Dodaj do ulubionych

Talent wokalny Laury

31.05.10, 17:37
Jakby to napisać, by nie zabrzmiało czepialsko... ten wątek wydaje mi się nieprawdopodobny.
Pochodzę z dość muzykalnej rodziny, ale raczej "instrumentalnej". Wszyscy znane mi osoby utalentowane wokalnie to sekcja wokalna w szkole muzycznej, albo osoby biorące prywatne lekcje. Trudno mi uwierzyć w samorodny, nie podparty ćwiczeniami talent Laury.
Mamy scenę na jasełkach-ok
W międzyczasie jakiś chórek kościelny- bez obrazy dla chórków, ale to raczej rozrywka niż rozwój talentu
I nagle arie na koniec roku- IMHO głupio wyszło, bo o ile w zafascynowanych śpiewem dziecka rodziców uwierzę, to trudno mi brać na wiarę tłum gimnazjalistów.
Może coś przegapiłam? Nawet w mojej dziurze jest darmowa szkoła muzyczna, są ogniska. Tymczasem talent Laury- jak niestety w większość Jezycjadowych talentów- pozostaje w sferze deklaracji.
Obserwuj wątek
    • aadrianka Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 18:26
      Laura uczy się śpiewu właśnie w takim ognisku muzycznym. Co do arii
      na koniec roku szkolnego - Tygrys ma charyzmę, być może wystarczyło,
      by zafascynować dzieci. Powiedzmy sobie szczerze, dzieci nie są
      koneserami, a silny głos i niefałszowanie to i tak wiele:D
      • verdana Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 18:31
        Ja myślę, ze talent Laury nalezy do tej samej katyegorii, co
        dramatopisarstwo mamy Borejko.
      • kooreczka Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 18:44
        Może ja profan jestem, ale na akademii na koniec roku zawsze czekałam, aż się
        skończy i jakikolwiek dodatkowy występ spowodowałby w mojej budzie wybuch
        niezadowolenia- w najlepszym zaś razie zajęcie się swoimi sprawami.
        • filifionka-listopadowa Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 19:07
          To i ja dopisuje się do listy profanów. Na koniec roku chciałam jak najszybciej
          do domu bo "jeszcze tylko wpie*dol i wakacje", do szału doprowadzały mnie te
          wszystkie scenki, piosenki i kabareciki.
          • verdana Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 19:22
            Nie mówiac już o tym,że część dzieci jednkże slyszała już kiedyś w
            życiu dobry utwór wokalny w dobrym wykonaniu. Może nawet część do
            Opery chadzała. A tu wyglada na to, ze dzieci oniemiały, słyszac
            operowy glos po raz pierwszy w życiu.
            • melmire Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 19:26
              Operowy glos w doskonalej akustyce szkolnej auli czy sali gimnastycznej?
              I tez jestem profanka, u mnie produkowala sie para ktora chodzila do szkoly
              tanca, brrrrrrrr, jak ja ich wtedy kochalam...
              • nessie-jp Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 19:33
                > u mnie produkowala sie para ktora chodzila do szkoly
                > tanca, brrrrrrrr, jak ja ich wtedy kochalam...

                U mnie też, z tym że nie para, a indywidualistka. Brr. W dodatku upierała się
                prowadzić WF i poganiała nas, krytykując, jak to sobie nie radzimy z tym tańcem
                i ćwiczeniami.

                Nie wyobrażam sobie zachwytów nad Laurowym sopranem ze strony młodzieży
                gimnazjalnej. W tym wieku ma się jednak trochę inny słuch (fizjologicznie --
                wyraźniej i głośniej odbiera się dźwięki wysokie i taki sopranik może być niezłą
                torturą dla ucha).
              • slotna Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 00:51
                Ja sie czasem produkowalam... Przepraszam! :(
    • ananke666 Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 19:20
      W JT jest mowa, że Laura uczy się śpiewu w ognisku, w Żabie, bardzo dużo ćwiczy.
      Potem mamy studia wokalne.
    • agnieszka_azj Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 21:38
      Zgadzam się z przedmowczyniami, że jakiekolwiek pienia przedłużające
      uroczystość zakonczenia roku mogą wywołać wyłącznie irytację.

      Natomiast nie mogę się zgodzic z tym:

      kooreczka napisała:

      > Jakby to napisać, by nie zabrzmiało czepialsko... ten wątek wydaje
      mi się nieprawdopodobny.
      > Pochodzę z dość muzykalnej rodziny, ale raczej "instrumentalnej".
      Wszyscy znane
      > mi osoby utalentowane wokalnie to sekcja wokalna w szkole
      muzycznej, albo osob
      > y biorące prywatne lekcje. Trudno mi uwierzyć w samorodny, nie
      podparty ćwiczeniami talent Laury.

      Koleżanka z klasy mojego Męża, znana obecnie spiewaczka operowa,
      jeszcze w szkole średniej nie wykazywala żadnych ciągot w kierunku
      opery.
      Co ją podkusiło, żeby zdawać na Akademię Muzyczną - nie wiem, ale
      nawet nut za bardzo nie znała. Komisja skierowała ją najpierw do
      szkoły muzycznej i zaprosiła na egzamin za dwa lata. Wtedy już bez
      problemu dostała się na Akademię i teraz spiewa na największych
      scenach operowych.

      Tak więc róznie sie może zdarzyć :-)
      • kooreczka Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 22:59
        No, ale jednak jakieś podstawy musiała mieć.
      • mmoni Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 12:24
        A ta koleżanka to nie czasem Małgorzata Walewska? ;-) Bo coś mi się przypomina,
        że w jakimś wywiadzie podobnie opisywała swoją drogę do kariery. Ale to chyba w
        ogóle nierzadkie u śpiewaków, oni mają tę przewagę nad skrzypkami, że nie muszą
        marnować dzieciństwa na ćwiczenia.
        • agnieszka_azj Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 13:32
          mmoni napisała:

          > A ta koleżanka to nie czasem Małgorzata Walewska? ;-) Bo coś mi
          się przypomina,
          > że w jakimś wywiadzie podobnie opisywała swoją drogę do kariery.

          Ona, ona :-)
          Pamietam ją z czasów licealnych - naprawdę trudno mi było wyobrazić
          sobie osobę odleglejszą od przyszłej divy operowej.
          • croyance Re: Talent wokalny Laury 03.06.10, 13:32
            Uczylam sie kiedys, ekhm, spiewu operowego, i moja nauczycielka,
            spiewaczka, mowila, ze nie powinno sie ksztalcic profesjonalnie glosu
            przez 18-stym rokiem zycia, bo mozna go jedynie spieprzyc. Sama
            spiewac zaczela, jak miala 20 lat.
            • gaudia Re: Talent wokalny Laury 05.06.10, 02:32
              1. Poznałam niejaka Delfinę Ambroziak - divę łódzkiej opery. Poznałam ja nader
              wcześnie, gdym w wózku zalegała. Ona bowiem wraz z moja babcią prowadzała się po
              parku z wózkiem syna zawierającym. A sama była - jak moja babcia -
              introligatorką. I odkrył ją Ambroziak - i jej głos - nieszkolony doówczas -
              zabrzmiał jak dzwon.
              2. Znam głosy nie uzywane powszechnie, a godne. Takie, co to jak łykną na
              imprezie i zadudnia, to klękajcie narody. Ale ich właściciele nie chcą. To się
              chyba nazywa dar.
              Znam talenty dwa plastyczne, gdzie koleś np. rusza ołówkiem od niechcenia i już
              jest dziewczynka z butem rozsznurowanym....Ale on woli w banku....A inni siedzą
              w pracowniach i próbują jak tu efekt rozsznurowania uzyskać....Bo oni dostali
              potrzebę tworzenia, ale talentu nie (jak Salieri).

              Może Laura jest jak Mozart. Ma talent. Tylko ja nie kumam kompetnie, jak w tak
              yntelygenckiej rodzinie - jej talent marnieje. Jak to jest, że nie jest
              podlewany, pieszczony. Prędzej bym się spodziewała nadmiaru oczekiwań niż takiej
              olewki.
              • truscaveczka Re: Talent wokalny Laury 05.06.10, 08:24
                Gaudia, nie dziw się, wszak to pomiot pyziaczy, ją się ignoruje, jak
                zepsuty ząb, póki ból nie złapie.
            • kooreczka Re: Talent wokalny Laury 05.06.10, 08:20
              To po co w takim razie sekcje wokalne w szkołach muzycznych?
              • tygrys2112 Re: Talent wokalny Laury 05.06.10, 11:33
                Żeby nauczyciele śpiewu mieli gdzie pracować? :)
    • dakota77 Re: Talent wokalny Laury 31.05.10, 22:56
      Ja tez juz kiedys pisalam, ze dziwi mnie, ze Laura malo cwiczy, no i
      przede wszystkim, ze MM ani slowem nie zajaknela sie o pianinie czy
      chocby keybordzie. Jak ona niby cwiczy, skoro nie ma instrumentu?
      • nessie-jp Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 03:22
        > chocby keybordzie. Jak ona niby cwiczy, skoro nie ma instrumentu?

        Ignacy jej przygrywa kopytkiem. Na fletni Pana. I rury w łazience rzewnie grają...
    • tygrys2112 Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 00:19
      Gimnazjaliści - czemu nie, ale z tego co wiem, to rzeczywiście większość osób,
      kształciło się wcześniej w szkołach muzycznych lub, później zaczynało się
      kształcić profesjonalnie.
      Ja uważam, że talent może być samorodny, ale sęk w tym, że głos trzeba wydobywać
      w odpowiedni sposób, o czym przez całe lata się nie mówi, dowiedziałam się
      dopiero na studiach na emisji głosu, jak należy mówić. Na przykład czy ktoś w
      szkole mówi dziewczynkom, żeby nie wciągały brzucha, bo to zaburza przepływ
      powietrza i prawidłową emisję głosu? Ależ skąd. Nauka bardzo pomaga w wielu
      sprawach.
      Co do samorodnych talentów to zdarzały się w różnych dziedzinach, vide Gauss,
      który w wieku 10 lat wykalkulował w kilka minut sumę 1-100. Oczywiście, można by
      rzec - uczył się wcześniej matematyki, ale tak naprawdę wykraczał znacznie poza
      to, czego uczono dzieci na jego poziomie, bo był po prostu geniuszem. Prawda
      jest jednak taka, że takich geniuszy jest niewielu, a znajomość pewnych zasad,
      na jakich opiera się dana dziedzina, ułatwia znacznie dalszy rozwój. Jak napisał
      kiedyś Itten - można dojść pieszo do jakiegoś celu, ale dużo łatwiej jest
      dojechać tam wozem. Istnieją jednak takie miejsca, w których wóz nie wystarcza -
      tam trzeba dojść piechotą. Wóz był dla niego wiedzą, a chodzenie piechotą -
      własnymi poszukiwaniami.
      • jottka Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 11:55
        tzn. faktycznie z muzykami-wokalistami jest tak, że w tym jedynym wypadku nie
        trzeba ćwiczyć od małoletniości, żeby profesjonalistą zostać (przypadek
        opisywany przez agnieszkę nie jest może częsty, ale możliwy), z
        instrumentalistami to już nie działa i o tym pisze kooreczka.


        tyle że agnieszka opisuje dziewczynę, której, powiedzmy, w ogóle śpiewanie nie
        obchodziło, potem sie spodobało, dokształcili ją w trybie ekspresowym i voila:)
        czyli talent przemożny musiała posiadać, dla fachowca rozpoznawalny na pierwszy
        rzut ucha. a z laurą jest przedziwnie, jakieś tam wzmianki ponoć są, że się
        kształci pod okiem speców (te ogniska czy coś), więc założyć trzeba, że ogólne
        wykształcenie muzyczne posiada, a skoro egzaminu na akademię nie zdała, to
        znaczy, że jednakowoż ten niebiański sopran nie taki niebiański, jeśli się
        komisji nie spodobał..

        acz zapewne jedynie słuszne jest założenie, że nie ma co kombinować na podstawie
        wiadomości praktycznych, bo autorka miała je głęboko tamże:)
        • tygrys2112 Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 13:58
          e, no to dwie różne sprawy. mieć talent, a dostać się na uczelnię artystyczną,
          to dwie różne sprawy.
      • jottka Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 12:02
        tygrys2112 napisała:

        > Co do samorodnych talentów to zdarzały się w różnych dziedzinach, vide Gauss,
        który w wieku 10 lat wykalkulował w kilka minut sumę 1-100.


        znaczy masz na myśli obliczył sumę? to nie jest dowód zdolności matematycznych,
        to cecha pewnego typu umysłów, może być geniusz, może być autyk:) rzecz jasna,
        gauss geniuszem był, ale talent matematyczny to zdolność do postrzegania i
        tworzenia szczególnego typu konstrukcji logicznych, nie cyferki jako takie:)


        > jest jednak taka, że takich geniuszy jest niewielu, a znajomość pewnych zasad,
        na jakich opiera się dana dziedzina, ułatwia znacznie dalszy rozwój.


        chyba że jesteśmy mozartem:) wtedy znajomość zasad mamy gdzieś, bo sami je
        tworzymy, ale oczywiście to przypadki szaleńczo rzadkie. i tu sie mnie
        przypomniała pewna znajoma, która może gaussem nie jest:) ale matematykiem
        wybitnym i owszem, wzorów i takich innych nigdy sie nie uczyła, bo i po cóż? w
        razie czego przecież zawsze można je wyprowadzić! no wierzę na słowo, tego:)

        poza tym akurat oba te typy ponadprzeciętnych uzdolnień - matematyczny i
        muzyczny - objawiają się najwcześniej, nawet u bardzo małych dzieci i to
        faktycznie niedoróbka. skoro ignac coś tam brzdąka, a laura słowiczym głosikiem
        sie odzywa, to dawno powinni mieć pianino w domu i dziecinę szkolić, i to
        jeszcze inteligencka rodzina:(
        • paszczakowna1 Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 12:36
          > znaczy masz na myśli obliczył sumę? to nie jest dowód zdolności matematycznych,
          > to cecha pewnego typu umysłów, może być geniusz, może być autyk:) rzecz jasna,
          > gauss geniuszem był, ale talent matematyczny to zdolność do postrzegania i
          > tworzenia szczególnego typu konstrukcji logicznych, nie cyferki jako takie:)

          Gauss nie tyle obliczył w myślach sumę, co 'wyprowadził' sobie (czy raczej
          zobaczył w myślach, bo ciężko tu mówić o wyprowadzeniu) wzór na sumę szeregu
          arytmetycznego - że te liczby się tak ładnie dodają parami, i wystarczy dodać
          dwie skrajne i pomnożyć przez połowę sumy wyrazów.
          • jottka Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 12:51
            no, w takim ujęciu to jest właśnie cecha przesadnie uzdolnionych:) mętnie
            pamiętam zeznania feynmana, który tłumaczył się z szybkości tworzenia jakichś
            prawidłowości fizycznych - kolorowe kulki widział czy inne klocki i one tak
            ładnie mu się układały w jedynie słuszny wzór, nic osobliwego w tym nie
            dostrzegał. pewnie sie jeszcze dziwił, że inni tak nie mają..
    • biljana Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 12:58
      Wiecie, skoro Laura "kształciła" się w ognisku muzycznym, to za pozwoleniem,
      naturalną konsekwencją takiego szlifowania talentu wokalnego jest negatywny
      wynik egzaminu na Akademię Muzyczną.
      Moja siostra chodziła do szkoły muzycznej - podstawowej i średniej - i naprawdę
      wiem ile ćwiczeń, poświęcenia i lekcji wymagało dobre przygotowanie muzyczne.
      Jakoś ognisko mi tu baaardzo zgrzyta. Bo Akademia Muzyczna to już jest coś. Albo
      masz wielki talent, to cię przyjmą na zasadzie nieoszlifowanego diamentu, albo,
      sorry winetu, jak nie jesteś perfekcyjnie przygotowany, to nie masz czego szukać.
      • mmaupa Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 13:55
        No ja nie wiem, roznie bywa. Np. moja najlepsza przyjaciolka chodzila przez lata
        do szkoly muzycznej 1 stopnia na pianino, cwiczyla, koncertowala itd; w
        ostatniej klasie zdecydowala sie dodatkowo na gitare klasyczna (juz nie w szkole
        muz., ale u niejakiej Kasi, studentki). Przyszedl czas na egzamin do szkoly 2
        stopnia, na wydzial instrumentalny. Kumpela popisowo oblala pianino, mimo lat
        prob pod okiem Wybitnych Artystow, za to na gitare zdala bez problemu, po roku
        nauki z szara myszka Kasia.
        • biljana Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 18:39
          pewnie bywa roznie. ale akurat na fortepian najtrudniej sie dostac, przjmuja
          kilka osob. Taki instrument jak gitara, klawesyn itp jest dostepniejszy. Wlasnie
          jqk nie dostaniesz sie na fortepian, to czasem proponuja inne kierunki...
          • kooreczka Re: Talent wokalny Laury 01.06.10, 18:50
            Nie chcę nikogo martwić, ale na gitarę i jeśli jest prowadzony-akordeon- właśnie
            dostać się jest najłatwiej. To dość proste do rozpracowania instrumenty, łatwe
            do nauczenia się u kogoś czy w ognisku muzycznym- na tyle by grać dla
            przyjemności, do tego relatywnie tanie. Bez długich ćwiczeń, teorii muzyki- już
            w szkołach muzycznych I stopnia mało jest gitar. Prawdziwie oblężone są
            skrzypce i fortepian właśnie.
            • mmaupa Re: Talent wokalny Laury 02.06.10, 10:07
              No jasne - ale o czym to swiadczy? Ze nie przyjmuja w zaleznosci od talentu/lat
              pracy/nauczyciela, tylko od tego ile jest wolnych miejsc. Moze wiec i Laura -
              wyuczona u jakiejs tam pani Ani w ognisku - miala po prostu pecha?
              • tygrys2112 Re: Talent wokalny Laury 02.06.10, 19:30
                Jeśli na kierunki artystyczne jest często 5-20 miejsc maksymalnie,
                to bywa, że kandydatów jest kilkusziesięciu na jedno miejsce. Przy
                takiej konkurencji dużo osób odpada, nawet zdolnych.
                • sowca Re: Talent wokalny Laury 05.06.10, 22:51
                  Ja jestem w stanie uwierzyć w talent Laury. Czasem po prostu jest
                  tak, że ktoś ma talent i już.
                  Przykład z życia - mam kolegę, obecnie po trzydziestce, wybitny
                  głos, wybitne zdolności muzyczne. Nigdy nie uczył się profesjonalnie
                  muzyki, ale kiedy zagra i zaśpiewa oczarowany lud słucha.
                  Faktem jest, że mój kolega bardzo dużo ćwiczył i ćwiczy nadal.
                  Jednak jest też napisane, że Laura uczyła się śpiewu. Jeśli dodać do
                  tego wrodzony talent to jej kariera w Akademii Muzycznej jest wielce
                  prawdopodobna.
    • panna_asienka Re: Talent wokalny Laury 10.08.23, 19:21
      Ja chyba też lubię odkopywać stare wątki :D
      Tak, wkurzają mnie te nagłe kariery Borejkówien z przyległościami, aczkolwiek muszę przyznać że w przypadku Laury MM nawet starała się wybrnąć z tego realistycznie, aczkolwiek chęci chęciami a życie życiem.

      Zaczęło się dobrze, z tymi jasełkami. Dziwi mnie że wtedy Gaby nie tknęło by zrobić coś z talentem córeczki. Gdybym nie znała charakteru Gabrieli to pomyślałabym że po prostu jej nie stać na szkołę muzyczną. Jednak wiem że Gaba kocha swoje dzieci owszem, ale jednocześnie chyba ich nie lubi jako ludzi, więc nie gardzi się do zajmowania nimi.

      A to że rodzina przegapiła talent jestem w stanie uwierzyć. Może dlatego Laura chodziła na darmowe zajęcia typu ognisko muzyczny czy chór? Z drugiej strony przecież gdyby Laurze zależało na karierze to by dobitnie znała matce znać, że ona potrzebuje na to pieniędzy. Na pewno też wszyscy mogliby usłyszeć jak trenuje w domu.

      Według mnie do pewnego czasu Laura traktowała po prostu śpiew jako hobby, dlatego wybierała darmowe zajęcia. Bo po co przepłacać za zainteresowania? A studia wybrała na zasadzie "Nigdzie indziej bym się nie dostałam, a śpiewać lubię". Wtedy kupiłabym taki wątek bez bicia. Tylko przy takim podejściu, gdyby to poprowadzić realnie to Laura szybko wyleciałaby z listy studentów.
      • panna_asienka Re: Talent wokalny Laury 10.08.23, 19:22
        miało być "więc nie ciągnie jej do zajmowania się nimi" Co te zmęczenie robi z człowiekiem...
      • mircja Re: Talent wokalny Laury 10.08.23, 19:36
        panna_asienka napisała:


        > Zaczęło się dobrze, z tymi jasełkami. Dziwi mnie że wtedy Gaby nie tknęło by zr
        > obić coś z talentem córeczki. Gdybym nie znała charakteru Gabrieli to pomyślał
        > abym że po prostu jej nie stać na szkołę muzyczną. Jednak wiem że Gaba kocha s
        > woje dzieci owszem, ale jednocześnie chyba ich nie lubi jako ludzi, więc nie ga
        > rdzi się do zajmowania nimi.
        >
        Moja mama zapisała mnie kiedyś do szkoły muzycznej (zrobiono mi jakieś testy na słuch muzyczny i mnie tam przyjęto). Pamiętam jak w pierwszej klasie podstawówki po lekcjach, w godzinach popołudniowych byłam wieziona autobusem i ciągana do drugiej szkoły. W końcu byłam tym zbyt zmęczona i rodzina dała sobie spokój. Po tych doświadczeniach nie dziwię się, że niektórzy rodzice nie palą się do tego i nie wyciągałabym z tego od razu wniosku, że zaniedbują swoje dzieci.
        • kocynder Re: Talent wokalny Laury 11.08.23, 06:29
          O "nie garnięciu się Gaby" nie świadczy WYŁĄCZNIE fakt zlekceważenia talentu Laury, ale całokształt. Talent Laury jest tylko jednym z wyrazistych elementów tegoż lekceważenia. Mniemam też, że jednak twoi rodzice byli ciut bardziej zaangażowani niż GABA (bo mniej by się chyba nie dało). ;)
      • bupu Re: Talent wokalny Laury 10.08.23, 19:42
        panna_asienka napisała:



        > Według mnie do pewnego czasu Laura traktowała po prostu śpiew jako hobby, dlat
        > ego wybierała darmowe zajęcia. Bo po co przepłacać za zainteresowania? A studia
        > wybrała na zasadzie "Nigdzie indziej bym się nie dostałam, a śpiewać lubię". W
        > tedy kupiłabym taki wątek bez bicia. Tylko przy takim podejściu, gdyby to popro
        > wadzić realnie to Laura szybko wyleciałaby z listy studentów.


        Nie, ona by się w ogóle na te studia nie dostała.
      • kocynder Re: Talent wokalny Laury 11.08.23, 06:51
        Od razu zaznaczę, że ja profan i się nie znam, ale się wypowiem.
        1. Lubię odkopywanie archiwalne wątki. Może nie zawsze i nie wszystkie, ale większość.
        2. Nie wyciągała bym żadnych wniosków z jasełek w wieku wczesnopodstawówkowym, poza tym, że Laura miała fajną nauczycielkę, której się chciało. W mojej szkole było kółko teatralne i nawet w nim byłam (ja, oraz x innych osób) i jakoś nikt konkurencji Englertowi nie zrobił.
        3. Takoż i śpiewanie w scholi kościelnej. To nie jest poziom konkurencji dla muzykalnej i uczącej się wokalu dziewczyny!
        4. Jeśli Laura talent i chęci miała to rodzina powinna była to dostrzec i coś z tym zrobić.
        5. Nie wierzę w kogoś, kto idzie do szkoły muzycznej na zasadzie "nie mam pomysłu na siebie ale lubię śpiewać". Nie i już. Zwłaszcza, że generalnie Laura jest opisywana, jako chętnie idąca na łatwiznę, po linii najmniejszego oporu.
        • julian_arden Re: Talent wokalny Laury 11.08.23, 09:18
          kocynder napisała:

          [...]
          > 5. Nie wierzę w kogoś, kto idzie do szkoły muzycznej na zasadzie "nie mam pomys
          > łu na siebie ale lubię śpiewać". Nie i już. Zwłaszcza, że generalnie Laura jest
          > opisywana, jako chętnie idąca na łatwiznę, po linii najmniejszego oporu.

          Opisana osoba, w mojej skromnej opinii, w ogóle raczej wydzierałaby się na youtube, zbierając krąg fanów internetowych, a nie zawracałaby sobie słonecznej główki jakąś nauką i pracą. Ale youtube i wszelka działalność tego typu to tabu w Jeżycjadzie. A mnie się zdaje, że Laura taka, jak ją opisano w całym cyklu, to idealny materiał na handikapowaną umysłowo internetową influencerkę, a nie na diwę operową i żonę polonisty-hodowcy róż.
          • ako17 Re: Talent wokalny Laury 11.08.23, 14:06
            Myślę, że MM to widziała tak, że Laura dość wcześnie objawia talent wokalny, co kilka tomów jest coś na ten temat wspomniane (JT, Sprężyna) i potem trzeba, zgodnie z etosem rodzinnym, zrobić z niej artystkę sztuki wyższej, nie jakąś tam gwiazdeczkę pop.
            Ale nie mam specjalnie pretensji o to, że nie jest wspomniany cały rozwój jej kariery, poprzez szkoły muzyczne różnego stopnia, aż do ukończenia wokalistyki.
            W końcu ani kariera Gaby, ani Mili jako dramatopisarki, ani w sumie nikogo innego z rodu nie jest opisywana jakoś szczegółowo ani uzasadniana bardzo wiarygodnie. Ewentualnie Ida tu się broni, jako praktykująca lekarka.
            Laura - śpiewaczka operowa to chyba ten sam poziom wiarygodności, co Marek, przeskakujący płynnie z neurologa do neurochirurga lub na odwrót.
            Nie, w takiej np. Żabie niekoniecznie chciałabym czytać o przeprawach Tygrysa ze szkołami wokalnymi a w np. Febliku o wielogodzinnych ćwiczeniach Laury.
            Oczywiście, że tak jak jest opisywane miejsce zamieszkania Fidelisów, to cała jej kariera, łącznie z wielogodzinnymi ćwiczeniami wokalnymi, jest mało prawdopodobna.
            Ale chyba lepiej, żeby już MM nie próbowała tego naprawiać. Myślę, że byłoby jeszcze gorzej, a w sumie kariera Laury nie ma specjalnego wpływu na losy innych postaci.
            Niech sobie śpiewa, na zdrowie.
    • itsjustemichelle1 Re: Talent wokalny Laury 11.08.23, 14:52
      Już w wątku "wyobrażenie na temat postaci" pisalam o swojej wizji talentu woklanego Laury, pozwolę sobie przekleić. To nie jest reklama.
      AURA:
      Ukończyła SP nr 61, gdzie nauczycielka muzyki, Urszula Kociańska, zauważyła u niej talent do muzyki. Uczęszczała do szkoły muzycznej I i II stopnia, gdzie pobierała lekcje śpiewu i gry na pianinie. Instrument ten otrzymała jako prezent zbiorowy od całej rodziny na dziewiąte urodziny. Wraz z mamą i siostrą, a później ojczymem, siostrą przybraną i bratem, zwiedziła pokaźną część muzycznych ośrodków Europy- począwszy od poznańskiej opery, a skończywszy na tej wiedeńskiej.
      Drugą z pasji dziewczyny było czytanie, w szczególności dramatów, czym zaraziła ją babcia od strony matki.
      Muzyka stanowiła centrum jej życia. Na etapie gimnazjum, oprócz fascynacji rock'n'rollem i rockiem (Myslowitz!), zaczęła również udzielać się publicznie- wraz z grupką innych uczniów założyła swój zespół, składający się z wokalistki, gitarzystów i perkusistki. Zajmowali się głównie przygrywaniem na szkolnych imprezach oraz na poznańskim Rynku. To wtedy poznała swoją pierwszą sympatię- Adama, z którym spotykała się przez III klasę gimnazjum i I LO.
      W 2003 roku, po zdaniu matury w "Marynce" postanowiła skierować swe kroki ku Akademii Muzycznej w Krakowie, aby tam podjąć studia na kierunku "wokalistyka. Na wakacjach 2006 roku, podczas koncertu charytatywnego organizowanego przez Akademię, podczas którego miała przyjemność występować, poznała Michała Nowaka, z którym wzięła ślub cztery lata potem. W międzyczasie zaczęła pod swoim imieniem i nazwiskiem udostępniać covery piosenek na swoim kanale na youtube, a pierwszym, który opublikowała, był cover utworu Agnieszki Chylińskiej- "Nie mogę Cię zapomnieć".
      W 2010 roku, po ślubie, wzięła udział w zaproponowanym przez jej alma mater półrocznym stypendium zagranicznym, odbywającym się na zaprzyjaźnionej uczelni w Mannheim, w Niemczech.
      Rok później, niedługo po powrocie do domu, zaszła w upragnioną ciążę, rodząc w styczniu 2012 roku syna- Juliusza. Zmusiło ją to do zwolnienia tempa pracy na około pół roku, nie zaprzestała jednak udzielać prywatnych lekcji czy nagrywać na youtube'a.
      W 2013 roku podjęła się uczestnictwa w programie telewizyjnym "The Voice of Poland", podczas którego ukazała covery piosenek: "Fallin'" Alicii Keys i "Nieznajomy" Dawida Podsiadły. Dotarła do etapu półfinału w drużynie Afromental.
      Po programie wraz z rodziną przeprowadziła się do Warszawy, a ona sama podjęła kontrakt z wytwórnią Sony Music.

      • tt-tka Re: Talent wokalny Laury 12.11.23, 20:19
        To co powyzej, Michelle, to o Laurze ? jesli tak, to sorry gregory, ale NIE, NIE i jeszcze raz NIE.

        Sama w tej dziedzinie jestem lajkonik, ale powolam sie na nasza niezapomniana Gat, rzeczywiscie znawczynie - popisowym utworem Larwy na dyplomowym roku AM jest spiewanka, ktora Mozart napisal dla swej 12-letniej uczennicy. Normalnie wykonuje to uczennica czwartej klasy podstawowej szkoly muzycznej ! Z takim repertuarem uczelnia nie zaproponowala by jej ani stypendium, ani rekomendacji do poaaznego konkursu, ani nic.

        Plus Larwa w kazdym tomie, w ktorym ja widzimy, juz jako kandydatke na wokalistke, o glos nie dba ani go nie szanuje - wydzieranie sie na kogo sie da, mieszkanie w szalecie na opryskiwanej plantacji towarowej (kazda chrypka obniza jej wartosc jako spiewaczki), niedbalosc o jame ustna (ten wypad z Wolfim, na ktory nawet szczoteczki do zebow nie wziela) i koniec koncow WYSTEP, ten w szkole Lusi, na ktorym wyszla se i zaspiewala bez jednej nawet proby z akompaniatorem.
        • kocynder Re: Talent wokalny Laury 12.11.23, 20:49
          Z tą "Cavattiną Barbariny" to tez kiks, którego bardzo łatwo można było uniknąć - wystarczyło by, żeby MM napisała, że Laura wykonała swoja ULUBIONĄ cavatinę, a nie POPISOWĄ. Bo popisowa - zakłada taką, która "zwala z nóg" wszystkich, w tym i słuchaczy wykształconych muzycznie. A ulubiona - może być w sumie każda. Bo pierwszy raz po niej właśnie usłyszała wyjątkową pochwałę od surowego wykładowcy, bo wyjątkowo pasuje jej melodyka, cokolwiek. Lubienie - to rzecz bardzo osobista i w sumie nie wymagająca wyjaśnienia. Lubi i cześć. :)
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Talent wokalny Laury 13.11.23, 00:35
        Tytułem wyjaśnienia: itsjustemichelle1 pisze o alternatywnej wersji Larwy, która mogłaby być bardziej wiarygodna
        • tt-tka Re: Talent wokalny Laury 13.11.23, 02:29
          A, oki. Tyle ze w zupelnie innej rodzinie :P
          • itsjustemichelle1 Re: Talent wokalny Laury 13.11.23, 22:18
            tt-tka napisała:

            > A, oki. Tyle ze w zupelnie innej rodzinie :P
            >

            Taka była idea mojego wpisu :)
          • itsjustemichelle1 Re: Talent wokalny Laury 13.11.23, 22:24
            tt-tka napisała:

            > A, oki. Tyle ze w zupelnie innej rodzinie :P
            >

            A tak swoją drogą-polecam wspomniany przeze mnie wątek, może być dla Ciebie interesujący :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka