojej
osoby.Dzisiaj nie identyfikuje sie z tym co pzreszlam,nie wystawiam sobie
wysokich lub niskich ocen..
Nie zadzieram glowy-i nie spuszczam jej w dol..
Okazalo sie bowiem ze nie bylam nikim ,kim myslalam ze jestem

.
Znalazlam w sobie mamusie, tatusia,babcie i dziadka,
kolezanki,ksiedza,tv,radio,o ! i nawet teksty z piosenek.
Wspaniale plakaty i kupa autorytetow

Piosenkarki-sex bomby i modelki

Nawet blondynka jestem

Bo przeciez to sexi laski nie?

Raz bylam na topie,z wysoka samoocena,raz w depresji,z ocena bliska zera.
A wszystko to zalezalo od sytuacji w ktorych sie znalazlam.
Jestem sobie tutaj na ziemi,poznalam roskosz zycia,placz,bol ,iluzje w ktorej
czlowiek zyje..w ktorej zyja istoty ludzkie,i nie maja ochoty sie obudzic
zeby odnalesc swoje prawdziwe oblicze..identyfikuja sie ze wszystim co ich
otacza,nakladaja na siebie sytuacje i oceny jak ubior na cebulke.
A wiec co? dopiero teraz poczulam wolnosc,,od ocen siebie

Wlasciwie poczulam kompletna wolnosc,poniewaz Ego nie istnieje

zycie istnieje, i sytuacje i zwiazane z nim oceny siebie.
Pewnie pisze cos, co nie jeden z was juz gdzies przeczytal..
Ale przeczytac i poczuc to dwie roznice..
Jak wspaniale jest byc wolnym od iluzji o swojej osobie

Wolnym od cierpienia-ktorego wlasciwie nie ma..Ktore jest wymyslone.
Nie ma niskiej samooceny,nie ma depresji,nie ma nieumiejetnosci wytyczania
granic,nie ma uzaleznienia,nawet patologi nie ma...
..a z drugiej strony czlowiek nadal ja w sobie odczuwa,poniewaz cialo
przyzwyczailo sie przez wieki reagowac tak a nie inaczej..
no nic-bedzie tak jak z fajkami-oduczyc wyuczonych rekacji nalezacych do
swiata iluzji

wsumie to co istnieje to pelnia szzcescia..ktora jest zapackana
energetycznymi blokadami i fura zbytecznych emocji..
moze i mysle ze jestem tym kim ,mysle ze teraz jestem(szczesliwa duszyczka)..
ALe myslac tak, stworze sie na nowo ze swoich pragnien i tym kim chciala bym
byc..Bede pelnia...
a bedac pelnia-towarzyszyc mi bedzie jedynie szczescie..
a szczescie pochodzi od milosci.
Zycze kazdemu z was poczucia swojej prawdziwej istoty.Swojego jestestwa.
Nawet jesli ja nie poczulam w ciele,tego blogiego uczucia..to i tak wiem kim
jestem.Bo inaczej nie moze byc
pozdrowka