ssssen
22.05.17, 12:01
Kiedyś uważałem że z małymi skokami (świetna do BBB - taka sobie od Noelki do Kalamburki - a dalej syf, malaria i korniki...)
A wczoraj skończyłem odświeżać sobie "Córkę Robrojka" i wziąłem się za "Imieniny" - kiedyś tego nie zauważyłem, ale właśnie tu teraz dla mnie zaczyna się ta okropna opera mydlana. To wymienianie kto jest czyim mężem, dzieckiem, co robi, gdzie mieszka, ile ma lat, kto gdzie wyjechał... Natłok faktów i wydarzeń które zaczynają zupełnie już do siebie nie pasować - jakby na życzenie czytelników autorka chciała odpowiedzieć na pytania czytelników. Takie typowe opowieści starych plotkar :/
Od wczoraj CR to jest dla mnie ostatnią w miarę przyzwoitą częścią Jeżycjady - choć oczywiście tu też pojawiają się omawiane już wielokrotnie dziwactwa typu 34-letni Robrojek zachowujący się i wyglądający jak sentymentalny stary dziad. Ale CR ma jeszcze resztki tego jeżycjadowego klimatu - "Imieniny" to nagły spadek o kilka poziomów niżej. Dziwne że nigdy wcześniej tego nie dostrzegłem.