Dodaj do ulubionych

Plan parteru Rosevelta 5

17.02.13, 00:21
Był kiedyś wątek mieszkania Borejków i wiele dywagacji na temat jaki naprawdę jest/był układ pomieszczeń w domu przy Roosevelta, ale chyba nikt nie dotarł do planu budynku (albo ja do niego nie dotarłam w tym wątku :D). Niniejszym rozwiewam kilka wątpliwości planem, który pochodzi z książki M. Podgórnej "Secesyjne domy przy ulicy Roosevelta" i przedstawia oczywiście kamienice nr 5 (a raczej jej parter).

Na planie widać, że:
1. Są trzy klatki schodowe.
2. I trzy mieszkania - każde ma korytarzyk i swoją klatkę schodową (a właściwie swoją klatkę ma największe mieszkanie, a pozostałe dwa mniejsze mają dwie wspólne).
3. Każde (!) mieszkanie miało łazienkę, kuchnię oraz pokój dla służby (spiżarnię?).
4. Strybowie nie mogli mieć pokoju 50m2, bo największe pomieszczenie jakie się da wydzielić z tego piętra w ogóle (po zburzeniu ściany działowej) ma 40 m2, chyba że zabrali się za ściany nośne :D

https://images.tinypic.pl/i/00333/3y4gqppjfabt.jpg

Obserwuj wątek
    • kkokos Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 10:04
      dzięki - chyba na forum nie było (ja w każdym razie też nie pamiętam) :)

      skoro mam mieć balkon i - według słów pani szczepańskiej - przed wojną zajmowało cały parter, to jest to mieszkanie pierwsze z prawej. jak oni z tego wykroili wielkie mieszkanie borejków oraz "leżące prostopadle do niego" kwatery gadomskich, łuczaków i szczepańskiej, to rzeczywiście tylko w wyobraźni się mieści.

      bo cały parter w tym przypadku może odnosić się tylko do jednej klatki schodowej - nie da się połączyć dwóch mieszkań po lewej, bo między nimi schody, a między dwoma mieszkaniami po prawej są ściany nośne...

      łatwiejsze do podziału dla kwaterunku byłoby mieszkanie pierwsze z lewej, ale i tak to wszystko będą malutkie mieszkanka, łącznie z tym borejkowskim.
    • yvi1 Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 10:08
      Ja nigdy nie wierzylam,ze pani Szczepanska ,a pozniej Ida i Gaba,lazienki nie miala.:)
      Ale nie chce mi sie po raz kolejny o tym pisac, bo dyskusji na ten temat juz dosyc tutaj bylo.
    • ananke666 Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 11:08
      Ale MM tworząc mieszkanie Borejków raczej nie wiedziała, jak to w rzeczywistości wygląda - bo niby skąd?
      Głupi był tylko pomysł stworzenia tak wielkiego pokoju i odparowanie w niebyt łazienki.
      • kkokos Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 18:46
        ananke666 napisała:

        > Ale MM tworząc mieszkanie Borejków raczej nie wiedziała, jak to w rzeczywistośc
        > i wygląda - bo niby skąd?

        podejrzewam, że mogła mieć w tej kamienicy znajomych i chciała być miła.
        naprawdę dookoła jest mnóstwo pięknych domów, w dodatku mających za oknami widok znacznie ciekawszy niż z sutereny idy, za to bez tego pyłu i smrodu od roosevelta. dlaczego więc wybrała akurat ten?
        • ciotka_scholastyka Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 10:56
          > naprawdę dookoła jest mnóstwo pięknych domów, w dodatku mających za oknami wido
          > k znacznie ciekawszy niż z sutereny idy, za to bez tego pyłu i smrodu od roosev
          > elta. dlaczego więc wybrała akurat ten?

          Ależ, dlaczego nie? Właśnie jeden z wielu, zwykłych domów w okolicy. A w nim jedna z wielu, zwykła rodzina. No w każdym razie na początku :) A wtedy, w połowie lat siedemdziesiątych, nie było takiego hałasu, brudu i pyłu, bo aut jeździło niezwykle mało.

          (zaraz mi się przypomina scena, w której Gizela widzi, że ulicą chyba Pułaskiego - przedłużenie Roosevelta - nadjeżdża samochód. Jeden. W środku dnia. 1971.)
          • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 12:42
            no i nie było "pestki" :D
    • melomanka87 Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 13:47
      A propos, niedawno odświeżałam Pulpecję i przy scenie z włamywaniem się do własnego mieszkania moja wyobraźnia przestrzenna nie dała rady tego ogarnąć.

      Marek stał przez chwilę bez ruchu, z jedną dłonią na biodrze, a drugą - nad oczami. Spod tego daszku badał wzrokiem parter, gdzie znajdowało się mieszkanie Borejków. Był to parter wysoki, umieszczony dobre dwa metry ponad poziomem chodnika, tak że mieściły się pod nim w całości jeszcze okna suteren. - To chyba logiczne, że okna mieściły się w całości, no bo jak, tylko połowa wystawałaby ponad chodnik? - Z dwu pokojów należących do mieszkania Borejków można było wyjść na ozdobny balkon, wieńczący przyporę z dużych głazów. U podstawy tej przypory widniał szyld wytwórni kołder i - tuż nad chodnikiem - jej witryna.
      (...)
      Energicznie zbliżył się do przypory zwieńczonej balkonem, ocenił wzrokiem sytuację i wybrawszy drogę po rynnie (sięgającej chodnika, a opatrzonej mocnymi uchwytami, zakotwiczonymi w murze), wdrapał się na balkon zwinnie jak alpinista lub kot dachowy.


      bi.gazeta.pl/im/6/9943/z9943516Q,Kamienica-przy-ul--Roosevelta-5---tu-mieszkali-Borejkowie.jpg
      Które z tych mieszkań ma z dwóch pokojów wyjście na ozdobny balkon wieńczący przyporę z głazów, znajdujący się nad wytwórnią kołder, a obok balkonu - rynnę sięgającą chodnika?
      • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 14:25
        - To chyba logiczne, że okna mieściły się w całości, no bo jak, tylko połowa wystawałaby ponad chodnik? -

        Właśnie nie. I wydaje mi się, że MM popełniła błąd. Okna w suterenach starych kamienic często są takiej samej wielkości jak inne, ale tylko połowa wystaje ponad poziom gruntu. I tak samo jest w tym przypadku. Z tego co pamiętam (a przejeżdżam tramwajem obok tej kamienicy niemal codziennie) do sutenery od ulicy są też drzwi, przynajmniej jedne - prowadzące po schodkach w dół do rzeczonej wytwórni kołder (niebieska strzałka). No i parter powyżej 2 metrów na poziomem chodnika nie jest, ale to też zależy od której strony patrzeć - bo jak widać ulica się wznosi w kierunku MT.

        Co do tego, że z dwóch pokojów można było wyjść na jeden balkon, znów pomyłka, bo nie ma takiej opcji. Raczej z dwóch pokojów można była wyjść na dwa balkony, przedzielone niewysoką półścianką od siebie. Ale są to dwa balkony dwóch różnych pokojów należących do dwóch odrębnych mieszkań, których połączenie naruszyłoby ścianę nośną :D

        Ale za to obecność rynny sięgającej chodnika poświadczam (strzałka czerwona). Przyporę z głazów w rogu podstawy balkonu również widać. Jakkolwiek dla mnie ozdobność tego akurat balkonu pozostaje dyskusyjna :D

        https://images.tinypic.pl/i/00333/ml3qykzlu4e7.jpg



        • kajaanna Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 11:06
          Ze zdjęcia wynika, że "borejkowy" balkon to ten po prawej stronie.
          Hm... ten z anteną satelitarną? :D
          • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 12:41
            z anteną? nie za wysoko? przecież to ma być wysoki parter, a nie pierwsze piętro :)
          • kk345 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 22:42
            Nie, to ten z reklama domow pod klucz.
            Nad oknami sutereny przez lata wisiał szyld wytworni kołder, nie ma jej od niedawna...
        • melomanka87 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 17:05
          > Właśnie nie. I wydaje mi się, że MM popełniła błąd. Okna w suterenach starych k
          > amienic często są takiej samej wielkości jak inne, ale tylko połowa wystaje pon
          > ad poziom gruntu.

          Naprawdę? Połowa okien jest zasłonięta przez grunt? To chyba od rana do wieczora trzeba palić sztuczne światło. Że też dwoje lekarzy z trójką dzieci nawet nie pomyśli o wyniesieniu się z takiej nory.
          • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 22:13
            można uznać, że zasłonięte przez grunt. tzn ziemie się nie wsypuje do mieszkania, jak otwierasz okno :D, ale i tak za przyjemnego widoku z okna nie ma. zazwyczaj wygląda to tak: fotoforum.gazeta.pl/photo/5/vh/ji/nvid/oULzblkjY8j4NiYZVB.jpg
          • kk345 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 22:44
            > Że też dwoje lekarzy z trójką dzieci nawet nie
            > pomyśli o wyniesieniu się z takiej nory.
            No wiesz, jakby to powiedziec, samo zycie... Niektorzy zabiliby za takie warunki mieszkaniowe.
          • czekolada72 Re: Plan parteru Rosevelta 5 19.02.13, 11:23
            W Kraku, przy wielu oknach suterynowych w kamienicach, sa w chodnikach takie jakby wciecia wybetonowane, na upartego mozna tam postawic np doniczke z kwiatkiem.
    • kai_30 Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 18:25
      No ale po co to w ogóle roztrząsać, jak zostało dowiedzione, że pani MM nie trzyma się nawet własnoręcznie przez siebie narysowanego planu na którejś okładce i nic tam się nie zgadza, to co dopiero mówić o rzeczywistości ;)

      Która strona na tym planie jest stroną "od-uliczną"? Aha, i nie ma trzech klatek schodowych - po lewej jest jedna klatka schodowa, ale "na przestrzał", wyjście od ulicy i od podwórza, schody w górę, zauważcie, są tylko po jednej stronie. Coś tam było w książce, że wejście było też od ul. Zacisze, nie? Czy to do p. Dąbek Nowackiej tylko? ;)
    • guineapigs Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 18:50
      Ja bym sie nie przywiazywala za bardzo do FAKTOW wobec Roosvelta 5, bo przeciez tzw. litentia prozaica (wlasne, sparafrazowane poetica) dopuszcza ze autor sobie 'wymyslil' mieszkanie. Ktore w rzeczywistosci nie istnieje. Ale istnieje w glowie autora. Okej.
      Gorsze, ze Autor to zmienia. A nie powinien, bo w tym przypadku akurat mieszkanie pelni wazna funkcje. Wezme te nieszczesne 50 m kw Strybow - dobra, niech bedzie ze to mieli, nie wazne plany i rysunki techniczne. Ale jakos na tych 50 m kw zyja tak, jakby to byla wneka 15-sto metrowa.
    • turzyca Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 21:50
      Cos mi sie zupelnie nie zgadza - dwie klatki schodowe czyli dwa wejscia od jednej strony, jedno wejscie od drugiej strony. Ok, jedno wejscie reprezentacyjne od ulicy, czyli niby wszystko w porzadku. Ale na zdjeciach widze tylko jedno, na (heraldyczne) lewo od balkonow. A wedlug planow powinno byc na (heraldyczne) prawo.
      Za to jak sie przyjrzec fotkom sasiedniej kamienicy czyli Roosevelta 4, to nie tylko polozenie wejscia, ale nawet ilosc podzialow w oknach sie zgadza. I nisza w pokoju na prawym skraju planu tez.

      Zdaje sie, ze nie tylko Musierowicz sadzi babole. ;)
      • kk345 Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 22:48
        turzyco, mnie równiez zalaczony plan nie pasuje do kamienicy na Roosevelta 5 i chyba wlasnie, tak jak piszesz, dotyczy sasiedniej kamienicy. Pod piątką działa moja ulubiona kawiarnia Sweet Surrender i ani wejscie do niej (oryginalne, stare schodki umieszczone z boku z lewej strony kamienicy, nie od ulicy Roosevelta) ani układ pomieszczeń (a zachował się w większości stary rozklad i sporo dawnych elementow wystroju) nie pasuje do zamieszczonego planu. Nie ma szans, by to byl ten sam dom.
        • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 17.02.13, 23:28
          macie racje dziewczyny! chyba za bardzo zaufałam książce, w której autorka wyraźnie podpisała zdjęcie, że jest to plan parteru kamienicy nr 5 i niedokładnie sprawdziłam, jak to się ma do rzeczywistości. moja wina. plan jako tako się zgadza dopiero, gdy zrobi się jego odbicie lustrzane (!), wtedy dopiero są na swoim miejscu klatki i mniej więcej okna, oraz boczne schodki. i to nie dziwi, bo kamienice były budowane właściwie przez jeden zespół architektów. a plan wstawiłam wiedząc oczywiście, że ma się nijak do mieszkania Borejków. zawsze byłam bardziej ciekawa oryginalnych starych budynków, niż tych wyfantazjowanych :D
          • kk345 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 00:46
            Nienienie, nie ma tak dobrze- plan lustrzany nadal nie pasuje do dzisiejszej kawiarni i bocznego wejścia nadal brak :)
            • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 02:25
              ehe, jedno boczne wejście jest, ale niestety nie ma drugiego. w jego miejscu kamienica nr 4 ma dziwną przybudówkę (garaż?). a tak poza tym, to dom nr 5 ma, aż 5 wejść? ciekawe czy wszystkie używane ;)

              ech... plany pochodzą niby ze zbiorów prywatnych, czyli nigdy nie zobaczę planu "piątki" :(
              • turzyca Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 10:05
                Widze co najmniej dwa rozwiazania:
                1.) Przejsc sie do archiwum www.poznan.ap.gov.pl/ i zobaczyc, co maja z dokumentacji - Poznan to dawne Prusy, tam takie urzedowe rzeczy byly bardzo porzadnie prowadzone, widzialam zasoby paru innych archiwow miejskich i szczeka opadala.
                2.) Napisac do pani Podgornej bardzo mily list, wzmiankowac blad i dopytac sie, czy mialaby szanse zdobyc tez plan piatki.

                Btw. sadzac po oknach, a dokladniej po roznym stanie ich zachowania, takze w tej kamienicy balkony naleza do dwoch roznych mieszkan.

                PS Trafilam na ciekawa informacje:

                Z kamienicy Borejków zniknie secesyjne drzewo.
                Ale nie na długo! Wróci pozbawione rdzy, odmalowane, z uzupełnionymi liśćmi. Miasto przyznało spółdzielni mieszkaniowej Jeżyce 25 tys. zł na renowację zabytku.
                [...]
                W 2005 r. Poznań chciał się starać o unijne dofinansowanie remontu kamienic przy ul. Roosevelta. Magnesem miało być nazwisko pisarki Małgorzaty Musierowicz, która w kamienicy przy ul. Roosevelta 5 ulokowała bohaterów powieściowego cyklu Jeżycjada. Pisarka zaprotestowała jednak przeciwko komercjalizowaniu powieści.

                Stad: poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,9943648,Z_kamienicy_Borejkow_zniknie_secesyjne_drzewo.html#ixzz2LEv5jKBl
                • ciotka_scholastyka Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 11:03
                  > W 2005 r. Poznań chciał się starać o unijne dofinansowanie remontu kamienic prz
                  > y ul. Roosevelta
                  . Magnesem miało być nazwisko pisarki Małgorzaty Musierowicz, k
                  > tóra w kamienicy przy ul. Roosevelta 5 ulokowała bohaterów powieściowego cyklu
                  > Jeżycjada. Pisarka zaprotestowała jednak przeciwko komercjalizowaniu powieści.

                  Po prostu ręce opadają. Ręce opadają!
                • ginny22 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 12:55
                  > W 2005 r. Poznań chciał się starać o unijne dofinansowanie remontu kamienic prz
                  > y ul. Roosevelta. Magnesem miało być nazwisko pisarki Małgorzaty Musierowicz, k
                  > tóra w kamienicy przy ul. Roosevelta 5 ulokowała bohaterów powieściowego cyklu
                  > Jeżycjada. Pisarka zaprotestowała jednak przeciwko komercjalizowaniu powieści

                  Fakt, przecież tworzyła je charytatywnie ;)
                  • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 13:32
                    Wybaczcie, że tyle piszę, ale muszę jeszcze dwa słowa o tych remontach.

                    Część kamienic przy Roosevelta jest prywatna, część należy do spółdzielni mieszkaniowej. Nie wiem, jak to jest w Poznaniu, ale w Szczecinie w kamienicach należących do spółdzielni (kamienice na poły secesyjne, z początku XX w.) robi się remonty, w które nie jest zaangażowana, ani kasa miejska, ani władze, no chyba że konserwator zabytków :) Przykład znanego mi domu w centrum Szczecina: część pieniędzy z czynszu przeznaczono na remont dachu, uzyskując w ten sposób przestrzeń mieszkalną na poddaszu, z której wydzielono dwa mieszkania na sprzedaż. Za uzyskane ze sprzedaży pieniądze odnowiono front domu i klatkę schodową :) Efekty są oczywiście różne i czasem trzeba długo na nie czekać, ale z biegiem czasu widzę coraz więcej odnowionych kamienic :)

                    Tym bardziej nie wiem, czy da się zmusić do remontu prywatnych właścicieli. Na pewno, żeby dostać fundusze trzeba spełniać jakieś warunki, a w dodatku chyba nigdy nie pokrywają one całego zapotrzebowania? A może miasto zrezygnowało z remontu, bo np. 1/4 sumy mieli dać właściciele kamienic i to oni się nie zgodzili?

                    Szczerze wątpię, żeby przez protest MM zrezygnowano z rewitalizacji Jeżyc, jeśli tak by było tzn że jest ona najbardziej wpływową kobietą Poznania :D Pewnie dziennikarz ją zapytał, jak jej się podoba używanie jej książek do bojów o pieniądze z UE, a ona powiedziała, że jej się nie podoba i tyle :D Bo chyba nie poszła pikietować pod ratusz?

                    • kk345 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 19:35
                      > Szczerze wątpię, żeby przez protest MM zrezygnowano z rewitalizacji Jeżyc, jeśl
                      > i tak by było tzn że jest ona najbardziej wpływową kobietą Poznania :D Pewnie d
                      > ziennikarz ją zapytał, jak jej się podoba używanie jej książek do bojów o pieni
                      > ądze z UE, a ona powiedziała, że jej się nie podoba i tyle :D Bo chyba nie posz
                      > ła pikietować pod ratusz?

                      Ja to rozumiem tak, ze nie da się uzyskac funduszy UE na inicjatywę "Jezycjada" bez zgody samej autorki, mającej prawa autorskie do nazwy, fabuły i grafik- jej protest wystarczy wiec, by zablokowac taki pomysł.
                • lowett Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 12:56
                  Tak miałam zrobić jak piszesz Turzyco, a dokładnie wybrać opcję nr 2, ale nigdzie nie mogę znaleźć maila autorki, chyba będę musiała kontaktować się przez wydawnictwo :) Pierwsza opcja raczej nie wchodzi w grę, bo w tej książce jest napisane, że plany w archiwum się nie zachowały. Prawie cała miejska dokumentacja dotycząca budowy i początków kamienic spłonęła/została zabrana przez Niemców w 1920 r.

                  A co do drzewka: spójrz na datę artykułu :) drzewo, owszem zniknęło bodajże na jesieni 2011, a na wiosnę 2012 powieszono je znowu... odnowione! teraz jest w zielonym kolorze - rzekomo oryginalnym :D szkoda, że nikt się nie pali, żeby odnowić cały dom, nie mówiąc już o pozostałych. kamienica numer 8 ma na przykład okna zabite płytami pilśniowymi i od co najmniej 3 lat jest na sprzedaż :|
    • meduza7 Re: Plan parteru Rosevelta 5 18.02.13, 17:03
      Tak sobie pomyślałam, że oto się mści próba połączenia drobiazgowego realizmu ("nawet pogodę sprawdzam") z kompletną beztroską spod znaku "w wyobraźni wszystko się mieści". Bo przecież gdyby MM nie narobiła bałaganu opisami wciąż poszerzającego się gumowego mieszkania, to nikt by teraz nie porównywał tych opisów z planem rzeczywistej kamienicy. Ot, najwyżej potraktowalibyśmy to jako ciekawostkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka