majka035
21.09.06, 18:55
Rozwodzę się. Ja chciałam kulturalnie , z szacunkiem do przebytych wspólnie
lat, ale sie nie dało. Mąż rozpętał mi wojnę. Chce mnie zniszczyc. Załamałam
się, nie funkcjonuje normalnie, mam depresję, biore leki antydepresyjne, mam
dosyć, ale muszę żyć dla córki. Czuje się jak zero, nic nie warta, nikogo nie
mam prócz córki. Co robić, aby stanąć na nogi, aby dał mi wolność(uważa że
jestem jego własnością). Czy będę umiała dalej żyć?