ako17
04.02.22, 12:03
Mam pytanie odnośnie jajka na grzance. Jak to się robi, żeby grzanka się nie spiekła za bardzo, a jajko było usmażone? Chyba, że to się jakoś oddzielnie robi i dopiero gotowe jajko się kładzie na grzance.
Pytam, bo zrobiłam dziś na śniadanie tzw. "jajochlebki" - moga córka jada to u koleżanki. Trzeba wydrążyć w kromce otwór, kromka idzie na patelnię i w otwór wlewa się jajko. Ponieważ jajko styka się z patelnią, ma większą szansę się usmażyć niż wtedy, gdy leży całe na grzance. A jednak, doprowadzenie do stanu, kiedy na wierzchu jajko jest całkowicie ścięte, zaowocowało zbyt mocnym spieczeniem spodu, tj. kromki i tej części jajka, która przylegała do patelni.
Macie pomysł jak ten cyklop był robiony?