Dodaj do ulubionych

Czarna polewka dla czytelników ?

25.09.06, 20:04
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonana, że "Czarna polewka"
nie jest niedoróbką, tylko świadomym działaniem ze strony autorki.

Ona chciała zakończyc cykl "Kalamburką" i ciąg dalszy jest li ijedynie
wynikiem usilnych namawiań ze strony czytelniczek i wydawnictwa. MM
najchetniej oddałaby sie teraz ulubionym zajęciom czyli lekturze tego, co
napisali inni, oraz uprawie ogrodu. Tymczasem musi tworzyć kolejne tomy, a
zgraja malkontentów z tego forum i tak wszystko skrytykuje. Wyszła więc
naprzeciw Waszym oczekiwaniom i dała ogromne pole do
działalności "krytykanckiej". Jakby chciała powiedzieć: "Chcieliście, no to
macie i dajcie mi świety spokój". :-))) Tematów do dyskusji starczy nam na
długo ;-)))
Obserwuj wątek
    • ready4freddy Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:13
      koniecznie musze to przeczytac - ksiazki napisanej specjalnie dla mnie jeszcze
      nie mialem ;) a tak bardziej serio - w ten sposob moznaby wytlumaczyc wiekszosc
      "kaszan", ktorymi sa sequele filmow :) jaki jest naklad CP? odliczajac jakis-tam
      procent zwrotow oszacujem sobie, jaki procent stanowi forum w populacji
      czytelnikow ;)
      • iwoniaw Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:18
        Ha, zauważyłam, że w nowszych książĸach w ogóle nie podają nakładu. Tajemnica
        handlowa chyba. Nie tylko CzP to dotyczy.
        • lambaluna najgorzej, że 25.09.06, 20:21
          kiedyś borejkowie mieli byc dla nas nieskazitelnym wzorem postępowania i etyki a
          teraz kto tam może być wzorem?
        • ready4freddy Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:26
          pewnie tak. z ciekawosci siegnalem po kilka ksiazek z polki - ani we Wloszech,
          ani w USA, ani w UK, ani w Polsce (od jakiegos czasu, bo moj Mistrz i Malgorzata
          z 1973 roku ma naklad, 40290 egz. :) nie podaja. co mnie uderzylo podczas tego
          krotkiego przegladu, to tekst "the moral rights of the author/editor have been
          asserted" w ksiazkach wydawnictwa Penguin - aha! moze CP wcale nie napisala MM,
          tylko ktos napisal za nia? :) czy "upewniono sie co do praw moralnych autorki"? ;)
          • zdzicha.tramwajara Re: Czarna polewka dla czytelników ? 08.10.06, 17:45
            moze chodzi o to, zeby sie US nie doczepil ;D
    • biealka Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:22
      Dziękuję ci Agnieszko za ten wątek, bo totalnie zniesmaczyłam sie po lekturze wrażeń forumowiczów, do których co prawda mają prawo, ale nie umniejsza to mojego zdziwienia.
      Jeżycjada to jedna z moich miłości, nie potrafię spokojnie przyjąć, że ktoś, kto mówi;"jestem fanem" rozbiera na czynniki pierwsze książkę, analizuje jak nie przymierzając "Odprawę posłów greckich" i prześciga się z innymi w wynajdywaniu jej wad. Jezycjada to jest literatura lekka i przyjemna, nie doszukujmy się w niej wielkich wartości literackich, nie za to ją kochamy. Ale za motylki w brzuchu, które nieodmiennie czuję przy lekturze, za szczery śmiech i łzy wzruszenia. Nawet te kiczowate sceny są urocze.
      Naprawdę zastanawiam się czy tak bardzo przeszkadza wam te kilka drobnycgh potknięć, że jesteście w stanie wygłosić: "już nigdy więcej nie przeczytam...?"
      Nie mogę w to uwierzyć.
      • verdana Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:30
        To nie jest "kilka drobnych potknięć".
        Problem w tym, ze to ksiązka niesympatyczna, ziejaca wręcz pogardą dla
        wszystkich, ktorzy nie kochają Mickiewicza i nie recytują strof antycznych.
        To nie jest ksiązka, niestety, ktora polecilabym jakiemukolwiek mlodemu
        czlowiekowi.
        I o to nam przede wszystki chodzi.
        • zdzicha.tramwajara Re: Czarna polewka dla czytelników ? 08.10.06, 18:11
          erdana napisała:

          > To nie jest "kilka drobnych potknięć".
          > Problem w tym, ze to ksiązka niesympatyczna, ziejaca wręcz pogardą dla
          > wszystkich, ktorzy nie kochają Mickiewicza i nie recytują strof antycznych.
          > To nie jest ksiązka, niestety, ktora polecilabym jakiemukolwiek mlodemu
          > czlowiekowi.
          > I o to nam przede wszystki chodzi.


          wlasnie ze nie. mm pokazuje, ze poezji nie czytaja nie tylko polglowki, ale
          calkiem porzadni ludzie. mm bije sie w piersi tym wspolnym parsknieciem nad
          laura wolfiego i bodzia dowodzac, ze w koncu poszla po rozum do glowy w w/w
          kwestii ;-)))
      • slotna Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:33
        Aha. Tak bardzo. Bo mnie to juz nie wzrusza, za duzo tych potkniec - wcale imho nie drobnych - wszedzie, na kazdym poziomie: styl, fabula, postacie... I dlaczego niby "Odprawe..." mozna analizowac, a Jezycjady nie?
      • biljana Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:35
        hmm, za pozwoleniem nie zgodze sie z opinia, że analizowac i rozbierac na
        czynniki pierwsze można tylko lektury szkolne ;) wybacz, ale to smieszne.
        Przeciez po to miedzy innymi w szkole ucza nas analizy i krytycznego myslenia
        nawet przy omawianu odprawy poslow greckich, abysmy umieli dobierac sobie
        lektury i potrafic oddzielac ziarno od plew. nie lubie przyjmowac rzeczy
        bezrefleksyjnie, a odnosi sie to rowniez do ksiazek - nawet najbardziej
        ulubionych autorow. przeciez pani MM nie jest jakims posagowym autorytetem
        ktorego nie wolno krytykowac. Trawestując: jak mówić, że zachwyca, kiedy nie
        zachwyca?
        • dakota77 Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 20:59
          Tez nie rozumie, czemu nie wono nam krytykowac. Kochamy Jezycjade, albo kochalismy te dawna, ale
          dlaczego mamy byc slepi na jej wady? A w ostatnich tomach wad jest wiecej niz zalet, w CP z
          pewnoscia. Czym mam sie tu wzruszac? Pochwala lizusostwa? Brakiem odpowiedzalnosci rodzicow
          wobec dzieci? Brakiem zwyczajnego ciepla w rodzinie? Kiedys to byly cieple, madre ksiazki. Nie bila z
          nich pogarda dla innych, mieszkajacych w blokach, mniej oczytanych.
          • verdana Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 21:09
            Jako osobie oczytanej przychodzi mi na myśl zdanie Petroniusza, ktore chyba
            dobrze opisuje, dlaczego jesteśmy złe i zniesmaczone. Wybaczcie, ze cytat
            będzie luźny, alem nie Borejko i Sienkiewicza nie znam na pamięć.
            Petroniusz w ostatnim liscie tłumaczy Neronowi, dlaczego nie boi się umrzeć.
            Stwierdza "Głos Cerbera milszy mi bedzie niźli twój śpiew, bom mu nigdy nie był
            przyjacielem i za głos jego wstydzić się nie mam obowiązku".
            otóż ja, milosniczka "wczesnej Musierowicz" trochę sie wstydzę.
          • ready4freddy Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 21:15
            moze po prostu nastapil w ktoryms momencie (wam, jako znacznie lepiej znajacym
            sage ode mnie pozostawiam ustalenie, w ktorym) efekt "jumping the shark"? nie
            znajacym tego okreslenia podrzucam linka:
            en.wikipedia.org/wiki/Jumping_the_shark - w duzym skrocie chodzi o
            moment, od ktorego jakas seria (telewizyjna, ksiazkowa, komiksowa i tak dalej)
            zaczyna sie degradowac, autorowi/-om zaczyna brakowac sensownych pomyslow i tak
            dalej.
          • the_dzidka Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 21:22
            > Kiedys to byly cieple, mad
            > re ksiazki. Nie bila z
            > nich pogarda dla innych, mieszkajacych w blokach, mniej oczytanych.

            Mamusia Kopiec Arlety, gruba, o połamanych paznokciach i gotująca kapuśniak w
            kociołku (?) była dla małej dziewczynki niedościgłym marzeniem kochającej,
            ciepłej mamusi, która się śmieje. Mieszkający w bloku w mieszkaniu z
            meblościanką Lelujkowie byli uczciwą, mądrą i porządną rodziną. Pani
            Szczepańska, zgryźliwa i wredna staruszka, zmieniła się zupełnie, kiedy tylko
            okazano jej trochę ciepła i serca. Ciotka Lila, niezamężna, ekscentryczna
            artystka, przedstawiona była jako osoba mądra, trzeźwa i bardzo sprawiedliwa w
            osądach. Nie było takich kwiatków jak teraz. Jak lekarz mieszka w ekskluzywnej
            willi na jednej z piękniejszych uliczek Poznania (Diana mieszka prawdopodobnie
            przy ul. Chopina - Bożesz ty mój, jak tam jest nieziemsko pięknie!!), to
            znaczy, że jest "innym typem lekarza" (w domyśle: niekoniecznie uczciwym) niż
            uczciwi i skromnie żyjący w suterenie Pałysowie (którzy jednak ciepłą rączką
            odpalają pasożytowi rodzinnemu co najmniej dwadzieścia lub więcej patyków,
            bo "nie mają co z nimi zrobić", aaaaa!!!). Jak ktoś ma na imię Manuel
            (Adamczak), albo Krystal, albo przezwisko Barbi, to jest półmózgiem. Jak
            mówi "uau" i przyznaje się, że nie lubi Mickiewicza, to jest ordynarnym
            warszawiakiem (ja dopiero będąc około trzydziestki polubiłam wieszcza Adama do
            tego stopnia, że w samochodzie słucham płyt z nagranym "Panem Tadeuszem", i na
            dodatek pękam ze śmiechu przy co komiczniejszych momentach). Kobieta niezamężna
            i niedzieciata jest albo brzydka jak noc (opis wyglądu policjantki w CP),
            tępawa (jw) lub kłótliwa i przemądrzała (pani Barbara), albo jest z wyglądu
            sympatyczna i cicha, ale niepohamowanie i bez godności rzuca się na wszystko,
            co ma spodnie i wąsy (pani Ola versus Robrojek ;). Politycy o odchyleniach
            niezupełnie prawicowych ;) opisywani są niedwuznacznie w sposób złośliwy i
            przykry (tym z prawej strony nie poswięca się ani słowa, a jeśli już wspomina
            marginalnie, to nie negatywnie). Dwudziestodwuletnia dziewczyna... och, po co
            ja znowu to wszystko wymieniam? Tylko patrzeć, jak w nastepnym tomie padną
            pełne wyższości słowa wobec niewierzących!! Chociaż nie, tu nie mam racji,
            przecież Oracabessowie to rastafarianie, a nawet Teresa mówi coś w stylu,
            że "żyją porządniej i uczciwiej niż niż niejeden katolik". Ale skoro i w innych
            ocenach MM ewaluowała tak niekorzystnie, to i tego zaczynam sie bać.
            • dakota77 Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 21:29
              Dobry wizerunek rastafarian moze wynikac stad, ze MM nie do konca orientuje sie, ze to ruch
              religijny;-)
              • the_dzidka Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 21:33
                No nie, skoro porównuje ich do katolików, to jednak chyba sie orientuje :)
                Zresztą to wynika z dyskusji pomiędzy Dziadkiem Ignacem a Helmutem i Franzem -
                o źródłach religijnych itd :)
            • biljana Re: Czarna polewka dla czytelników ? 25.09.06, 21:35
              the_dzidka napisała:

              >Mieszkający w bloku w mieszkaniu z > meblościanką Lelujkowie byli uczciwą,
              mądrą i porządną rodziną.

              Tez mnie to ruszyło. Pamietam jak ładnie była przedstawiona pani Lulejkowa - ze
              nie ma wprawdzie wyzszego wyksztalcenia ale ma udane dzieci, co tez jest
              wartoscią (ale nie taka "rodzinna wartoscia" jak w obecnych ksiazkach np.
              swieto...bliwa Różyczka). Tak samo mama chorego chłopca z Noelki bodajze.

              A Cp jest pelna pogardy dla niewykształciuchów, że sie cytatem posłuże...
              • elwinga Re: Czarna polewka dla czytelników ? 26.09.06, 08:37
                > nie ma wprawdzie wyzszego wyksztalcenia ale ma udane dzieci, co tez jest
                > wartoscią (ale nie taka "rodzinna wartoscia" jak w obecnych ksiazkach np.
                > swieto...bliwa Różyczka). Tak samo mama chorego chłopca z Noelki bodajze.

                Ale właśnie postać tej mamy jest dowodem na to, że podział świata na dobrych i
                złych pojawia się już w Noelce. Piotruś jest chory, cieszy się drobiazgami, ale
                zamiast prezentu wolałby, żeby żył jego ojciec. Aprobujemy (znaczy - MM
                aprobuje). A Waldemarek i Tamarka pokazani jako kontrast? Są po prostu wredni,
                takoż ich rodzice - dorobkiewicze. Dezaprobujemy.
                • troppo_bella Re: Czarna polewka dla czytelników ? 26.09.06, 08:44
                  No bo sukces finansowy trzeba okpić. Sławek Lewandowski i jego nowe gabloty...
                  Rodzice Przeszczepa... Rodzice i babunia Czekoladki... Nowe oblicze Mamerta -
                  człowieka sukcesu... Nowobogackie prezenty adoratora Pulpecji (i nic to, że
                  wręczane w romantycznej palmiarni)...

                  Czarnobiały świat. Czarne błyszczy złotem, białe, jesli wydaje na coś (np.
                  aparat cyfrowy Miągwy), to mimochodem, nie afiszując się, zachowując pozory
                  szlachetnego ubóstwa (wakacje w domu).

                  --------
                  • suger_mouse Re: Czarna polewka dla czytelników ? 03.10.06, 18:53
                    Słuchajcie, ale takie samo podejście pojawiało się we wcześniejszych tomach! Np.
                    przypominam sobie "Opium w rosole": luksusowe mieszkanie Matyldy (pokazanej jako
                    pusta laleczka), która była zgorszona i wstrząśnieta, kiedy zobaczyła, jak
                    mieszka ("pozytywny") Maciek...
    • agnieszka_azj Re: Czarna polewka dla czytelników ? 26.09.06, 23:08
      Lektura dzisiejszej działalności forumowiczów utwierdza mnie w przekonaniu, ża
      mam rację. "Czarna polewka" kryje w sobie nieprzebrane zasoby tematów dla tego
      forum ;-)))
      • iwoniaw Aż strach pomyśleć, że Sprężyna 26.09.06, 23:10
        może iść jeszcze dalej... A tu wątków przybywa, panie tego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka