rudziaczeq
13.04.16, 14:48
Drogie moje forumowiczki i forumowicze,czy przypominacie sobie jakiegoś jeżycjadowego bohatera/bohaterkę (z rodu B.tudzież bliskich im "przyjaciół"),która by nie była pięciogwiazdkową pięknością powalającą swym intelektem a przy tym była postacią jak najbardziej pozytywną?
Mnie przychodzi na myśl tylko Roma Kowalik,ale ona też do końca pozytywnie przedstawiona nie jest. Borejcze kobiety,to same piękności