Dodaj do ulubionych

Drobiazgi z CZ

25.05.18, 16:08
Przeglądam sobie CZ i wyłapuję takie tam różne. Właśnie o mało się nie przewróciłam, czytając jak Agnieszka mieszała farbę do malowania ścian w kuchni przy Rusfelta. Otóż wzięła mianowicie emulsję w kolorze białym, dosypała do niej jakichś proszków i, UWAGA, dodała farb plakatowych Talensa. Sprawdziłam, nie są to najtańsze farbki, 18,50 za słoiczek 50 ml. Zadanie matematyczne: ile tych talensów musiałaby Agnieszka utopić w tych circa 5 litrach emulsji, żeby ujrzeć jakikolwiek efekt kolorystyczny? A mówimy o młodym małżeństwie, które spodziewa się dziecka, utrzymuje się zaś z nie wiadomo czego. Ich nie stać na takie ekscesy, szczególnie, że pigment do farby, taki budowlany, można kupić już za cztery złote.

Z zupełnych duperel donoszę, że autorce buki błyszczały czystym złotem, jesiennie pozbywszy się chlorofilu. Otóż uprzejmie donoszę, że buki jesienią czystym złotem nie chcą, bo wolą sie rumienić barwami od ciemnego pomarańczu po ceglastą czerwień. Czystym złotem to sobie może lipa, klon, albo inna brzoza.

Oraz erudycja autoressie okulała, bo "Ty i ja jesteśmy jednej krwi" jest z "Księgi Dżungli", nie z Londona.
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 16:31
      Bledne przypisanie cytatu wylapano autorce od razu, jak tylko zaczelysmy pastwic sie na forum nad ksiazka. Byly juz przeciez cale dlugie watki z "takimi tam roznymi" :).
      • bupu Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 16:33
        dakota77 napisała:

        > Bledne przypisanie cytatu wylapano autorce od razu, jak tylko zaczelysmy pastwi
        > c sie na forum nad ksiazka. Byly juz przeciez cale dlugie watki z "takimi tam r
        > oznymi" :).
        >

        A, to plasiam baldzo, przeoczyłam.
    • tt-tka Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 16:44
      Ze "buki sie cyrwieniom", to ja wiedzialam, zanim dowiedzialam sie, jak wyglada buk. Z Tetmajera czytanego mi na dobranoc. Altoressa nie widziala, nie czytala czy znowu w wyobrazni wszystko ?

      (chyba ze te buki zloca sie jakiejs postaci typu IGS, co to lipy od jodly nie odrozni, to ewentualnie)
      • bupu Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 17:09
        tt-tka napisała:

        > Ze "buki sie cyrwieniom", to ja wiedzialam, zanim dowiedzialam sie, jak wyglada
        > buk. Z Tetmajera czytanego mi na dobranoc. Altoressa nie widziala, nie czytal
        > a czy znowu w wyobrazni wszystko ?
        >
        > (chyba ze te buki zloca sie jakiejs postaci typu IGS, co to lipy od jodly nie o
        > drozni, to ewentualnie)

        Buki się złocą narratorowi.
    • ciotka_scholastyka Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 18:49
      > "Ty i ja jesteśmy jednej krwi" jest z "Księgi Dżungli", nie z Londona.

      Nie mówiąc o tym, że nie "ty i ja" tylko "ja i ty", to ma się rymować.
      • jottka Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 19:02
        o, uff, bo już sie spłoszyłam, ze poplątałam kultowy tekst:)
    • panna.ze.dworku Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 20:32
      A może Autoressa zna tą taką piosenkę:
      Pusto w Gorcach jest jesienią,
      Chociaż w dole zycie wre,
      Tutaj w gorach tylko buki,
      złocą sie wsrod innych drzew...
      Jak bum-cyk-cyk, czarno na białem stoi "tylko buki ZŁOCĄ SIĘ wśród innych drzew".
      Z tym że mojej okolicy buki też jakieś trefne i się nie złocą a czerwienią.
    • significado-significante Re: Drobiazgi z CZ 25.05.18, 23:10
      bupu napisała:

      > Otóż uprzejmie donoszę, że buki jesienią czystym z
      > łotem nie chcą, bo wolą sie rumienić barwami od ciemnego pomarańczu po ceglastą
      > czerwień. Czystym złotem to sobie może lipa, klon, albo inna brzoza.

      Tu bym chyba nie była tak kategoryczna, może i złotem mogą. Na przykład tak jak tutaj:
      drzewa.nk4.netmark.pl/zasoby/atlas/buk/buk_zwyczajny/buk_zwyczajny_561.jpg

      • potworia Re: Drobiazgi z CZ 26.05.18, 11:56
        Na niewielkim odcinku przemierzanej tysiąckrotnie trasy E7 rośnie zjawiakowy las bukowy. Wczesną jesienią płonie najczystszym zlotem, które potem podchodzi oranżem i czerwienią, żeby ostatecznie zbrązowieć.
        • tt-tka Re: Drobiazgi z CZ 26.05.18, 13:10
          Skarpy porosniete bukiem na zalewem stoja w czerwieni od schylku sierpnia, przynajmniej staly, kiedy plywalam tam w kazdy weekend, circa 12 lat :)
          Moze buki sa roznogatunkowe i kolorystyke maja tez rozna ? Osobiscie znam tylko te rumieniace sie.
          • cynowapanienka Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 00:25
            Potwierdzam wersję złotą, obserwowaną przez lata na przydomowych spacerach. Wczesną jesienią buki są złote, potem rude, gdy większość liści opadnie leżące mają kolor umbry. Może i są różne gatunki, ale autorka wpadki tu nie zaliczyła.
        • dakota77 Re: Drobiazgi z CZ 26.05.18, 14:18
          potworia napisał(a):

          > Na niewielkim odcinku przemierzanej tysiąckrotnie trasy E7 rośnie zjawiakowy la
          > s bukowy. Wczesną jesienią płonie najczystszym zlotem, które potem podchodzi or
          > anżem i czerwienią, żeby ostatecznie zbrązowieć.

          Tutaj fajne zestawienie, jak zmieniaja sie kolory lisci. Buk zdecydowanie ma najpierw zolte liscie:drzewa.nk4.netmark.pl/dodatki/artykuly/po_kolei/po_kolei_10.php
    • kajaanna Re: Drobiazgi z CZ 26.05.18, 14:01
      "Co się dziwisz? To kaczka. kaczka sra"*
      *) Jasminum.

      Talensy w ciężkiej, drewnianej kasecie z napisem na górze, to była wizytówka studentów ASP. którzy w latach '70 - '80 chcieli zaistnieć w towarzystwie. Takie było ówczesne hipsterstwo, bo talensy kupowało się w Peweksie za srogą cenę.
      Pani MM zapamiętała.
      ____
      Farby olejne z tamtych czasów (w maleńkich tubach) to były firmy "rubens".
      • minerwamcg Re: Drobiazgi z CZ 26.05.18, 23:59
        Ale i dzisiaj najtańsze nie są, choć owszem, w tubkach być mogą, wiem bo choćżem niemalująca, to sklepy dla plastyków kocham uwielbiam prawie tak jak pierogi z grzybami.
        • ciotka_scholastyka Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 09:56
          minerwamcg napisała:

          > Ale i dzisiaj najtańsze nie są, choć owszem, w tubkach być mogą, wiem bo choćż
          > em niemalująca, to sklepy dla plastyków kocham uwielbiam prawie tak jak pierogi
          > z grzybami.

          Mimo wszystko, skoro w słoiczku 50 ml kosztuje prawie 20 zł (bo zakładam, że mówisz o Talensach), to na rany boskie, wrzucać co najmniej kilka do kubła z farbą do malowania ścian?!
          Powiedziała ze zgrozą Scholastyka i zamilkła od wstrząsu (z czego to cytat, nawiasem mówiąc?...)
          • przymrozki Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 10:14
            ciotka_scholastyka napisała:

            > Mimo wszystko, skoro w słoiczku 50 ml kosztuje prawie 20 zł (bo zakładam, że mó
            > wisz o Talensach), to na rany boskie, wrzucać co najmniej kilka do kubła z farb
            > ą do malowania ścian?!

            W Warszawie w sklepie plastycznym są po 12 zł mniej więcej. A jeszcze weźmy pod uwagę, że studenci ASP mają zniżki.

            I, o ile rozumiem, ona chciała uzyskać jakiś pastelowy, jasny kolor. Ile tego gwaszu potrzeba do nadania kubłowi białej farby żółtawego odcienia? Słoiczek może wystarczyć. To jest wodna farba, ale barwi znacznie mocniej niż akwarela.
            • bupu Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 15:43
              przymrozki napisała:

              > I, o ile rozumiem, ona chciała uzyskać jakiś pastelowy, jasny kolor. Ile tego g
              > waszu potrzeba do nadania kubłowi białej farby żółtawego odcienia? Słoiczek moż
              > e wystarczyć. To jest wodna farba, ale barwi znacznie mocniej niż akwarela.

              Słoiczek wystarczy na jakieś 5, albo i więcej, litrów farby? Czegoś nie sądzę.
              • przymrozki Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 16:07
                bupu napisała:

                > Słoiczek wystarczy na jakieś 5, albo i więcej, litrów farby? Czegoś nie sądzę.
                >

                W ogóle nie pamiętam tego wątku. Czy było powiedziane jaki kolor chce osiągnąć? I czy to był słoik farby czy pięciolitrowe wiadro?

                Bo jeżeli chodziło jej o ecru, to słoiczek czystej, intensywnej żółcieni na słoik farby starczy spokojnie. Natomiast jeżeli chciała osiągnąć kolor nagietkowy na ścianie gwaszem, to powodzenia. Raz, że koszty. Dwa, że to niemal natychmiast schnie na kredowy, matowy kolor, więc będzie widać każdą niedokładność pociągnięcia pędzlem i nie będzie jak poprawić. Trzy, nie jestem pewna, czy ta farba jest wystarczająco odporna na światło.
                • bupu Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 19:22
                  przymrozki napisała:

                  > W ogóle nie pamiętam tego wątku. Czy było powiedziane jaki kolor chce osiągnąć?
                  > I czy to był słoik farby czy pięciolitrowe wiadro?

                  Była to ilość farby wystarczająca do całkowitego pomalowania ogromnej kuchni Borejków. Słoik możemy zatem spokojnie wyeliminować, musiało to być kilkulitrowe wiadro.

                  > Bo jeżeli chodziło jej o ecru, to słoiczek czystej, intensywnej żółcieni na sło
                  > ik farby starczy spokojnie. Natomiast jeżeli chciała osiągnąć kolor nagietkowy
                  > na ścianie gwaszem, to powodzenia. Raz, że koszty. Dwa, że to niemal natychmias
                  > t schnie na kredowy, matowy kolor, więc będzie widać każdą niedokładność pociąg
                  > nięcia pędzlem i nie będzie jak poprawić. Trzy, nie jestem pewna, czy ta farba
                  > jest wystarczająco odporna na światło.

                  Cytuję: wyszukany kolor ciepłożółty. Koniec cytatu. Ilość farby, jak napisałam, stosowna do pomalowania wielkiej borejczej kuchni. Koszt, jak słusznie rzeczesz, bardzo wysoki, a pigmenty kosztują grosze.
                  • tt-tka Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 19:33
                    bupu napisała:


                    >
                    > Była to ilość farby wystarczająca do całkowitego pomalowania ogromnej kuchni Bo
                    > rejków. Słoik możemy zatem spokojnie wyeliminować, musiało to być kilkulitrowe
                    > wiadro.

                    >
                    > Cytuję: wyszukany kolor ciepłożółty. Koniec cytatu. Ilość farby, jak napisałam,
                    > stosowna do pomalowania wielkiej borejczej kuchni. Koszt, jak słusznie rzeczes
                    > z, bardzo wysoki, a pigmenty kosztują grosze.

                    I ta kuchnia ostatnio byla granatowa na scianach, zdaje sie... Skrobala ? Czy ten cieplozolty na granat i ile warstw musialaby maznac ?
                    >
                    >
                  • cynowapanienka Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 19:34
                    bupu napisała:

                    > Cytuję: wyszukany kolor ciepłożółty. Koniec cytatu. Ilość farby, jak napisałam,
                    > stosowna do pomalowania wielkiej borejczej kuchni. Koszt, jak słusznie rzeczes
                    > z, bardzo wysoki, a pigmenty kosztują grosze.
                    >
                    Mieszała z różnymi proszkami i farbami plakatowymi Talensa. W składzie były więc też inne pigmenty.
                    • bupu Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 19:57
                      cynowapanienka napisał(a):

                      > bupu napisała:
                      >
                      > > Cytuję: wyszukany kolor ciepłożółty. Koniec cytatu. Ilość farby, jak napi
                      > sałam,
                      > > stosowna do pomalowania wielkiej borejczej kuchni. Koszt, jak słusznie r
                      > zeczes
                      > > z, bardzo wysoki, a pigmenty kosztują grosze.
                      > >
                      > Mieszała z różnymi proszkami i farbami plakatowymi Talensa. W składzie b
                      > yły więc też inne pigmenty.


                      Niemniej jednak żeby te talensy jakikolwiek efekt kolorystyczny na tych litrach farby zrobiły, nawet w połączeniu z proszkami, trzeba ich dużo. A to nietanie farby.
                  • przymrozki Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 22:07
                    bupu napisała:

                    > Była to ilość farby wystarczająca do całkowitego pomalowania ogromnej kuchni Bo
                    > rejków. Słoik możemy zatem spokojnie wyeliminować, musiało to być kilkulitrowe
                    > wiadro.

                    (...)

                    > Cytuję: wyszukany kolor ciepłożółty. Koniec cytatu. Ilość farby, jak napisałam,
                    > stosowna do pomalowania wielkiej borejczej kuchni. Koszt, jak słusznie rzeczes
                    > z, bardzo wysoki, a pigmenty kosztują grosze.

                    W takim razie to rzeczywiście ciekawe. Bo nawet jeśli Aga dostała hektolitry Talensów za darmo i zupełnie nie miałaby co z nimi robić, to nie użyłaby ich do ścian. To jest wodna farba z kredą i gumą arabską. To się do malowania ścian nie bardzo nadaje.

                    Oczywiście, wymieszany w proporcji 1:100 gwasz pewnie nie zaszkodzi, ale jako główny barwnik użyty do nadania intensywnego koloru pewnie by pozbawił mieszankę właściwości farby do ścian.
                    • potworia Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 08:44
                      Talent produkuje też zwykle akryle. Myślę, że Aga użyła go obok innego pigmentu, żeby ze zwykłego oranzu zrobić 'wyszukany nagietkowy', czymkolwiek to jest. Ja sobie wyobraziłam pokrycie pomarańczowej ściany cienką laserunkową warstwą imitującą ten aksamitny pyłek, ale tego się nie uzyska prz
                      • potworia Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 08:47
                        ...przez żadną domieszkę, tylko kupę dodatkowej roboty.
                        A, i z tego co wiem guma arabska nie szkodzi specjalnie, choć wpływa na szybkość schnięcia.
                        I Talens, nie Talent (autokorektor gupi).
                        • przymrozki Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:06
                          potworia napisał(a):

                          > A, i z tego co wiem guma arabska nie szkodzi specjalnie, choć wpływa na szybkoś
                          > ć schnięcia.

                          No właśnie o to chodzi. Jak wygląda ściana pomalowana czymś, co zasycha w minuta osiem i nierównego pociągnięcia pędzlem nie da się już poprawić inaczej niż nakładając drugą warstwę na całą powierzchnię. A to się jeszcze przez tę kredę w składzie strasznie kruszy.
                          Pomalowałam raz gwaszem pudełko i wyszło, że tak powiem, dostatecznie, ale co się nad tym nazłorzeczyłam, to moje. A to było pudełko, mała powierzchnia. Da się upilnować pędzel, żeby równo szedł. Kobieta w ciąży na drabinie takiej pewności w rękach mieć nie będzie, tym bardziej, że to artystka, nie malarka pokojowa.

                          Tak że prawdopodobnie to była jakaś zwykła farba z jakąś kroplą Talensa. Po prostu MM chciała nam zaimponować markowością przyborów Agi.
                          • potworia Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:18
                            Też tak to widzę. Żeby zasadniczo wpłynąć na właściwości farby musiałaby lać te talensy hurtowo.
                            Sama nie maluję i w ogóle średnia że mnie kolorystka, ale mam koleżanki, które godzinami potrafią dręczyć pracowników castoramy, żeby uzyskać stosowne zniuansowanie mieszanki.
                  • lord_vmordevol Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:13
                    bupu napisała:

                    > Była to ilość farby wystarczająca do całkowitego pomalowania ogromnej kuchni Bo
                    > rejków. Słoik możemy zatem spokojnie wyeliminować, musiało to być kilkulitrowe
                    > wiadro.

                    E tam. Pociągnąć trochę przy framugach i naokoło okien, a reszta ścian zawieszona szafkami i zastawiona lodówkami i kredensami. A pod samym sufitem nie widać. Słoik starczy.
                    • tt-tka Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:47
                      Nadal domagam sie wyjasnien - czy ona ten wyszukany nagietkowy kladla na granat, w jakim uprzednio byla zrobiona kuchnia ?
                      • przymrozki Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:57
                        tt-tka napisała:

                        > Nadal domagam sie wyjasnien - czy ona ten wyszukany nagietkowy kladla na granat
                        > , w jakim uprzednio byla zrobiona kuchnia ?

                        I co z lakierowanymi na czerwono gałkami?
          • sayoasiel Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 17:38
            Czy to nie jest parafraza cytatu z "Ani z Szumiących Topoli" ? Rebeka Dew ?
            • tt-tka Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 18:09
              Mnie sie raczej skojarzylo z "Lesiem" - po tym, jak ktos sie przyznal, ze jezdzi syrena na lotniczej benzynie (kradzionej, ktora kupuje na kredyt) Stefan zatrzasl sie ze zgrozy i zamilkl od wstrzasu.
              Dobrze pamietam ?
              • bupu Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 19:16
                tt-tka napisała:

                > Mnie sie raczej skojarzylo z "Lesiem" - po tym, jak ktos sie przyznal, ze jezdz
                > i syrena na lotniczej benzynie (kradzionej, ktora kupuje na kredyt) Stefan zatr
                > zasl sie ze zgrozy i zamilkl od wstrzasu.
                > Dobrze pamietam ?

                Lesio się wstrząsnął, że Stefan leje do swej syreny lotniczą benzynę, kradzioną i kupowaną na kredyt. Tak to było, co wiem, bo akurat "Lesia" sobie odświeżam, wreszcie nabywszy nowy egzemplarz (stary, z lat 90, raczył się rozkleić i sieje wokół deszczem kartek).
                • tt-tka Re: Drobiazgi z CZ 27.05.18, 19:30
                  bupu napisała:

                  > Lesio się wstrząsnął, że Stefan leje do swej syreny lotniczą benzynę, kradzioną
                  > i kupowaną na kredyt.

                  Jak zwykle... okolicznosci pamietam, osoby myle. Da sie cos z tym zrobic ?
                  Rzeczywiscie to Lesio sie wstrzasnal i zamilkl czy zamarl. Lal Stefan.
                • lord_vmordevol Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:19
                  bupu napisała:

                  > i kupowaną na kredyt. Tak to było, co wiem, bo akurat "Lesia" sobie odświeżam,
                  > wreszcie nabywszy nowy egzemplarz (stary, z lat 90, raczył się rozkleić i siej
                  > e wokół deszczem kartek).

                  No to skleić. Wikol, ułożyć równo (niekoniecznie od razu wszystkie), posmarować pasek papieru na grzbiet, przyłożyć, odczekać.
      • kajaanna Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 08:55
        A wracając do malowania ścian - od dawna kupuje się farbę w wybranym odcieniu. Nie tylko, że przy kupnie dostaje się paletę odcieni, to można nawet zażyczyć sobie kilka "maźnięć" na ścianie, żeby wiedzieć, jak będzie wyglądać w mieszkaniu.
        Przygotowaniem i mieszaniem zajmuje się firma farbiarska.
        Tak więc nie tylko dodawanie talensów do kubła z farbą jest kiksem, ale sama idea przygotowania farby.
        • lord_vmordevol Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:25
          kajaanna napisała:

          > A wracając do malowania ścian - od dawna kupuje się farbę w wybranym odcieniu.

          > Przygotowaniem i mieszaniem zajmuje się firma farbiarska.
          > Tak więc nie tylko dodawanie talensów do kubła z farbą jest kiksem, ale sama id
          > ea przygotowania farby.

          Miałem się ponabijać ze studenta remontującego cały dom, ale w sumie niekoniecznie. Jak ona jest artystka, to samodzielne zabełtanie farby nie jest jakieś bardzo dziwne. Robi takie rzeczy od dawna, to sobie na miejscu przygotuje taki odcień, jaki w pełni odda melodię grającą w jej skomplikowanej i wrażliwej duszy w ten właśnie dzień, gdy bierze pędzel do ręki i na szorstką ścianę rzuca cień swoich głębokich uczuć. Czy jakoś tak.

          Co innego tępy wyrobnik, którego każdy dzień jest monotonnie jednakowy, on może kupić wiadro prefabrykowanej farby, nie zrobi mu to różnicy.

          • kajaanna Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:29
            Każdy kolejny kubeł farby będzie miał ten sam odcień, to samo nasycenie...
            • potworia Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 09:44
              Co niekoniecznie jest efektem pożądanym, jeśli się chce żeby powierzchnia 'żyła'.
            • lord_vmordevol Re: Drobiazgi z CZ 28.05.18, 11:15
              kajaanna napisała:

              > Każdy kolejny kubeł farby będzie miał ten sam odcień, to samo nasycenie...

              "Ciągle to jutro, jutro i znów jutro
              Wije się w ciasnym kółku od dnia do dnia
              Aż do ostatniej głoski czasokresu"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka