Dodaj do ulubionych

Cyklop - trochę OT

04.02.22, 12:03
Mam pytanie odnośnie jajka na grzance. Jak to się robi, żeby grzanka się nie spiekła za bardzo, a jajko było usmażone? Chyba, że to się jakoś oddzielnie robi i dopiero gotowe jajko się kładzie na grzance.

Pytam, bo zrobiłam dziś na śniadanie tzw. "jajochlebki" - moga córka jada to u koleżanki. Trzeba wydrążyć w kromce otwór, kromka idzie na patelnię i w otwór wlewa się jajko. Ponieważ jajko styka się z patelnią, ma większą szansę się usmażyć niż wtedy, gdy leży całe na grzance. A jednak, doprowadzenie do stanu, kiedy na wierzchu jajko jest całkowicie ścięte, zaowocowało zbyt mocnym spieczeniem spodu, tj. kromki i tej części jajka, która przylegała do patelni.

Macie pomysł jak ten cyklop był robiony?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 13:31
      ja to czasem robie w buleczce, nie na chlebie - mozna zwilzyc spod, mozna podlozyc papier do pieczenia, mozna wlaczyc tylko gorne grzanie. W piecyku robie, nie na patelni :)
      gdybym probowala na patelni, zapewne dalabym przykrywke, wtedy jajko scina sie szybciej, ale i tak trzeba by sporo tluszczu podlac pod ten chleb czy inne pieczywo. No,no, no. Nie jestem Ida, ale juz wolalabym jajko zwyczajnie usmazyc, a chlebek wrzucic do tostera.
      • verdana Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 13:57
        Trzeba przewrócić chleb z jajkiem na drugą stronę. Albo, jesli ktoś lubi, jeść nie do końca ścięte jajko. Inaczej raczej się nie da, bo przykrycie pokrywką sprawia, zegrzanka jest mało chrupiąca. I jeszcze jedno - czym wieksza kromka i otwór na jajko, tym szybciej jajko się usmaży
        • ako17 Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 16:26
          verdana napisała:

          > Trzeba przewrócić chleb z jajkiem na drugą stronę.

          Ja bym się bała, że mi się rozleje
      • ako17 Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 16:29
        tt-tka napisała:

        > W piecyku robie, ni
        > e na patelni :)
        a ile trwa, pieczenie, zanim się jajko zetnie?
        Swoją drogą, to też w Jeżycjadzie była kilka razy mowa o omlecie w piekarniku (Kozio do Bebe, Laura u Almy), ja zawsze smażę omlet na patelni.
        BTW, nadal nie wiem jak był smażony ten cyklop u Borejków. Ale chyba oddzielnie jajko było.
        • verdana Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 16:34
          Oddzielne jajko to nie cyklop, tylko grzanka z jajkiem.
        • tt-tka Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 17:39
          ako17 napisała:

          > tt-tka napisała:
          >
          > > W piecyku robie, ni
          > > e na patelni :)
          > a ile trwa, pieczenie, zanim się jajko zetnie?

          Ok. dwoch minut, wkladam do juz nagrzanego piecyka. Ale tak w ogole to rzadko to robie




          > Swoją drogą, to też w Jeżycjadzie była kilka razy mowa o omlecie w piekarniku (
          > Kozio do Bebe, Laura u Almy), ja zawsze smażę omlet na patelni.

          ja tez :)


          > BTW, nadal nie wiem jak był smażony ten cyklop u Borejków. Ale chyba oddzielnie
          > jajko było.

          Nie pamietam. Moze kto wrzuci cytata `?

          • pi.asia Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 20:43
            tt-tka napisała:


            > > BTW, nadal nie wiem jak był smażony ten cyklop u Borejków. Ale chyba oddz
            > ielnie
            > > jajko było.
            >
            > Nie pamietam. Moze kto wrzuci cytata `?

            DP: Natalia musiała szybko czymś się pocieszyć i dlatego usmażyła jajko na grzance z kroplą ketchupu pośrodku, która to potrawa nosiła u Borejków nazwę "Cyklop".

    • pi.asia Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 17:33
      Wcięło mi odpowiedź, więc piszę raz jeszcze. Myślę - na razie teoretycznie - że trzeba to zrobic tak:
      1. usmażyć jedną stronę grzanki
      2. przewrócic na drugą stronę
      3. na gorącą grzankę natychmiast wbić jajko
      4. smażyć na zmniejszonym ogniu

      Tyle teoria. Wieczorem zrobię eksperyment. Wynikami się podzielę.
    • pi.asia Re: Cyklop - trochę OT 04.02.22, 20:50
      No, usmażyłam i właśnie zjadam.
      I tak jak pisałam - najpierw trzeba usmażyć jedną stronę kromki (u mnie był to tostowy 3 ziarna), odwrócić, szybko na tę gorącą stronę wbić jajko, zmniejszyć ogień i czekać.
      Uwaga - nakrycie patelni pokrywką NIE POWODUJE rozmiękczenia grzanki, za to przyspiesza ścinanie się białka. Ja lubię lekko ścięte, więc zdjęłam cyklopa dość szybko, ale mozna trzymac dłużej, grzanka się nie spali.
      Dla lepszej kontroli nad całym procesem smażenia warto smażyć równocześnie drugą kromkę, na którą nie wbijamy jajka. Niech się rumienią jednocześnie -kromkę kontrolną mozna podnosić i sprawdzać stan zrumienienia.
      • ako17 Re: Cyklop - trochę OT 06.02.22, 20:24
        Kromka kontrolna jest cudna :DDD
    • nchyb Re: Cyklop - trochę OT 06.02.22, 20:01
      U mnie zwało się to jajkiem w gniazdku, konieczne było obracanie grzanki z wbitym jajkiem, ale ja zawsze wolałam płynne żółtko, więc nie spiekałam całego jaja na twardo i przez to grzanka była idealna. Przepis sprzed 40 lat z książki - Trzeba umieć sobie radzić :)
    • minerwamcg Re: Cyklop - trochę OT 09.02.22, 02:17
      Pomysł na cyklopa wzięłam właśnie od MM, ale po raz pierwszy zrobiłam dopiero, kiedy zobaczyłam, jak to robi zaprzyjaźniona małolata. Od niej mam patent z dziurą w kromce i smażeniem po dwóch stronach. Środek żółtka jest zawsze trochę płynny, co lubię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka