Dodaj do ulubionych

beziteresowna pomoc

28.12.07, 20:28
głupio się czuję jak ktoś oferuje mi bezinteresowną pomoc, czuję, że
powinnam się odwdzięczyć, bo mimo iż ta druga osoba nic nie chce w
zamian, to tak w głębi jednak czegoś oczekuje...a ja, gdybym miała
się nie odwdzięczać, mogę się posądzać o egoizm

co o tym myśleć?
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: beziteresowna pomoc 28.12.07, 23:08
      Mysle ze podejrzewasz ze "jednak czegos oczekuje" za bezinteresowna
      pomoc. W kazdym z nas jest strach, bo strach to brak wiary w to ze
      ktos moze nic nie chciec.
      Zwykle przyjmuje bezinteresowna pomoc, sam rowniez staram sie dawac
      taka pomoc.
      Sa ludzie ktorzy nie potrafia jej przyjac, strach ze cos za tym stoi
      jest wiekszy niz rozsadek i wiara w drugiego czlowieka.
      serdeczne pozdrowienia.
      • erzulie27 Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 11:59
        Czy tylko ja odnosze takie wrazwnie, ze mskaiq ma jedna odpowiedz na wszystko i
        tylko kopiuje ja i wkleja? smile)
        • marian770 Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 12:18
          ja też mam takie wrażenie wink
    • erzulie27 Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 12:01
      We wszechswiecie nie ma czegos takiego jak bezinteresownosc. Wszystko jest
      jednoscia i robiac cos dla kogos, robimy to tez dla siebie. Czyz nie? smile
      • agnitum Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 16:56
        Koleżanko święta prawda smile

        Tak sobie czytam otwierający ten wątek post i wiecie... doszedłem do wniosku że
        ja nie potrafie pomagać bezinteresownie smile Zawsze mam w tym interes... smile

        Agnitum
    • marian770 Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 12:20
      wyrzuty sumienia w przyjmowaniu pomocy do nic innego jak brak
      miłości do siebie, że zasługuje sie na ta pomoc.
      poćwicz afirmacje że kochasz siebie i że zasługujesz na wszystkie
      dobra tego świata
    • motyvvacja Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 18:16
      ''bo mimo iż ta druga osoba nic nie chce w
      > zamian, to tak w głębi jednak czegoś oczekuje...a ja, gdybym miała
      > się nie odwdzięczać, mogę się posądzać o egoizm''

      Teraz powili ze mna:
      Pamietaj jedna zasade: Twoje odczucia -mowia ci o TWOICH ODCZUCIACH.
      Jesli myslisz ze druga osoba czegos od ciebie oczekuje-to znaczy ze
      tak cie nauczonosmile .Nie ma nic za darmo-za wszystko sie placi..smile
      Najprawdopodobniej w wieku dojrzewania slyszalas zasade o
      odwdzieczaniu: za milosc, za przysluge,za usmiech,za wszystko trzeba
      sie odwdzieczyc i oddac to samo,albo z nawiazkasmile
      ALe takie oddawanie,to nic innego jek wewnetrzny PRZYMUS.Nie ma nic
      wspolnego z miloscia lub z dobrocia-poniewaz z niej nie wychodzi.
      I i tak o egoizm mozesz sie posadzic,bo to tylko EGo cie do tego
      zmusza,nie milosc czy prawdziwa ludzka dobrocsmile))
      Buzka i wesolych rozmyslan zyczesmile
    • neptus Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 19:39
      Badania naukowe dowodzą smile, że dawanie dostarcza człowiekowi jeszcze
      więcej przyjemności niż przyjmowanie. Serio, prowadzono takie
      badania. Pozwóec innym się obdarowywać, zrrób to dla nich. Przy
      okazji tez nie załuj sobie przyjemności z obdarowywania
      bezinteresowna pomoca, jeśli nie tych ludzi, to innych. A jesli sa w
      głębi duszy interesowni... To ich problem, nie Twój. Masz prawo i
      obowiązek brać za dobrą monetę to, co głoszą. smile
      • agnitum Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 21:15
        Neptus naprawdę tak badania dowodzą? Pytam się poważnie smile
        Bo naprawdę lubię dawać, a już rozkoszą dla mnie jest widzieć tą minę
        zaskoczenia i oczy obdarowanego smile
        Ach no widzicie że jestem interesowny...

        Agnitum
        • neptus Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 22:17
          Poważnie. Badano reakcje mózgu, poziom dopaminy, serotoniny itp.
          Dajemy, żeby zrobić przyjemność sobie.
        • neptus Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 22:29
          Wiesz, to mi się wydaje uzasadnione. W otoczeniu ludzi wesołych,
          szczęśliwych, zadowolonych z życia, czujemy się bezpiecznie i też
          jesteśmy bardziej zadowoleni z życia. Instynkt mówi nam, że jest
          dobrze być w szczęśliwym stadzie, bo tam jest pożywienie i
          schronienie. Dążymy więc do tego, aby nasze stado było szczęśliwe z
          czysto egoistycznych powodów. Poza tym obdarowując sami czujemy się
          lepsi, szlachetniejsi, więc doładowujemy ślicznie swoje ego, a poza
          tym zawsze liczymy, że kiedy indziej ktoś nam zrobi frajdę. Nawet
          niekoniecznie ten obdarowany. Obdarowując liczymy na "wkupienie się"
          w łaski stada i uzyskujemy jego wsparcie w ew. potrzebie, gdybyśmy
          go kiedyś potrzebowali.
    • agnitum Re: beziteresowna pomoc 29.12.07, 21:20
      Droga Kamilo,
      Tak jak kolega marian napisał - moim zdaniem również - powinnaś poćwiczyć
      afirmacyjki na miłość do siebie
      Musisz zawsze pamiętać, że zasługujesz na wszystko co najlepsze, że nikt kto
      daje w czystości serca nie potrzebuje rewanżu.
      A tak poza tym nie ma przypadków, jeśli ktos Ci coś daje i oferuje to znaczy że
      już w tym momencie w PEŁNI na to zasłużyłaś.

      I tak trzymać.

      Pozdrawiam smile
      Agnitum
    • mskaiq Re: beziteresowna pomoc 30.12.07, 09:22
      erzulie27 napisal
      >We wszechswiecie nie ma czegos takiego jak bezinteresownosc.
      >Wszystko jest jednoscia i robiac cos dla kogos, robimy to tez dla
      >siebie. Czyz nie? smile
      Tylko w tym swiecie gdzie nie istnieje milosc bo bezinteresownosc
      jest miloscia.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • neptus Re: beziteresowna pomoc 30.12.07, 16:59
        Spróbuj zrobić trzy długie, bezinteresowne wydechy, nie robiąc
        przedtem wdechu. smile))
        • agnitum Re: beziteresowna pomoc 30.12.07, 18:06
          Neptus... jesteś okropna! smile
          Naprawdę lubiłem mskaiq...

          Agnitum
          • neptus Re: beziteresowna pomoc 30.12.07, 22:35
            Eeee... tam. Na pewno zrobił jednak wdech i nic mu nie jest. wink
            • kamila.wil Re: beziteresowna pomoc 03.01.08, 14:29
              dzięki Wam wszystkim za wpisy smile
              • abasia471 Re: beziteresowna pomoc 13.01.08, 00:13
                Ja bardzo lubię pomagać ludziom i bez bicia się przyznaję, że robię
                to również z egoizmu. Kiedy wiem, że mogę jakoś pomóc i tego nie
                zrobię czuję się paskudnie a tego uczucia nie lubię. Najczęściej
                jednak pomagam, dlatego, że sprawia mi to przyjemność. Lubię mieć
                świadomość, że komuś dzięki mnie jest trochę lepiej w życiu, więc
                chyba jestem interesowna. Pomagam też z obowiązku, bo uważam, że
                każdy, komu się lepiej powodzi, nie tylko w sensie materialnym, ma
                obowiązek dać coś z siebie tym, którzy mają gorszy los. Moja postawa
                wynika jednak przede wszystkim z tego, że jestem osobą wierzącą a
                Chrystus zobligował nas do tego, żebyśmy się wspierali. W moim
                ulubionym filmie "Skrzypek na dachu" Tewie mleczarz prosi człowieka,
                któremu chce dać mleko, aby ten wyświadczył mu uprzejmość i to mleko
                przyjął i coś w tym jest. Zgadzam się z poglądem, że często
                darczyńca dostaje więcej niż sam obdarowany. Bez względu na nasze
                pobudki zawsze warto pomagać.
                Na koniec słowo o Maskaig. Przez tego faceta psuje mi się charakter
                i wychodzę na złośliwą babę, bo nie umiem się na niego nie wkurzać.
                On jest mistrzem w pomaganiu bezinteresownie "dobrymi" radami, które
                są jak spod sztancy. Bez względu na problem mówi o strachu,
                wybieraniu uczuć, wyidealizowanej miłości, itp i td. Zanim go
                poznałam lepiej myślałam, że to jakaś natchniona, romantyczna
                nastolatka z burzą hormonów a jak się okazało, że to dojrzały facet,
                to szczęka opadła mi na kolana.
                • motyvvacja Re: beziteresowna pomoc 13.01.08, 09:17
                  'Bez względu na nasze
                  pobudki zawsze warto pomagać.'
                  Bardzo mi sie spodobalo to co napisalas,zgadzam sie w 100%.Uwarzam
                  ze do pewnego czasu robiac to co nam kazano jest okej.Po pewnym
                  czasie nadal robimy to co nam kazano i okazuje sie ze rowniez jest
                  okejsmileMimo ze juz wiemy kto nam kazalsmile

                  A co do Masqaismile
                  Ja wlasciwie zaczynam najbardziej sobie cenic ludzi ktorzy
                  mnie ''wkurzaja'' poniewaz pokazuja mi nad czym musze popracowac.Po
                  jakims czasie gdy stana mi sie obojetni smile zaczynam i akceptowac
                  takimi jacy sa, i kto wie... moze nawet pokochamtongue_out

                  Pozdrawiam cie abasiu471
                  • neptus Re: beziteresowna pomoc 14.01.08, 01:45
                    motyvvacja napisała:

                    >
                    > A co do Masqaismile
                    > Ja wlasciwie zaczynam najbardziej sobie cenic ludzi ktorzy
                    > mnie ''wkurzaja'' poniewaz pokazuja mi nad czym musze
                    popracowac.Po
                    > jakims czasie gdy stana mi sie obojetni smile zaczynam i akceptowac
                    > takimi jacy sa, i kto wie... moze nawet pokochamtongue_out

                    Ojej... Człowiek ma po prostu taka mantre i ją sobie powtarza. Nie
                    czepiajcie się. Przecież to piękna afirmacja. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka